mBank w Pruszkowie :-)


Warszawskiej Białołeki :))) dojazdy WKD i Pociagiem szybko, zreszta jak
zrobili te dwa widukty na alejach duzo sie poprawilo teraz brakuje jeszce
jednego na skrzyzowaniu z Łopuszanska a i samochodem bedzie sie szybciej
dojezdzac niz z Mokotowa, moge sie nawet zalozyc ze tak bedzie jesli wiadukt
powstanie a juz zaczynaja budowac Polecam Pruszków :)
Cytat:
| Przynajmniej odpadnie problem nieczynnych, zapchanych pieniedzmi
| wplatomatow ;)

Akurat z Pruszkowa do centrum Warszawy to sie przewaznie jedzie szybciej
niz z niektorych dzielnic "warszawskich" - WKD tzw. metro naziemno. IMO
jest wiec to calkiem niezle miejsce do zamieszkania, a skoro otworzyl
sie tam mBank to ja osobiscie juz sie tam wyprowadzam, bo tylko na to
czekalem :)

--
Mithos



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

 

von-zu

Cytat:



Cytat:Hej ludzie,

tak znowu z ciekawości. Jak tłumaczycie na polski zwroty (np):

JĂźdische Gemeinde zu Berlin



Gmina Zydowska w Berlinie - chyba nie ma co komplikowac niepotrzebnie...

Cytat:Bezirksamt Reinickendorf von Berlin



ja bym to zrobila (chyba, bo tak to na szybko pisze bezglebszego wnikania
:-) na zasadzie analogii np. z 'Urzad Dzielnicy Warszawa Mokotow Gminy
Warszawa Centrum', czyli:
Urzad Dzielnicy R. Miasta Berlin :-) eee..... beznadzieja...
to moze raczej: Urzad Dzielnicy R., Berlin

Cytat:

Chodzi mi tu o różnice zu i von. Na razie nie piszę jak ja to
przetłumaczyłem, tylko "oczekuję propozycji".

Waldek



Ciekawa jestem bardzo Twoich rozwiazan bo jak sie okazuje - sprawa nie tak
trywialna, jak sie na pierwszy rzut oka wydaje :-))
Aga

von-zu


Cytat:
| Hej ludzie,

| tak znowu z ciekawości. Jak tłumaczycie na polski zwroty (np):

| JĂźdische Gemeinde zu Berlin

Gmina Zydowska w Berlinie - chyba nie ma co komplikowac niepotrzebnie...

| Bezirksamt Reinickendorf von Berlin

ja bym to zrobila (chyba, bo tak to na szybko pisze bezglebszego wnikania
:-) na zasadzie analogii np. z 'Urzad Dzielnicy Warszawa Mokotow Gminy
Warszawa Centrum', czyli:
Urzad Dzielnicy R. Miasta Berlin :-) eee..... beznadzieja...
to moze raczej: Urzad Dzielnicy R., Berlin

| Chodzi mi tu o różnice zu i von. Na razie nie piszę jak ja to
| przetłumaczyłem, tylko "oczekuję propozycji".

| Waldek



W zasadzie "zu" = "w", a tak powinno się też przetłumaczyć.

"Von" + celownik zastępuje dopełniacz, zwłaszca tam, gdzie dopełniacz jakoś
nie pasuje. (Np. "Berlins" brzmiałoby tu głupio.) A na j. polski może być
różnie, jak kto woli. Uważam, że nawet moż być "Urząd Dzielnic(ow)y
Reinickendorf w Berlinie". Na podstawie analogii można jednak - jak

co byłoby nawet najbardziej dosłownie i chyba lepsze. (Czy nie raczej
"Berlina"? Co na to muterszprachlerzy?) Można też "Berliński ....", ale to

Pozdrawiam
U.K.

GUS Warszawa


Cytat:Niech mi ktoś powie gdzie jest "giełda" elektroniczna w Warszawie, ta koło
(czy pod) GUS-em. Aha. Jeszcze jedno. W jakiej dzielnicy jest ulica Hoża
(semiconductors bank).



Ponieważ mieszkam w "Warszawce" (a może nawet "warszawce" ;-)), to podpowiem:
Giełda pod GUS-em jest na skrzyżowaniu Trasy Łazienkowskiej i Alej
Niepodległości. Od Dworca Centralnego 3 przystanki tramwajem w kierunku
Mokotowa. Mieści się w przejściu podziemnym pod ulicami.

Hoża jest w ścisłym centrum Warszawy. Od ronda Dmowskiego (Rotundy, DT Centrum)
trzeba iść Marszałkowską w kierunku placu Konstytucji, prawą stroną ulicy. To
będzie troszkę więcej niż przystanek tramwajowy, Hoża będzie odchodzić w prawo,
a SC Bank będzie niedaleko od Marszałkowskiej po lewej stronie. SC Bank ma też
sklep pod GUS-em.

Pozdrawiam

Marcin Stanisz

 

Amatorskie radio do odbioru pasma PKP

Cytat:Mieszkam ok. 9km w linii prostej od Warszawy Zachodniej i ok. 11 km od
Wschodniej - to dzielnica Ursynów,
oczywiście po drodze warszawska zabudowa, ale mieszkam na 4 piętrze co w
porównaniu do parteru daje mi jakąś tam przewagę



 Mam nadzieję, ze nie chodziło o to, że Wschodnia to Ursynów, tylko, że
mieszkasz na Ursynowie. BTW.   4 pięrtro to nie jest ostatecznie tak wysoko, bo
zabudowa Warszawy, przy założeniu, że mieszkasz na tym Ursynowie, w linii
prostej jest dużo wyższa niż 4 piętra. To będą przeważnie 10 - 15 piętrowce w
granicach Mokotowa i potem bliżej centrum nawet i wyższe się znadją. Na pewno
nie masz co liczyć na sygnały z wykopu i tunelu średnicowego :) .

Dwa Black hawki ? nad Warszawą

Niespełna godzinkę temu wychodzę sobie z zakupów z Sadyba Best Malla (nazwa
wredna, chodzi o duże centrum handlowe + kino multipleks z Imaxem; w
Warszawie, a Sadyba to nieduża dzielnica na Mokotowie), a tu przeleciały dwa
śmigłowce typu, jakiego jeszcze nad Warszawą nie widziałem. Dźwięk był inny
od przelatujących tamtędy często rządowych Mi-8, więc zwróciłem uwagę.
Te dwa leciały jeden za drugim zza Wisły na zachód w rejon Okęcia, czarne
albo ciemne, kamuflaż jednolity raczej (było dość daleko i lekko pod słońce,
co trochę utrudniało obserwację), sylwetka długa, ale wąska.
Znaki charakterystyczne: nie schowane przednie koło, poza tym powierzchnia
(wąski prostokąt) - chyba sterująca, na końcowej, zadartej części ogona
prowadzącej do nasady wirnika tylnego.
Czyje toto i po co tu lata? czyżby w ramach przygotowania do imprezy, która
niedługo "u nasz" niestety się odbędzie?

Pozdrawiam

Astario

Przy ulicy Wołowskiej... Galeria Mokotów i nie tylko.


Cytat:

Za http://www.galeriamokotow.pl/main/plans/p1.asp
"Galeria Mokotów usytuowana jest na Górnym Mokotowie,
w prestiżowej dzielnicy Warszawy. Znajduje się w widocznym,
ruchliwym miejscu, u zbiegu alei Wilanowskiej i ulicy Wołowskiej..."



Tia.. A mi sie podoba 'prestizowosc' polozenia Galerii.

Miesci sie na Sluzewiu Przemyslowym, ktore co prawda przeksztalca sie
dzieki inwestycjom typu GTC w centrum dla bialych kolniezykow, ale
to tylko miejsce pracy i do prestizu mu daleko.

Sasiaduje z blokowiskami z kwadratu Domaniewska, Modzelewskiego,
Wilanowska, Woloska, Langego.
Mieszkalem w jednym z nich, obecnie pracuje vis-a-vis GM i wiem ze
otoczenie z prestizem nie ma nic wspolnego. :]

Aha.
Gorny Mokotow konczy sie [kwestia sporna] przy Woronicza, a jak
dla mnie przy Odynca, dalej jest Wierzbno :)

Czyli Galeria Mokotow znajduje sie 10 minut tramwajem od
prestizowej dzielnicy Warszawy :)

ps.
A teraz zapewne udam sie do Galerii Mokotow zjesc cos.

Warszawa za oknem - Wersja Beta już jest :)

Cytat:
| No w sumie tak, ale przyporzadkowanie ma charakter ogólno-informacyjno.
Jak
| już będzie gotowa całość, to będzie można poprzesuwać zdjęcia "sporne"
| pomiędzy dzielnicami :)
nie podoba mi sie podzial na dzielnice. Co prawda mnie sie malo podoba...
;-)
Al na powaznie jest pomieszanie gmin z dzielnicami. Niby jest mokotow ale
obok
jest wilanow, zoliborz i bielany praga pd i wawer. Moznaby zrobic podzial
na
dzielnica a w nizszej hierarchi podzial na osiedla lub nazwy historyczne
takie
jak mlynow muranow powisle solec wawrzyszew praga targowek i wiele wiele
innych
wchodzacych w sklad dzielnic. Byloby to tez pouczajace jak wyglada
Warszawa od
trony nazw. Tyle moich wnioskow. Zdjecia juz wkrotce



Kierowałem się podziałem jaki jest np tu
http://www.msiwarszawa.com.pl/arterie.htm a centrum podzieliłem na
dzielnice, bo jak to by mogło być - praga, mokotów i żoliborz w jednym worku
:-)
Jeśli jednak podział proponowany przeze mnie przeszkadza większej liczbie
osób - zmienię.

Pozdrawiam

Krzysiek Supera

Ktora dzielnica?

1. Saska Kempa, bo blisko do centrum (8-10 minut TRAMWAJEM), bo milo, bo
zielono.
2. Zoliborz - to samo
3. Mokotow, bliski Ursynow - to samo tylko ze z metrem.

Kolejnosc nieprzypadkowa, odczucia subiektywne. Saska Kempa na pierwszym
miejscu, bo lezy po Lepszej Stronie Miasta, czyli na Pradze. ;)

Moim zdaniem, inne dzielnice w ogole nie nadaje sie do mieszkania. Albo
blokowiska, albo taki kawal drogi do centrum ze szok.

W Warszawie to jest tak, ze jak nie masz dojazdu metrem albo tramwajem to
bedziesz stal w korku i dojazd Ci sie wydluzy o 100 albo dwiescie procent.

Kwestia bezpieczenstwa jest wszedzie (oczywiscie poza Zabkowska i innymi
trojkatami bermudzkimi) taka sama. Nie jest tak zle, szczegolnie jak juz sie
nauczysz co to jest 'warszawskie spojrzenie' (zrozumiesz po tygodniu lub
dwoch pobytu w Warszawie ;)).

M.

DOJAZD NA MOKOTOW

Cytat:Nie żartuj.
Mieszkałem tam 2 lata i to jest jedna z najgorszych dzielnic w Warszawie.
Samoloty, ciągle korki przy wyjeździe do centrum.
Równie wielka beznadzieja co Kabaty i Tarchomin.



Ja przez 30 i kilka - na Mokotow (kompleks GTC) na 9:00 mozna dojechac z
Golabek (czyli najdalszej z perspektywy Mokotowa czesci Ursusa) w 20 minut
(przed remontem Woloska/Lotnikow/Rzymowskiego). Podobnie w powrotnej drodze.
Problemem sa tylko stojace Al. Jerozolimskie, ale do Centrum przez
lokomotywownie tez jedzie sie rano 20 minut. Jak wszedzie - kwestia dobrych
skrotow, a tych akurat jest sporo w okolicy.

Szkoda, ze nie ma juz gmin w Warszawie... dlugie

Osobiscie niezmiernie zaluje, ze zlikwidowali moja gmine. W molochu
dzielnicowym przepadna mozliwosci realnego dzialania na wlasnym
terenie - z braku pieniedzy, ktorymi dzielnica bedzie mogla
dysponowac...
Jak wyglada dzialanie molocha, wiem juz niestety. Jak preznie
dzialala moja mala gmina - widzialam, odczuwalam, i z przyjemnoscia
patrzylam na efekty.
No i w urzedzie urzednicy kompetentni, radni na ogol chetni do
sensownego dzialania. Formalnosci papierkowe zalatwiane szybko i
bezbolesnie. W porownaniu z poprzednia gmina, gdzie mieszkalam i
innymi, ktorych dzialania obserwowalam (np. Mokotow, Ursynow) - moj
Wilanow blyszczal jak gwiazda.
A teraz?... Czy miasto da pieniadze na jakies peryferie? - co kogo
bedzie obchodzilo, ze pradu nie ma na dziesiatkach hektarow,
wodociagow nie ma, kanalizacja... ech :-( . Nie wspomne o drogach i
ich oswietleniu.
Wszystko pojdzie na metro i inne gigantyczne przedsiewziecia, gdzie
duza kasa jakos znika. Moja gmina piec razy obracala zlotowke, zanim
podjela decyzje, na co ja wydac - i nie pamietam, zeby wyrzucala
pieniadze. Inwestycje byly przemyslane, oszczedne. A w molochu - ile
jest bezsensownie wyrzuconych dziesiatek i setek tysiecy zlotych...
Chocby tunel Wislostrady czy Trasa Siekierkowska - gdzie mieszkancy
praskich gmin od 6 lat sami prosili o wykupienie ich gruntow, i do
dzis ten proces jest w powijakach - bo to centrum podejmowalo
decyzje, nie miejscowi radni... Skutek jest - mamy most bez drog
rozdjazdowych po wschodniej stronie...

Jakos mi sie ponarzekalo :-(. Ale tak zaluje utraty autonomii... A
wy - jakie macie zdanie? Lepsze gminy czy dzielnice?

Joanna

gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom... :-))

Cytat:
| dzieki :-) czyli mam rozumiec, ze i dzielnica i gmina to Ursynow?
dzielnica to chyba nie. zreszta moze ktos mi wyjasnic jak to z tymi
dzielnicami jest? co jest dzielnica, co gmina i w ogole:
bo ja sie gubie.



Kazdy sie gubi.

To jest tak:

Warszawa dzieli sie na gminy: Ursynow, Wilanow, ..., Centrum.

Gmina Centrum, i tylko gmina Centrum, dzieli sie na dzielnice:
Srodmiescie, Mokotow...

Ursynow zatem jest gmina, ale nalezaca do Warszawy. Dzielnica nie
jest.

Kody sie pisze xx-xxx Warszawa i nazwa ani gminy, ani dzielnicy, nie
jest potrzebna.

   MJ

Agencje nieruchomosci

Cytat:Zachcialo nam sie kupic mieszkanie w Warszawie.
Wybralismy 9 agencji i wyslalismy krotki opis (e-mail) co szukamy.
Po dwoch tygodniach nawet jedna agencja nie odpowiedziala.
Za co oni biora pieniadze? Jak oni was (sprzedajacych) reprezentuja?
Czy im zalezy zeby cos sprzedac?
Jezeli ktos z Was sprzedaje i czeka na nabywce to przy takiej obsludze
mozecie czekac dlugo.
Opisy mieszkan w ogloszeniach w gazetach i w internecie to jedno wielkie G.
Co mi po takim ogloszeniu: "Centrum. 3-pokojowe, kuchnia, lazienka, WC. Tel:
xxxx."

MH




kupić mieszkanie w takiej dzielnicy jak Stary Żoliborz lub Stary Mokotów za
gigantyczne pieniadze podczas gdy w dzielnicy obok lub na linii metra kupisz
za te gigantyczne pieniadze mieszkanie o wiele wyższym standardzie i większe.
Tutaj ludzie cenią miejsce a nie lokal, niektórzy mają na tym punkcie świra
nie do przeskoczenia (widziałam to na własne oczy...)
Radziłabym mieć znajomego z Wawy, który może doradzić. Radzę również uważać na
agencje bo to są nie tylko cwaniacy ale i złodzieje... Najlepiej wybrać trzy
duże agencje (choć niestety to tez nie gwarantuje powodzenia) i tylko z nimi
rozmawiać, w końcu znajdą coś sensownego. Żadnej nie polecę (wszystkie mają
wady) ale może Drągowski. Unikaj tzw. biur nieruchomości.
To chyba tyle. Jesli masz zamiar bywać duzo w Centrum to nie kupuj nawet
atrkacyjnego mieszkania np. na Nowym Tarchominie lub "prawie" pod Warszawą, bo
się załamiesz korkami... Chyba że na lini metra.
Powodzenia,
Iwona

PIWO VII!!! ...raz jeszcze

Cytat:

| | Temat: Re: PIWO VII!!! ...raz jeszcze
| | Data: 20 maja 1999 11:36
| |  Ja cie obronie ;) My chlopaki z pragi musimy sie czymac razem :-))
| | A czy my chlopaki z pragi i z ursynowa tez musimy sie trzymac razem :-))
?

| A co z Obywatele z Wolom? Dokladnie Kolo?
| --

Widze ze z chwile trzeba bedzie zamawiac osobne stoliki dla kazdej gminy,
dzielnicy, osiedla , powiatu, ulicy, bloku.....lewego brzegu Wisły, prawego
brzegu Wisły itp. itd.........
A jak wszyscy bedziemy sie trzymac razem to usiadziemy przy jedej ławie i
powinno być spoko.
Tylko ze tam raczej nie ma takich duzych ław.....więc jak sie dzielimy?

Wojtas (z Targówka, pracujący na Gocławiu, uczący się w Centrum i na
Tarchominie, bywający w Śródmieściu, na Bemowie, na Mokotowie i w wielu
innych miejscach, chyba jakoś się dostosuję... )

{:-))))))



Ojej ale wybor:)))
JA jestem tez zwiazana prawie z wszystkimi dzielnicami Warszawy, wiec
sama nie wiem z kim trzymac, a skoro nie mozna ze wszystkimi to po
prostu nie przyjde:)))

Adii

Czas dojazdu 2


Cytat:Witam
Będę musiał dojezdzac do pracy w okolice zacisza, nie znam kompletnie
Warszawy stad pytanie do Warszawiaków: jak wygląda dojazd na tą dzielnicę
ok. godziny 7:30 w dzień powszedni np. z żoliborza, nowego miasta i saskiej
kępy. Czy w tych godzinach sa duze korki w kierunku wyjazdu z centrum ? I

Bede bardzo wdzieczny za wszelką pomoc...



Tragicznie. Bo widzisz, w Wawie jest tak : Ursynow pracuje na Woli,
Bemowo na Ursynowie, Bielany na Mokotowie, Praga na Bemowie itp. Kazdy
musi pracowac jak najdalej od miejsca zamieszkania i zapychac drogi.
Taka moda.

A powaznie to o 7.30 ciezko czasem wejsc do metra, podobnie jak i o
16.30. Najgorsze godziny.

Co to jest Warszawa?

Witam i pozdrawiam wszystkich członków grupy, jako że po raz pierwszy włączam się do dyskusji.

Chciałabym poznać Waszą opinię w nastepującej sprawie -
co to jest Warszawa
zlepek gmin ? (Centrum, Targówek, Bielany, Ursynów ... itd)
miasto ?
powiat ?
Czy naszymi "małymi Ojczyznami" są dzielnice Śródmieście, Mokotów, Wola ... itd. - w jednym MIEŚCIE WARSZAWA, czy też czujemy się obywatelami np. Gminy Centrum w powiecie warszawskim ?

Zrobiło się straszne zamieszanie. Co na to Warszawiacy ?

Co to jest Warszawa?


    Witam i pozdrawiam wszystkich członków grupy, jako że po raz pierwszy
włączam się do dyskusji.

    Chciałabym poznać Waszą opinię w nastepującej sprawie -
    co to jest Warszawa
    zlepek gmin ? (Centrum, Targówek, Bielany, Ursynów ... itd)
    miasto ?
    powiat ?
    Czy naszymi "małymi Ojczyznami" są dzielnice Śródmieście, Mokotów, Wola
... itd. - w jednym MIEŚCIE WARSZAWA, czy też czujemy się obywatelami np.
Gminy Centrum w powiecie warszawskim ?

    Zrobiło się straszne zamieszanie. Co na to Warszawiacy ?

    Teraz nalezaloby spytac sie o to towarzysza Kwasniewskiego.To prawda ze
w Polsce edukacja jest na marnym poziomie jezeli taki ............ cieszy
sie najwieksza popularnoscia w spoleczenstwie.

Dzielnice willowe + autohandle lub salony z superbrykami w Warszawie

Witam

W zwiazku z tym, ze wybieram sie na zwiedzanie Warszawy (jestem z
Gdanska) poczawszy od tej soboty chcialbym przy okazji zahaczyc o w/w
rejony w ktorych sa domy i/lub samochody ze wlosy deba staja. Dzielnice,
ktore zamierzam odwiedzic to: oczywiscie centrum/stare miasto, praga
polnoc, praga poludnie, wolomin, wilanow, mokotow, ursynow, zoliborz,
pruszkow. Najbardziej pomoglyby mi przy jakiej ulicy tego szukac ew. w
jakim miejscu (np. jakis punkt  charakterystyczny). W warszawie
wprawdzie nigdy nie bylem (chyba ze przejazdem - na dworcu :) ale mam w
miare dokladne mapy wiec kazda wskazowka mi pomoze (obojetnie czy na
grupie czy na priva).

Mirek

Centrum Targowe Mokotow - gdzie ?

Cytat:
Mam wielka prosbe, do grupowiczow w W-wy. Potrzebuje info o lokazliacji
"Centrum Targowe Mokotow".



Jak sama nazwa wskazuje, miesci sie w gminie Ursynow (ale juz po
drugiej stronie ulicy jest dzielnica Mokotow gminy Warszawa Centrum)
8-)

Cytat:A ponad to :
- jak sie tam dostac z przysanku PolskiegoExpress'u (miesci sie on na
Jana Pawla niby)



Zgadza sie. Jana Pawla tuz przy Dworcu Centralnym. Autobusami 174 lub
192 w kierunku poludniowym (Mokotow), wysiasc na przystanku Bokserska
(dla 174 to jest przystanek koncowy, 192 jedzie jeszcze dalej).
Wysiasc i podejsc rzeczona ulica Bokserska jeden przystanek do przodu.

Cytat:- jak sie tam dostac z dworca PKP, ktory dworzec jest najblizej ?



Z Centralnego jak wyzej. Z Zachodniego autobus 136, wysiasc na
przystanku Centrum Targowe.

Czym bys nie jechal i z ktorego dworca, to jest dwadziescia pare
minut.

A tuz kolo tego Centrum Targowego jest stacja kolejowa Warszawa Okecie
(na linii Warszawa-Radom). Ale jakos watpie, zeby z Bydgoszczy ci
pasowalo tam jechac - zreszta, pewnie bedzie juz ciemno i nie radze
tam bladzic - zadupie potworne...

Cytat:- jakis tani hotel w okolicach tego Centrum ?



Tani hotel w Warszawie to moze byc trudno znalezc...

  MJ

Centrum Targowe Mokotow - gdzie ?

Witam,
Cytat:



Cytat:Jak sama nazwa wskazuje, miesci sie w gminie Ursynow (ale juz po
drugiej stronie ulicy jest dzielnica Mokotow gminy Warszawa Centrum)
8-)



Przepraszam, czy Ksawerow to Ursynow?
Polnocno-zachodni naroznik skrzyzowania Woloskiej i Wilanowskiej jest na
Ursynowie?
Adres
Prawda li to czy sie jednak pomyliles ?
Centrum to Woloska 12.

Cytat:Tani hotel w Warszawie to moze byc trudno znalezc...



moze nie tak w poblizu, ale przy ul. Mangalia znajduje sie kompleks dawnych
hoteli robotniczych, ktore teraz maja podwyzszony standard i nazywaja sie
Atos, Portos i Aramis.

Liste hoteli i schronisk mozesz znalezc na stronie
http://www.prw.waw.pl/bezpieczne-miasto.php?dig=noclegi
Ale w/w gdzies sie schowaly. -:)

mozesz tez zajrzec http://www.hotelsinpoland.com/m_warsz.htm

Acha znalazlem te hotele. -:)
http://www.felix.com.pl/apia/index.html

CENNIK NA ROK 2001
uslug hotelowych swiadczonych przez Przedsiebiorstwo Uslug Hotelarskich i
Turystycznych Sp. z o. o. w Hotelu ATOS PORTOS i ARAMIS
1 osoba w pokoju: 104 zl
2 osoby w pokoju: 118 zl
3 osoby w pokoju: 129 zl

To tanio -:)

Pozdrawiam
Szuwaks

PILNIE WYNAJME POKOJ W CENTRUM

Pilnie wynajme pokoj w centrum Warszawy od 1 sierpnia 2000. Najlepiej
Mokotow, ale moga byc inne dzielnice.

Pokoj zamierzam wynajac na dluzej, ale jezeli bedzie jakas oferta do konca
wakacji w mieszkaniu studenckim to prosze rowniez o info.

Pokoj moze byc w wynajmowanym mieszkaniu lub u mieszkajacych gospodarzy.

Zuzu
Opolskie Hanysy 2000 Team
Opolska strona rowerowa
www.rower.po.opole.pl

nieruchomosci

witam.

chcialabym (wlasciwie to moj szef) kupic mieszkanie lub dom w warszawie. i
tu zaczynaja sie schodki. w warszawie bylam moze ze 3 razy w zyciu, dosc
prze[lot]nie. gdybyscie mogli podpowiedziec jakie dzielnice sa modne wsrod
biznesmenow na mieszkania lub domy, albowiem to mieszkanie/dom bedzie
inwestcja, przeznaczona pod wynajem, czyli bedziemy liczyc na jakiegos
wlasciciela/pracownika firmy. podsluchalam, ze z takich modnych, nowych,
ladnych i, no coz, drogich dzielnic warto rozejrzec sie w mokotowie,
ursynowie i wilanowie. z tego co patrzylam na mapie to one sa swiat drogi z
centrum, ale moze tak to wlasnie jest w wawie, ze im dalej tym lepiej?
dajcie znac moi drodzy bo ja niczem pijane dziecko we mgle...

kolejna sprawa, zna ktos albo pracuje w jakiejs firmie posredniczacej w
sprzedazy nieruchomosci? bardzo chetnie obejrzalabym jakies oferty, z cena
zakupu oraz orientacyjna kwota, jaka mozna otrzymac za dane lokum
miesiecznie za wynajem.

serdecznie dziekuje.

Stolica się wyludni i zestarzeje (Życie Warszawy)

Ten artykuł nie przedstawia prawdziwych przewidywań przyszłości, opartych na
badaniach, lecz jest to tandetna kalka tendencji które wystąpiły w miastach
amerykańskich kilkadziesiąt lat temu. Sytuacja w Warszawie jest zupełnie
inna. Proszę pójść do firm pośrednictwa nieruchomościami - mieszkania w
dzielnicach takich jak Mokotów czy Żoliborz sprzedają się świetnie i są
kupowane w dużej mierze przez ludzi młodych. Co więcej Warszawa ma dużo
terenów do zabudowy w środku miasta, na których teraz znajdują się np.
ogródki działkowe. Jest też możliwość poprawienia centrum miasta, poprzez
pozbycie się lumpów, których komuniści umieścili w zabytkowych kamienicach -
wystarczy zmienić obecne socjalistyczne przepisy o wynajmie na rozsądne.

Są też istotne przyczyny o charakterze ogólnoświatowym, które uniemożliwią
powtórzenie się tego co się stało w USA - przeniesienia się ludzi na
przedmieścia. Przede wszystkim cena transportu znacznie wzrośnie. Główną
przyczyną jest wyczerpanie się złóż ropy naftowej - czego skutki odczuwamy
już obecnie. Drugą z przyczyn jest powolne odchodzenie od płacenia za drogi
z podatków, w kierunku wprowadzania opłat bezpośrednich za drogi.

PRAGA

Tak pisze kpawlak:

Cytat:| Gdzie znajdę informacje na temat dzielnicy praga południe

Witam!

Przypominam jeleniom, ze to jest grupa WARSZAWSKA...



Czy jestes zdrowy?
A moze tzw. 'naplywowy', dla ktorego pod pojeciem Warszawa miesci sie tylko
Gmina Centrum, Mokotow/Ursynow oraz 'linia metra'?
Na temat 'jeleni' nie bede sie w polemike wdawal.
(Umiarkowane) pozdrowienia - nie wiem czy nie pozdrawiam psychola.
MZ

Linux sie rozszerza

On 2005-06-08, citizen Lukasz Stelmach testified:

Cytat:Nie wiem jak wam ale mnie się wydaje, że 08.06.2005 Bart Ogryczak



Ja bym wolał, żeby do tego jak Warszawa ma być zarządzana posłowie
z Koziej Wólki się nie mieszali. Bo efekt widać.

Cytat:| więc nie może być dobra.

Ale ktoś z dużym udawolstwem źle ją wykonuje.



Dziwisz się? 700 radnych i porąbany podział administracyjny.
Jednego roku mieszkasz w gminie Centrum, następnego w dzielnicy Mokotów,
trzeciego w powiecie warszawskim, czwartego w Centrum-Mokotów itd.

bart

Linux sie rozszerza

Nie wiem jak wam ale mnie się wydaje, że 08.06.2005 Bart Ogryczak

Cytat:

Ja bym wolał, żeby do tego jak Warszawa ma być zarządzana posłowie
z Koziej Wólki się nie mieszali. Bo efekt widać.



A kto inny, pytam się, według Ciebie miałby to zrobić? Może prezydent
RP dekretem?

Cytat:| więc nie może być dobra.
| Ale ktoś z dużym udawolstwem źle ją wykonuje.
Dziwisz się? 700 radnych i porąbany podział administracyjny.



Wolałbyś udzielne księstewko pana, za przeproszeniem, prezydenta?

Cytat:Jednego roku mieszkasz w gminie Centrum, następnego w dzielnicy Mokotów,
trzeciego w powiecie warszawskim, czwartego w Centrum-Mokotów itd.



Moja dzielnica może się nazywać jak chce byle by dziur w jezdniach
nie było.
Cytat:Łukasz<                            Już nie katolicka lecz złodziejska.  (c)PP



Linux sie rozszerza

On 2005-06-10, citizen Lukasz Stelmach testified:

Cytat:Nie wiem jak wam ale mnie się wydaje, że 08.06.2005 Bart Ogryczak

| Ja bym wolał, żeby do tego jak Warszawa ma być zarządzana posłowie
| z Koziej Wólki się nie mieszali. Bo efekt widać.

A kto inny, pytam się, według Ciebie miałby to zrobić? Może prezydent
RP dekretem?



Do ustroju Krakowa, Gdańska czy Wrocławia się wpieprzali?

Cytat:| więc nie może być dobra.
| Ale ktoś z dużym udawolstwem źle ją wykonuje.
| Dziwisz się? 700 radnych i porąbany podział administracyjny.

Wolałbyś udzielne księstewko pana, za przeproszeniem, prezydenta?



Wolałbym 20 radnych i normalny podział administracyjny. Taki
sam przez co najmniej parę lat. Prezydenta wolałbym warszawiaka,
a nie "warszawianina".

Cytat:| Jednego roku mieszkasz w gminie Centrum, następnego w dzielnicy Mokotów,
| trzeciego w powiecie warszawskim, czwartego w Centrum-Mokotów itd.

Moja dzielnica może się nazywać jak chce byle by dziur w jezdniach
nie było.



Ale za każdym razem do są dziury kogoś innego ;-P

bart

Linux sie rozszerza

On 2005-06-12, citizen Lukasz Stelmach testified:

Cytat:Nie wiem jak wam ale mnie się wydaje, że 10.06.2005 Bart Ogryczak

[ustawa warszawska]
| Do ustroju Krakowa, Gdańska czy Wrocławia się wpieprzali?

Każde z tych miast jest "troszkę" mniejsze od Warszawy. Jak nie wiesz
to się wybierz kiedyś na wycieczkę nalepiej pieszą.



No i co z tego? Przecież Warszawa ma oficjalnie ledwie 1,5 mln mieszkańców.
Trójmiasto ma niewiele mniej.

Cytat:| Jednego roku mieszkasz w gminie Centrum, następnego w dzielnicy Mokotów,
| Moja dzielnica może się nazywać jak chce byle by dziur w jezdniach
| nie było.
| Ale za każdym razem do są dziury kogoś innego ;-P

Ale ja niezmiennie muszę na nich odbijać *moją* prywatną dupę.



Napisz do Kaczyńskiego ;-)

bart

Centralny - paraliz


Cytat:Gigantyczny paraliz stolicy. Lezy cale Srodmiescie z dworcem Centralnym.
Nie slychac TV i radia z PKiN, nie dziala sygnalizacja swietlna.



http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3741651.html

#v+
Część Warszawy bez prądu

Od godz. 14.30 w części Mokotowa, Woli i w Śródmieściu Warszawy nie ma
prądu. W centrum miasta stanęły tramwaje, na chwilę także metro

Na Dworcu Centralnym światło zgasło we wszystkich punktach sprzedaży i
na hali głównej. Na peronach stoją pociągi. Ludzie chodzą z zapalonymi
świeczkami. Na stacji Politechnika na chwilę wyłączył się prąd, po czym
przełączono się na zasilanie awaryjne. W wielu dzielnicach stanęły
tramwaje.

W kinie Muranów wyłączono prąd w środku pokazu prasowego filmu
"Pachnidło", doniósł nam redakcyjny krytyk filmowy Tadeusz Sobolewski.

Radioodbiorniki przestały odbierać stacje radiowe.

Wkrótce więcej szczegółów od naszych dziennikarzy.
#v-

Zdravim!

wynajecie mieszkania - ile kosztuje

Cytat:    witam !!

 Posilbym o info ile moze kosztowac wynajecie
mieszkania (kawalerki) w Warszawie? Takie oddalone
od centrum max 1 godzien (autobus i/lub metro).
Oraz ile za wynajecie pokoju??
Oczywiscie cena bez oplat.
Czy sa duze problemy ze znalezieniem kawelerki
lub pokoju??

Pozdrawiam Sebastian S.



Godzinę od centrum to jest Radom ;-)

A tak na poważnie- wynajęcie pokoju od 250 do 500 , kawalerki od 600-1200.
Wszystkie ceny uzależnione są od dzielnicy. Mieszkam na starym Mokotowie
i(wprawdzie nie wynajmuję) ale ZTCW jest tu dosyć drogo. Drogie są też
wszystie lokale w Centrum i te położone blisko  linii metra. Ze znaleziem
lokum nie powinieneś mieć problemu.Jeśli zamierzasz korzystać z usług
pośredników znajdź firmę, która NIE POBIERA opłat z góry - kilkoro moich
znajomych zostało oszukanych.

pozdrawiam: również sebastian :-)

miejsce marzeń do zamieszkania

Cytat:
Witam
Ostatnio dużo szumu narobiło się wokół budownictwa,
przyznam się, że i ja dałem się porwać tej zawierusze.
Ale w trakcie poszukiwań mieszkania zacząłem się zastawiać
nad optymalną lokalizacją mieszkania w Warszawie.
W związku z tym mam takie pytanie:
Gdzie najlepiej było by mieszkać w Warszawie?
Na jakiej dzielnicy lub ulicy? Centrum czy raczej peryferie?



Mysle, ze najlepiej w miare blisko centrum i (ważne!) blisko linii
tramwajowej lub metra - w obecnej chwili tylko transport szynowy
zapewnia w miare szybkie dotarcie do celu...

Moje typy:

Mokotów/Ursynów (metro)
Wola - Koło, Młynów, może Bemowo
Ochota wzdłuż Grójeckiej
Żoliborz...
Praga Południe - tylko w okolicach Grochowskiej, gdyż dojazd do
centrum mostem Łazienkowskim może być traumatycznym przeżyciem :-)
Praga Północ - dojazd niezły, ale ta okolica ma swoich przeciwników
:-(

Trudno właściwie wskazać `najlepszą` dzielnicę w Warszawie... każda
ma swoje wady i zalety

bezpieczeństwo

Cytat:

Witam!

1) Planuję przeprowadzić się od września do Warszawa i w związku z tym mam
pytanko, która dzielnica jest najbezpieczniejsza (ew. w miarę bezpieczna) do
mieszkania? Nie chciałbym kupić mieszkania gdzieś wśród bandytów ;-))))))



Jesli poznasz kolegow z ulicy, to napewno nic Ci sie nie stanie :)))
A dostac w oko mozesz na Pradze, Zoliborzu, Mokotowie, Ochocie,
Ursynowie, Centrum.... itd :)

Cytat:2) Na jakich osiedlach można bez problemu załatwić sobie stałe łącze do
sieci za ok 100 zł / m-c?



Bez problemu nigdzie. Albo pieniazki albo wlasna inicjatywa lub tez
szczescie. 100 PLN/mies to mniej wiecej standard.

Maciek S.

http://kso.mgt.pl - spoleczne siec osiedlowa z dostepem do Internetu

malpki

Z warszawy do Wroclawia :)

Hello,

Nosze sie z powaznym zamiarem przeprowadzki ze stolicy do slicznego miasta
zwanego Wroclawiem i mam kilka pytan..

1 - Jak ksztaltuja sie ceny wynajmu kawalerek w waszym miescie, interesuja
mnie dzielnice blisko centrum ew. inne, podobne do warszawskiego Ursynowa
czy Mokotowa

2 - Jakie szanse na znalezienie pracy ma 20 letni facet ze srednim
wyksztalceniem, niezlym angielskim i doswiadczeniem jako barman,
serwisant/sprzedawca w salonach GSM, ew. grafik komputerowy?

3 - Czy jest cos jeszcze o czym nie wiem a wiedziec powinienem? :))

Z warszawy do Wroclawia :)

Cytat:Hello,

Nosze sie z powaznym zamiarem przeprowadzki ze stolicy do slicznego miasta
zwanego Wroclawiem i mam kilka pytan..

1 - Jak ksztaltuja sie ceny wynajmu kawalerek w waszym miescie, interesuja
mnie dzielnice blisko centrum ew. inne, podobne do warszawskiego Ursynowa
czy Mokotowa

2 - Jakie szanse na znalezienie pracy ma 20 letni facet ze srednim
wyksztalceniem, niezlym angielskim i doswiadczeniem jako barman,
serwisant/sprzedawca w salonach GSM, ew. grafik komputerowy?



Maciek/ TuSe aka Zaciek Marębski czyli Maciek Zarębski.
Teraz ten kłamca i wyłudzacz zaczął szukać sobie nowych terenów. To znany w
Internecie kłamca. Opowiada i wymyśla o sobie niesamowite historie, które w
ogóle nie trzymają się rzeczywistości.
W Warszawie się na nim wszyscy już poznali i teraz próbuje swoich sił w
innych miastach.
Jak chcecie sobie poczytać o Zacieku to pełny obraz jego dokonań
internetowych znajdziecie pod adresem http://zaciek.klamstwo.org Historia
sięga nawet kilkunastu lat wstecz.

Zawsze Wasz -  Stefan Trąba

jaki urzad miescil sie na ul. Rakowieckiej?


Cytat:Czyżbym słusznie się domyślał, że szanowni przedmówcy to Warszawiacy,
uważający, że jak się poda nazwę ulicy to od razu wiadomo, że chodzi o
stolicę, bo przecież poza stolicą niczego nie ma?



Jeśli chodzi o urzędy to w Warszawie na ulicy Rakowieckiej 2 mieściło
się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Obecnie to siedziba Ministerstwa
Spraw Wewnętrznych i Administracji i siedziba Agencji Bezpieczeństwa
Wewnętrzbego. Trochę dalej (na rogu z Wiśniową) mieści się Urząd
Dzielnicy Mokotów Gminy Warszawa-Centrum (dawniej urząd dzielnicy
Warszawa Mokotów). Kawałek dalej (Rakowiecka 37A) mieścił się
Centralny Zarząd Więziennictwa (obecnie Centralny Zarząd Służby
Więziennej). To tyle jeśli chodzi o urzędy na tej ulicy.

Dodatkowo:

Rakowiecka 4 to Państwowy Instytut Geologii wraz z Muzeum
Geologicznym. Na Rakowieckiej 19 masz ambasadę Królestwa Danii. Pod
numerm 37 mieści się więzienie łącznie ze wspomnianym X pawilonem.
Obecnie to bodajże Wojewódzki Areszt Śledczy. Naprzeiw więzienia i
zarządu - kawałek dalej (na rogu z al. Niepodległości) mieści się
Szkoła Główna Handlowa (dawniej SGPiS) ale ma ona adres od al.
Niepodległości a nie Rakowieckiej. Po drugiej stroni al.
Niepodległości (Rakowiecka 26/30) mieści się gamch Szkoły Głównej
Gospodarstwa Wiejskiego. No i na samym końcu (Rakowicka 61) masz znany
kościół pod wezwaniem świętego Andrzeja Boboli.

Zdrówko

Sprzedam mieszkanie 47m2 [SADYBA]

Opis:  Mieszkanie widne i wysokie , wymienione okna.
Odnowiony budynek, czysta klatka schodowa.
Wolne od zaraz
Podłogi klepka, mieszkanie do odmalowania malowania.

Mieszkanie trzy pokojowe 16, 10, 6),
Kuchnia widna 8m
Łazienka + WC(do remontu ), balkon,

Mieszkanie ciche w osiedlu, zadbane, dwustronne, słoneczne,

Dobra lokalizacja, obok centrum handlowe sadyba  

blok - cegła  
WARSZAWA  
Dzielnica:  MOKOTÓW  
SADYBA  
Powierzchnia:  47 m2  
Piętro:  1  
Liczba pięter:  4  
Ilo ć pokoi:  3  
Rok budowy:  1980  
Telefon-ilo ć linii:  1  

WIĘCEJ INFO
http://www.trader.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=225624441050620041...

i jak tu takiego nie-warszawiaka lubic?

Vokal wysmarował/a:

Cytat:Od dwoch dni mieszkam w Centrum, wczesniej mieszkalem na Bemowie, a dwa
miesiace temu mieszkalem jeszcze na Ursynowie. Wczesniej mieszkalem na
Mokotowie i na Pradze. W oczekiwaniu na wlasne mieszkanie (Warszawa -
Bialoleka) przeprowadzam sie 3 - 4 razy w roku z mieszkania do mieszkania.



Jeżeli raz złożyłbyś oświadczenie w urzędzie, to już część Twoich
podatków leciałaby do Warszawy. A że dzielnica byłaby nieaktualna -
to mimo wszystko pieniądze by szły do miasta, w którym żyjesz.

A uaktualniłbyś wszystko po zamieszkaniu w docelowym mieszkanku...

KORKI KOMUNIKACYJNE w Warszawie. Jak je ograniczyć?

Cytat:Komunikacją masową zaś najlepsze połącznie mam przez centrum. Dla mnie to
trochę bez sensu, czemu z Mokotowa w okolice Dw.Zachodniego mam jechac
przez
samo centrum miasta.



Bo Warszawa, niestety ma układ komunikacyjny gwiazdy. Rozbudowując
dzielnice, nikt nie myślal o łączeniu ich, tylko budowano trasy do centrum.
Spójrz na Ochotę, a konkretniej Szczęśliwice. Na Mokotów (a taką trasę robię
codziennie) masz praktycznie albo jazdę zakorkowaną Racławicką, albo na
około przez Marynarską (też korek), albo przez Filtry, albo centrum.
Komunikacją miejską jeszcze gorzej. Podobnie na Wolę, praktycznie wszystkie
drogi prowadza przez centrum. Brakuje tras nad linią kolejową na Ursus,
brakuje tras nad linią Radomską. Lotniska na Polach Mokotowskich nie ma juz
dawno, a zaszłości po tym widać od razu, jak sie spojrzy na mapę miasta. O
przebudowie Racławickiej jakos sie tylko mówi i mówi ...

ulice szerokie "kak w Maskwie"


Cytat:Ale przyznasz, że mniej samochodów oznacza mniejszą liczbę spalin?



Jeżeli jadą to tak, jeżeli stoją w korku - to raczej większą (od tych
jadących).

Cytat:Puszczanie wielopamowych ulic przez centrum miasta, to nie jest dobry
pomysł.
I nie chodzi tylko o spaliny i hałas: taka droga jest także nieestetyczna.



Dojazd z dzielnicy Ursynów do dzielnicy Mokotów, nie leży w centrum miasta.

Cytat:Przy okazji otwarcia Marszałkowskiej po remoncie, czytałem wypowiedź
architekta, który porównywał Warszawę do stolic afrykańskich (i nie
chodziło
mu o Egipt:)): Tam też autostrady puszcza się przez środek miasta.



Nie zauważam autostrad w centrum Warszawy, ja w ogóle niezauważam autostrad
w Warszawie.

pozdrawiam
Bernard

Bliskie spotkania z MZA


Cytat:| Poza Centrum, Mokotowem, Żoliborzem i Wolą - śmiechu warte.

Nie wiem, czemu akurat te dzielnice wymieniasz. Z cala pewnoscia KM



<ciach

Pisząc Centrum miałem na myśli gminę, więc i z centrumową częścią Pragi.

Z uporem maniaka wracam do swojego przykładu: mieszkam w Warszawie, do
najbliższego autobusu mam 10 minut piechtą, autobus kursuje co pół godziny
(ma co prawda stałe wtyczki, ale nie na wiele się to zdaje). Do Ronda
Dmowskiego - min. 1h15m.

Wiem - sam się tam wyprowadziłem (i dobrze mi z tym :-)).

Marcin Stanisz

Super Size Me czyli taki nudniejszy Jackass


Cytat:| Sadyba. A moze zeby bylo jeszcze lepiej Konstancin.

Nic mi to nie mówi. Powinno?



Sadyba to czesc jednej z wiekszych dzielnic Warszawy - Mokotowa.
W okolicy jest centrum handlowe Sadyba Best Mall, a w nim: MD, dwie
tureckie jadlodajnie, jedna polska (kiedys w tym miejscu byl bar
kanapkowy, potem serwowali sznycle) i chinski bar. Najtanszym lokalem
byl i wciaz pozostaje MD. Nawet ostatnio porownywalem ceny. Obok Sadyba
Best Mall byla jeszcze budka wietnamska (upiornie zapuszczona, ale z
dobrym jedzeniem w cenie okolo 12 zlotych za porcje), tragiczna imitacja
wloskiego bistro San Marzano i...Pizza Hut. W promieniu kilometra nie
bylo nic innego. Najblizej bylo do MD w Wilanowie. Konstancin to juz
calkowite zadupie kulinarne.

Cytat:

| I pana co przywiezie "obiad domowy" też nie ma?

| "Domowy obiad" - leze na podlodze i kwicze ze smiechu.

Dlaczego? U nas w firmie wiele osób zamawia. Za dychę masz zupkę i drugie.
Nikt się nie otruł, smaczne jest.



Jestes urodzonym szczesciarzem. I mowie to na powaznie. W 2001 roku za
drugie danie przywiezione do firmy trzeba bylo zaplacic 12 zlotych. Zupa
byla platna ekstra. Zarcie bylo wyjatkowo paskudne. Wczesniej byl pan
przywozacy kanapki, ale zbankrutowal. Dalej bede sie upieral, ze ciezko
w Warszawie o szybko podane i smaczne jedzenie w cenie zblizonej do
zestawu z MD.

Cytat:| W wietnamskim barze?

Praktycznie wszędzie. Wietnamski bar też nie jest ok?



Jest Ok. Tylko nie wszedzie sa takie bary.
aL

WKURWIENIE!!!

Zależy co rozumieć pod pojęciem piękna. Ale część centrum, woli, ochota, włochy z okęciem, tarchomin, mokotów ze służewcem to bardzo fajne miejsca. Stara praga też ma specyficzny i fajny klimat, tak samo jak targówek na przykład. Warszawa jest wielowymiarowa i każda dzielnica ma swój specyficzny charakter, często bardzo różny od innych. Nie wiem jak to wygląda tak dokładnie w innych miastach, ale tutaj mi się zajebiście podoba. Główny minus jaki może sprawiać przyjezdnym- duże odległości które trzeba pokonać jak ma się coś do załatwienia. Miasto raczej nie jest za mocno zbite.

No i poza tym w wawie jest bardzo fajne tempo życia. Dobrze jest czasem odpocząć od tego na wsi czy w mniejszym mieście, ale to na dłuższą metę mnie nudzi.

Powrót do Karate po 20 latach

To może ja polece swój Klub Warszawskie Centrum Karate... dobrze by było byś powiedział na jakiej dzielnicy chciałbyś trenować- gdzie byś miał najłatwiejszy dojazd... Bo sporo klubów w Warszawie ma wiele sekcji.
Mój ma kilka na MOKOTOWIE, URSYNOWIE, SASKIEJ KĘPIE, PIASECZNIE, GÓRZE KALWARI.. dokładne adresy masz podane na naszej stronie internetowej pod dokładnie tym adresem":
http://www.karate.com.pl/pl05.html

PS. Szacunek za odwagę i chęć do powrotu
OSU!

Gdzie mieszkac w Warszawie - zacięta dyskusja ;)

Jestem dokładnie tego samego zdania co Piotrek. Też sobie nie wyobrażam mieszkania w centrum - prestiż jaki prestiż ?! W tym pięknym starym budownictwie nikt nie myślał chociażby o miejscach parkingowych, nie ma co z samochodem zrobić i często krążysz wokół własnego domu jak idiota szukając miejsca, a jak już znajdziesz to prędzej czy później ktoś Ci auto obije bo tyle tam miejsca, albo ukradnie.
Mówię tutaj o wspomnianym Starym Mokotowie czy Żoliborzu. Ma się fajnych sąsiadów ? Niby gdzie w centrum Warszawy jest tak ? Znam jedno miejsce, gdzie są domy ambasadorów (Stary Mokotów), ale dobrze też wiem, że na następnej ulicy w stronę centrum to są praktycznie same czynszówki i tacy ludzie tam mieszkają, że strach w nocy tamtędy przejść... centrum jest brudne, obsrane przez psy, wiecznie zakorkowane i pełno tam żuli - nie rozumiem jak można tam chcieć mieszkać. Zresztą wystarczy popatrzeć na te prestiżowe dzielnice, gdzie praktycznie każde mieszkanie na parterze ma kraty w oknach - to właśnie ze względu na tych wspaniałych sąsiadów

40 minut dojazd do pracy, a wieczorem i w weekendy mam spokój - domek kawałek ogrodu, normalne miejsce na wypoczynek i pierdziele to całe "prestiżowe" centrum.

Jak ktoś jest bardzo młody np. na studiach to centrum jest ok imprezy wyjścia itp. ale później więcej jest minusów mieszkania w centrum niż plusów - ja się nie dam namówić

Przyjaznego ducha... Czyli starowka kolejny raz

Na tej zasadzie "śródmieście" to też będzie nazwa tylko dzielnicy Warszawy? Bo dla innych miast zarezerwowane jest "centrum"?
Mnie szlag trafia, jak słyszę, że ktoś idzie na Stare Miasto, a ma na mysli np. Długą - ale STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>) jest ok.
Tak jak pisałem na forum gazety:
O ile w pełni zgadzam się, że czegoś takiego jak STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>) w Gdańsku nie ma
(podobnie jak nie ma np. Mokotowa, Rubinkowa, Widzewa albo Krzyków), o tyle nie
rozumiem głosów oburzenia na okreslanie historycznej części miasta starówką (z
małej litery).
Określenie "STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>)" nie odnosi sie przecież wyłącznie do Warszawy - jest to
ogólne określenie historycznych, starych części miast - wszystko jedno czy w
Krakowie, Wrocławiu, cy Gdańsku. Może się komuś to nie podobać, ale tak już
naród te części miast nazywa...
Inn sprawa, to to jak określić zasięg geograficzny naszej "starówki (300 km>>)" - czy
będzie to tylko "zrekonstruowane" Główne (Prawe) Miasto, czy też cały obszar
historycznego Gdańska - Główne (Prawe) + Stare + Dolne Miasto, Osiek, Stare
Przedmieście, Długie Ogrody, a może także Biskupia Górka?

i jeszcze definicja słowa STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>) ze słownika języka polskiego
STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>) z III, CMs. ~wce; lm D. ~wek, pot. <<stara dzielnica miasta>>: Warszawska, gdańska STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>).

Przepisałem co do kropki ze Słownika Języka Polskiego PWN z 1981 pod red. prof. M. Szymczaka
Czy się to komus podoba, czy nie - słowo STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>) w języku polskim nie odnosi sie tylko do Warszawy...
Pzdrw

CO? GDZIE? KIEDY?

Galeria plakatu społecznego

Miejsce: Akademia Sztuk Pięknych, ul. Krakowskie Przedmieście 5 (dziedziniec)
organizator: Centrum "Łowicka" - Dom Kultury w Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy
adres: ul. Łowicka 21, 02-502 Warszawa
telefon: 845 50 62 fax 845 56 75
e-mail: lowicka@lowicka.pl
internet: www.lowicka.pl

Od: 2006-06-30, godz. 00:00 do: 2006-07-05, godz.00:00
Cena: wstęp wolny

Informacje dodatkowe:
Około stu najciekawszych polskich plakatów społecznych z lat 1989–2006 pokazuje, w jaki sposób gwałtowne przemiany ekonomiczne znajdowały swoje odzwierciedlenie w akcjach społecznych i jak zmieniał się ich wyraz artystyczny.

Podczas wernisażu (30.06., godz. 17.00) będzie można zapoznać się z działalnością fundacji i stowarzyszeń podejmujących przedsięwzięcia o charakterze społecznym, takich jak Stowarzyszenie Przyjaciół „Integracji”, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Polska Akcja Humanitarna, Fundacja Dzieci Niczyje.

Wystawa w ramach Sztuki Ulicy 2006.

Organizator: Centrum ”Łowicka”.
Współpraca: Akademia Sztuk Pięknych.

Nieruchomość

Klienci najchętniej wybierają mieszkania po lewej stronie Wisły
Dorota Kaczyńska 30-03-2008, ostatnia aktualizacja 30-03-2008 06:50

Największym popytem na warszawskim rynku mieszkaniowym cieszy się nie tylko Mokotów i Śródmieście, lecz również Ursynów. Klienci zdecydowanie częściej szukają mieszkań w lewobrzeżnej części Warszawy.

Wpływa na to przede wszystkim lepsza komunikacja dzielnic lewobrzeżnych z centrum miasta. Nawet niższa cena nie jest w stanie zachęcić sporej liczby klientów, jeśli w grę wchodzą gorsze połączenia komunikacyjne.

Wyznacznikiem atrakcyjności lokalizacji jest obecność metra – dzielnice, przez które przebiega, są najbardziej pożądanymi lokalizacjami mieszkaniowymi – tak twierdzą analitycy z firmy Emmerson.

Natomiast spośród prawobrzeżnych dzielnic stolicy do najatrakcyjniejszych należy Praga-Południe i Białołęka – co dziesiąty klient zamierzający kupić mieszkanie w Warszawie rozważa właśnie te lokalizacje.

Natomiast pod względem powierzchni poszukiwanych mieszkań, zdaniem analityków firmy Emmerson, największą popularnością wśród klientów cieszą się mieszkania o powierzchni od 40 do 59 mkw. Tylko nieznacznie mniej klientów zainteresowanych jest mieszkaniami większymi – o powierzchni 60 – 79 mkw.
Źródło : Rzeczpospolita

Światła Kleszczowa / Ryżowa - prośba o interwencję w ZDM-ie

Dzisiaj o godzinie 14.20 wysłałem e-mail do TVN Warszawa.
" Witam

Zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Piszę z Ursusa. Chodzi o światła na skrzyżowaniu ul. Ryżowa – Kleszczowa –Chrobrego .Światła te są źle ustawione czego ‼efektem” są ciągłe i całodniowe- nie wykluczając sobót i niedziel- korki na ul. Ryżowej . Na żadnej innej ulicy dojazdowe do tego skrzyżowania nie ma zatorów ani korków. Na Ryżowej są ciągle. Ulica Ryżowa to jedna z dwóch ulic dojazdowych z Ursusa do Centrum , na Mokotów , na Wolę. Temat ten jest ‼wałkowany” na forum Dzielnicy Ursus w temacie ‼Światła Kleszczowa/Ryżowa-prośbą o interwencje w ZDM-ie” od września 2007r . Sytuacja na tej ulicy wzbudziła duże zainteresowanie wśród mieszkańców Ursusa. Świadczy o tym 279 wpisów na forum Ursusa. Dzielnica Ursus czterokrotnie interweniowała pisemnie w ZDM. Za każdym razem otrzymują odpowiedź , że ZDM nie widzi potrzeby zmiany ustawienia świateł na tym skrzyżowaniu tak by zminimalizować korki na ul. Ryżowej. W ubiegłym roku-jesienią- mieszkańcy tej ulicy interweniowali w Urzędzie Dzielnicy Włochy. Także bez efektów. Miesiąc temu Urząd Dzielnicy Ursus ponownie wysłał pismo do ZDM w tej sprawie. Odpowiedzi na razie nie znamy.

Może zatem Wam uda się coś załatwić w ZDM-ie. Gorąco o to proszę.

Pozdrawiam"
Cichutko liczę że się zajmą tym problemem.

[Projekt] Rewolucja komunikacyjna

Cytat:Odniosłem podobne wrażenie, iż grupka ludzie z innej części dzielnicy ma zamiar zrewolucjonizować komunikację tylko i wyłącznie pod swoje potrzeby.... zapominając o drugiej stronie gdzie obecnie buduje się najwięcej.



No zapewne trzeba to widziec tylko oczami wyobrazni, bo trudno, zeby ktos kto znal stan techniczny Regulskiej, jej szerokosc proponowal tam jazde 18-metrowymi (a moze nawet 21-metrowymi, gdy dotra do Warszawy) autobusami w takcie 4-5 minutowym. Dla mnie to brzmi jak absurd - 20 tys. dostalo by autobus z taktem 15 minutowym, zeby mniej niz tysiac - nie oszukujmy sie - na swiadomie wybranych peryferiach-peryferii - mial takt 5 minutowy...

Rzeczywiście, Regulska przed remontem jest za wąska na długie autobusy. Fakt faktem jednak, że to co teraz jeździ - nie wystarcza (129 i 178). Oba autobusy stoją w korkach (dźwigowa lub popularna/jerozolimskie) przez co dojazd czy z centrum czy mokotowa staje się koszmarem (przesiadka w okolicach skoroszy lub na pkp i czekanie po 15-20 minut na 129 lub 178 w godzinach szczytu). Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem byłby autobus kursujący po samym Ursusie w kółko (co 10 min), a jego punktem startowym mogłaby być regulska.

Gwoli ścisłości - na osiedlu Regulska mieszka 2 do 3 tysięcy osób a nie poniżej tysiąca. Każda autobus 178 odjeżdżający w godzinach szczytu jest już na pętli w połowie wypełniony, a z powrotem (16-17) wraca przeważnie wypakowany po brzegi.

Co do stacji PKP niedźwiadek to po wybudowaniu POW dojście do niej będzie takie samo jak do stacji ursus czyli 15-20 minut szybkim krokiem.

pozdrawiam

Komunikacja w Starej Miłosnej

Cytat:
Na pewno mają co robić, ale z komunikacyjnego punktu widzenia było im na rękę. Kuriozalne byłoby utrzymanie silnego 502 do ścisłego Centrum oraz zwiększenie częstotliwości kolejowego 198 do 10-12 minut. Chyba że to drugie wynikneło tylko i wyłączenie z przywrócenia starego 502.



Chyba sam sobie odpowiedziałeś, sądzę, że raczej zwiększyli nam częstlotliwość 198 w zamian za tak kiepską 502 na ostrobramskiej. A poza tym ten silny autobus o którym mówisz nie był tylko do samego centrum ale w różnie miejsca- także na Mokotów, gocław, Ursynów więc ułatwił komunikacje z wieloma dzielnicami Warszawy przy zachowaniu połaczenia z cetrum. A poza tym stąd się upieram, że ta zmiana nie była ZTM-owi na rękę ponieważ jak się tylko dowiedziałam o planach zmian to obdzwoniłam osobiście wiele działów ZTM m.in dział planowania i pracownicy wszędzie mówili mi to samo, że stanowisko ZTM było takie, że trasa 502 przez Gocław jest znacznie lepsza zaspokajała wg nich interesy wiekszości ale musieli dokonać zmian bo były naciski...

Echo Investment - Pasaż Świętokrzyski

Ach,aż się marzy z prawdziwego zdarzenia galeria jak ta w Warszawie np. na Mokotowie z jakimś Carrefurem lub Auchanem.
Ale może dla dzielnic zachodnich i przyległości Pasaż Świętokrzyski jest akurat w sam raz?Czekamy na dalsze hipermarkety,raczej na obrzeżach miasta,w centrum niech powstają piękna galeria bez hipermarketów.
Aż dziwne,że kupcy kieleccy nie wybudowali żadnej swojej galerii handlowej,w Lublinie istnieje np.Olimp ostatnio rozbudowany,obecnie buduje się dużą galerię z artykułami dla wykonczenia wnętrz i budownictwa-dawna Gala/też kupców lubelskich/.Dziwi mnie inercja kieleckich kupców i sklepikarzy.

ISBN

Cytat: Za to dzisiaj próbowałam zlokalizować półkę przy Metrze Centrum ale jakoś nie mogłam jej znaleźć.


Podejrzewam ( i nie tylko ja), że naklejka została usunięta przez służby porządkowe metra (
Cytat:
Jeśli można się spytać - z której dzielnicy warszawy do nas dołączyłaś
i w jakiej literaturze gustujesz


ostatnio mieszkam na Mokotowie niedaleko metra Wilanowska, a literatura, hmmm różna - powieści obyczajowe, kryminałki (ostatnio dzielna Milicja Obywatelska mnie skusiał ), nieśmiertelna Agatka i jeszcze ukochańsza Chmielewska, historia i co tam się nawinie i zaciekawi. Może z wyjątkiem zdeklarowaneg fantasy tak ukochanego przez mojego męża
Ale przyznaję bez bicia- zaległości i braki w lekturze mam spore bo nie zawsze starcza silnej woli żeby coś dokończyć jak niezbyt pasuje:)

PO-land

Cytat: O tym też trudno nie wspomnieć



Ten, Ty może jesteś "z lasu", ale ja jestem z Warszawy i uważam że to jest akurat świetny pomysł.

Z kilku przynajmniej powodów -> po pierwsze, to w temacie stadionu w Warszawie de facto nic nie drgnęło. Po drugie, budowa takiego kolosa praktycznie w samym centrum miasta to absurd. Po trzecie, budowa zaczęta na gołej ziemi będzie raczej szybsza niż poprzedzona rozbiórką poprzedniego obiektu. Czwarte, zbudowanie sensownych dojazdów może się okazać - paradoksalnie - prostsze, biorąc pod uwagę komunikacyjny bajzel wokół stadionu XXlecia. I po piąte (choć pewnie nie ostatnie) Hanka ma nieporównywalnie wyższą skuteczność przeprowadzania inwestycji - mieliśmy tu w Stolicy rządy PiS, który teraz pluje na pomysł przenoszenia stadionu - i tenże ponad rok stawiał małą kładkę przy Galerii Mokotów, i dwóch lat mu nie starczyło żeby wyremontować Krakowskie Przedmieście. O moście północnym to już krążą dowcipy*. Jak to zestawić z ekspresowym ogromnym remontem Alej Jerozolimskich to widać różnicę :]

* dla nie-warszawiaków: most północny to most który miał połączyć dwie najbardziej "północne" dzielnice Warszawy, jeden z kluczowych punktów programu inwestycji za czasów Kaczora jako prezia w stolicy. Niestety, okazało się że czasu nie starczyło nawet na rozpoczęcie prac. Najbardziej wysuniętym na północ mostem pozostał most Grota, który potwornie się korkuje. Dowcip zaś brzmi: "zwolennicy PiS stojący w korku na moście Grota proszeni są o przejechanie mostem północnym"

TU MIESZKAM

Gwoli ścisłości:

USTAWA
z dnia 15 marca 2002 r.
o ustroju miasta stołecznego Warszawy.
(Dz. U. z dnia 19 kwietnia 2002 r.)

Art. 14. (2) Dzielnicami m. st. Warszawy, w dniu wejścia w życie ustawy, są: Bemowo, Białołęka, Bielany, Mokotów, Ochota, Praga-Południe, Praga-Północ, Rembertów, Śródmieście, Targówek, Ursus , Ursynów, Wawer, Wesoła, Wilanów, Włochy, Wola i Żoliborz w granicach dotychczasowych, odpowiednio, gmin warszawskich, gminy Wesoła lub dzielnic w gminie Warszawa-Centrum.

pozdrawiam

tymek

Warszawa...

To i ja sie wypowiem. Byłem w Warszawie juz kilka razy i mimo, że nie przepadam za miastami (sam mieszkam na wsi i kocham przestrzeń i naturę) to szczególnie mi przypadła Warszawa do gustu. Dla mnie przedstawia sie jako miasto szybkiego życia, czyli czuje sie w tym jak ryba w wodzie.
Co do miejsc w których byłem to jest ich niewiele, gdyz nie miałem zbyt duzo wolnego czasu bedąc na szkoleniach. A wiec pokolei. Poznałem Dworzec Autobusowy Stadion przy Zielenieckiej. Mieszkałem na Ulicy Próchnika na Żoliborzu. Szoklenia miałem na ulicy Stawki, a na koleinych szkoleniach mieszkałem w hotelu IBIS na ulicy Andersa-Stawki na przeciw budynku INTRACO (miałem tam szkolenia). Jako że moja siostra cioteczna mieszka w Warszawie musiałem i ja odwiedzić. Ona mieszka na Tarachominie, pracuje na Osiedlu (nie wiem czy dobrze nazwałem, może to dzielnica ) Gocławek, na ulicy Fieldorfa w bardzo przytulnym i fajnym barze "DESKA". Poza tym zwiedzałem Mokotów podczas ostatniego wyjazdu - ulica Bobrowiecka Centrum Prasowe - na MTS2005. Wiem także juz gdzie jest ambasada USA.

No to tyle, jesli chodzi o wspomnienia z wizyty w Stolicy. Z wyjazdami wiążą sie bardzo miłe wspomnienia, poznałem nowych ludzi, a przede wszystkim jedna szczególna dziewczyne o imieniu Justyna, niestety nie mam nazwiska ani kontaktu - wielka szkoda

Pozdrawiam ciebie Matrix i Jasną

Które miasta w Polsce i na świecie mają mroczny klimat??

polecam Pragę północ - warszawską dzielnice - która jest nie dosc, ze mroczna, to jeszcze very dangerous.

i wiecie - nie lubie Pragi. to jak inne miasto jest - Warszawa, dla mnie, to Bielany, Centrum, Zoliborz, Mokotów, Bemowo, Wola - generalnie, moja strona Wisły.

Reszta, to jakiś inny kontrynent.

Które miasta w Polsce i na świecie mają mroczny klimat??

Cytat: polecam Pragę północ - warszawską dzielnice - która jest nie dosc, ze mroczna, to jeszcze very dangerous.

i wiecie - nie lubie Pragi. to jak inne miasto jest - Warszawa, dla mnie, to Bielany, Centrum, Zoliborz, Mokotów, Bemowo, Wola - generalnie, moja strona Wisły.

Reszta, to jakiś inny kontrynent.



To ja jestem z innego kontynentu, bo ja z Falenicy (taaa... tam gdzie same debile jak Tondera mieszkają -_-). A właściwie to jeszcze nie Falenicaa... tylko Skrzypki... ale kto by się czapiał szczegułów. I tam jest mroczno! Znaczy bardzo konkretny zakontek - mój pokój =

Bobrowiecka 3 - opis i lokalizacja osiedla

Cytat: Kompleks mieszkalny ''Bobrowiecka 3'' - położony w prestiżowej dzielnicy Warszawy - na Dolnym Mokotowie. Usytuowanie nowoczesnego kompleksu przy ulicy Bobrowieckiej zapewnia swobodną i szybką komunikację z całym miastem. Jednocześnie odizolowanie budynków od ruchliwych arterii chroni przed hałasem. Pozwala mieszkać w ciszy i spokoju.

Miłośnicy aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu mają w pobliżu rozległe tereny nadwiślańskie, rezerwat ''Jeziorko Czerniakowskie'', liczne trasy rowerowe wreszcie coraz bogatszą ofertę pobliskiej ''Warszawianki''. Niewątpliwą zaletą tej inwestycji jest również sąsiedztwo centrum handlowego ''Panorama''.



informacja ze strony internetowej dewelopera Eco Classic Sp. z o.o. 2008-10-30

bobrowiecka_mapka.jpg  Opis:

kupie mieszkanie w Warszawie - bez pośredników - Praga Pld n

Jestem zainteresowana zakupem mieszkania w Warszawie – bez pośredników !!!! Najchętniej w dzielnicy: Praga Południe, Saska Kępa, Żoliborz, lub Mokotów.

Interesuje mnie:
- mieszkanie z rynku wtórnego
- 3 pokoje – powierzchnia od 45m2
- materiał: cegła lub rama H
- piętro 1 lub wyżej, ale nie ostatnie
- blok max do 10 pięter
- winda
- kuchnia widna
- stan techniczny mieszkania: dobry
- cicha i spokojna okolica
- dobre połączenie komunikacyjne do centrum
- komórka lokatorska
- garaż
- cena max 400 000 zł brutto

kontakt:
annica@op.pl
skype: annica1976

Stolica się wyludni i zestarzeje (Życie Warszawy)


Cytat:amerykańskich kilkadziesiąt lat temu. Sytuacja w Warszawie jest zupełnie
inna. Proszę pójść do firm pośrednictwa nieruchomościami - mieszkania w
dzielnicach takich jak Mokotów czy Żoliborz sprzedają się świetnie i są
kupowane w dużej mierze przez ludzi młodych. Co więcej Warszawa ma dużo



Pytanie - dlaczego ludzi młodych na nie stać? Czy ludzie młodzi chcą w
nich mieszkać całe życie?

Cytat:terenów do zabudowy w środku miasta, na których teraz znajdują się np.
ogródki działkowe. Jest też możliwość poprawienia centrum miasta, poprzez
pozbycie się lumpów, których komuniści umieścili w zabytkowych kamienicach -
wystarczy zmienić obecne socjalistyczne przepisy o wynajmie na rozsądne.



Pojawiają się wówczas biura. Czy biura tworzą miasto? Wręcz je
degradują (żebym nie był źle zrozumiany - problemem jest ich
pustoszenie wieczorami).

Cytat:Są też istotne przyczyny o charakterze ogólnoświatowym, które uniemożliwią
powtórzenie się tego co się stało w USA - przeniesienia się ludzi na
przedmieścia. Przede wszystkim cena transportu znacznie wzrośnie. Główną
przyczyną jest wyczerpanie się złóż ropy naftowej - czego skutki odczuwamy
już obecnie.



A słyszałeś o czymś takim jak modern commuting? Samochód, mimo iż dla
rzesz Polaków jest początkiem i końcem ich najważniejszych celów
życiowych, nie jest jedynym wyjściem w dziedzinie podróżowania. Poza
tym już istnieje napęd wodorowy i prawdopodobnie dynamicznie się
będzie rozwijał.

Cytat:Drugą z przyczyn jest powolne odchodzenie od płacenia za drogi
z podatków, w kierunku wprowadzania opłat bezpośrednich za drogi.



No dobrze, tam gdzie mieszkam większość dróg powstała właśnie z opłat
bezpośrednich. Nie widzę spowolnienia rozwoju.

Ad meritum - nie uważam, aby te prognozy były do końca trafne a
obliczenie ludności co do mieszkańca po prostu śmieszne. Ale to co
moim zdaniem zaistnieje (lub już ma miejsce) to:

1) Odpływ najbogatszych z centrum miasta. Obecnie, najlepszym adresem
w aglomeracji jest Konstancin-Jeziorna i przypuszczalnie tak zostanie.
Aleksander 'Zebra (Loca)' Kurstak

First, remove "usunto-" phrase from my e-mail adress, then:
Primero, quite la frase "usunto-" de mi direccion electronica y despues:
olek [at] rower [dot] com.

bierzmowanie na placu trzech krzyzy

Cytat:Ale szedłem kiedyś, wieczorem, ciemno, ulicą Brzeską z pracującym
niedaleko kolegą... zaistniała niezbyt miła sytuacja, jedna z
tamtejszych... hepp.. mmieszszkanek chciala się szarpać z moim kolegą i
cos tam pokrzykiwała. Szczęśliwie, temat sie szybko skończył... już nie
pamiętam, kto, jak i czy w ogóle zareagował.



Podobną historię mógłbym opowiedzieć po wizycie w Smyku w centrum Warszawy
kilkanaście lat temu, kiedy to zostaliśmy z kolegą napadnięci przy samym
wejściu przez kilku bandziorków (po raz pierwszy w moim życiu - to był
dopiero szok ;-) Centrum Warszawy i bandytyzm? Kto by pomyślał ;-)). Też
nikt się nie zainteresował - musieliśmy radzić sobie sami. I jedną z
Mokotowa. I jedną z Żoliborza. I jedną ze Skierniewic. I parę innych
nieprzyjemnych sytuacji w różnych miejscach. Tylko czego to dowodzi? Że w
tych miejscach też się zdarza tałatajstwo? Owszem, Brzeska czy Stalowa nie
są najprzyjemniejszymi miejscami Pragi i generalnie ryzyko kradzieży czy
napadu jest tam pewnie większe. Ale na pewno nie jest tak, że wchodzisz na
ulicę i obskakuje Cię żądny krwi tłum z nożami. Jestem pewien, że w każdej
dzielnicy znajdzie się ulica czy podwórko, na którą lokalni mieszkańcy nie
lubią się zapuszczać i wiedzą, że bywa tam "szemrane towarzystwo".

Cytat:Wiem jednakże, że nienajlepsza sława tego rejonu nie jest bezpodstawna.



Nie jest bezpodstawna, ale od dobrych kilku lat (jak nie kilkunastu) na
Pradze naprawdę sporo się zmienia i komentarze w stylu "jedź na Pragę
dostaniesz nożem pod żebro" są po prostu głupie, bo wynikają z niewiedzy i
bezmyślnego powielania stereotypów.

Zresztą jedna czy dwie osoby na grupie co jakiś czas zdają relację z
wycieczek po Pradze, prezentują zdjęcia i nie są to bynajmniej zdjęcia
robione z opancerzonego wozu przemykającego ulicą. Te osoby chodzą po
"zakazanych" podwórkach i nie są napadane mimo, że chodzą ze sprzętem i są
teoretycznie łatwym celem.
Nie ma więc sensu demonizowania tej dzielnicy i jej mieszkańców.

Pozdrawiam
Czabu

Nagły paraliż ZTM w Warszawie :->

Witam,

Nie rozumiem dlaczego szanowny ZTM w Warszawie nie był łaskaw zamieścić na
przystankach na obszarze Dolnego Mokotowa informacji o zmianach tras autobusów
w związku z Maratonem? (chyba....bo dla mnie równie dobrze mógłoby to być
lądowanie przybyszy z kosmosu na Wisłostradzie lub coś podobnego :-). W
przeciwieństwie jednak do Maratonu lądowanie przybyszów z kosmosu byłoby
pewnie niespodziewane, natomiast o plananch oraganizacji maratonu ZTM musiał
wiedzieć wcześniej. Jak znaczącą część mieszkańców Mokotowa absorbują mnie
moje własne sprawy i mało interesują maratony czy tym podobne przedsięwzięcia,
które nieoczekiwanie krzyżują moje plany paraliżując ruch autobusów w mieście.
Mieszkam na rogu Stępińskiej i Gagarina. Dzisiaj o 12tej byłam umówiona na
ważne spotkanie w Centrum. Po półgodzinnym czekaniu na linię 522 (razem ze
sporą grupą zdezorientowanych osób), udaliśmy się pieszo na
przystanek "Spacerowa". Tutaj także była tylko informacja o zmianie trasy
linii 167 i NIC POZA TYM. Jednak przez najbliższe pół godziny nie przyjechał
żaden autobus w kierunku Centrum, dlatego zmuszona byłam (razem z innymi)
przejść pieszo do Pl Unii Lubelskiej (a jest to już znacząca odległość).
Oczywiście na spotkanie nie zdążyłam (na miejscu byłam ponad godzinę później)i
cały dzień zdezorganizowany. Jestem pewna, że nie jestem jedyną osobą, która
na skutek zaniedbań ZTMu ma zmarnowaną niedzielę. Nie płacę biletu
kwaratalnego za to aby stać po godzinie na przystankach i ostatecznie
przechodzić pieszo przez całe dzielnice. Jeżeli ZTM zamierzał sparaliżować
ruch na Dolnym Mokotowie (a jest to znaczący rozmiarowo obszar), to naturalną
koleją jest, że informacja o tym powinna być zamieszczona wyraźnie na
przystankach na kilka dni przed aby mieszkańcy zdążyli dostosować swoje plany.
Cześć ludzi przecież mogła śpieszyć się na pociąg, samolot...itp. Jestem
pewna, że tacy byli, bowiem część osób była wyraźnie zdenerwowana i
zdezorientowana.
W takiej sytuacji oczywistym jest, że to poważne zaniedbanie ze strony ZTMu.
Czy tego typu rażące zaniedbania powinny zdarzać się w stolicy, tymbardziej,
że nie dotyczą dzielnic obocznych (z całym szacunkiem dla ich mieszkańców).

Po prostu ręce opadają :-( Cały dzień zmarnowany :-((( Ktoś powinien ponieść
za to odpowiedzialność.

Sigmas

jakich dzielnic unikać

Cytat:Jakich dzielnic powinienem unikać.



Widze ze zrobilo sie zamieszanie z powodu prostego pytania :-) Postaram sie
to wyprostowac :-)
Zaznaczam ze ponizsza odpowiedz jest subiektywna i nie opiera sie na jakis
doglebnych badaniach. Zatem do dziela:

najwiecej samochodow i do chodzi do najwiekszej ilosci przestepstw
pospolitych (jak chocby napadow). Do tego ceny zycia sa jak to zwykle w
centrum najwysze...

3. Tradycyjnie "najgorszymi" dzielnicami Warszawy sa Praga Polnoc, Targowek,
Ursus (choc tutaj to juz taki pewny nie jestem). Dzieki temu mieszkania sa
tam tanie. Jesli chodzi o bezpieczenstwo to z pewnoscia Praga Pln jest ponad
rzeczywistosc demonizowana. Zamieszkanie tam nie jest rownoznaczne ze
smiercia w ciagu tygodnia. W pozostalych dzielnicach tez nie jest tak
przesadnie zle choc prawda jest taka ze nie ciesza sie specjalna
popularnoscia.

4. Najchetniej wybieranymi dzielnicami sa zazwyczaj Mokotow i Ursynow.
Zapewne jest to spowodowane Metrem ktore tam przebiega. Ja ze swej strony,
bardzo polecam Ursynow - zwyczajnie mi sie tam podoba.

5.  Wilanow to droga i ekskluzywna dzielnica. Saska Kepa to "kameralna
dzielnica", Sadyba tez jest sympatyczna. Niestety sa to chyba troszke
drozsze dzielnice, moze za wyjatkiem Saskiej. W kazdym razie, wiele zalezy
od mieszkania...

6. Pozostale dzielnice sa przecietne czyli nie ma o nich (albo ja nie znam)
jakis powszechnie akceptowanych opini i mitow. Prywatnie bym tylko odradzal
Wole - tam, dla odroznienia od Ursynowa, zwyczajnie mi sie nie podoba :-)

To tyle mojego (PODKRESLAM) subiektwynego przegladu dzielnic Warszawy. Z
pewnoscia mnostwo osob moze ze mna polemizowac i podawac przyklady na plus
lub minus kazdej z wymienionych dzielnic. Ogolnie rzecz biorac, najprosciej
polecic jest do zamieszkania Ursynow - to taki pewniak Warszawski :-)
Zreszta jest to takze ulubiona dzielica "nowych warszawiakow" co wyraznie
widac w niedziele wieczorem dzieki korkom na KENie, Rzymowskiego itd...

pozdrawiam
Rork

Metro Warszawa - Metro Moskwa

Cytat:


Wiesz co Imbirko, szlag mnie trafil jak czytalam Twoje posty.
Chcialabym wiedziec, czy jestes Warszawianka? Czy kiedykolwiek od Dziadkow
lub innych osob z Rodziny slyszalas opowiesci o starej, przedwojennej
Warszawie?
Stanowczo sprzeciwiam sie Twoim stwierdzeniom, ze byla to tylko "zapyziale
miasteczko z ladnymi miejscami"!!!! Byla miastem moze nie na miare Wiednia
czy Paryza (bo miasta te sa inaczej uwarunkowane historycznie - nie maja za
sasiadow dwoch wielkich mocarstw z dazeniami imperialistycznymi), bo
Warszawa nie miala nigdy szansy, ale byla na prawde jednym z najurokliwszych
miast Europy. Warszawa tuz przed wojna byla nowoczesna, z swietna
komunikacja miejska, z mostami dwoma, wielka (jak na tamtejsze warunki), z
niesamowita architektura i ogromna iloscia parkow i skwerow!!!
Bylo duzo bardzo bogatych dzielnic: Saska Kepa, Zoliborz (szczegolnie z
domkami wojskowych), Wilanow, Mokotow i Srodmiscie Pld (Al. Roz, Al. Szucha,
Chopina, Al. Ujazdowskie, Sniadeckich, Marszalkowska, Mokotowska, Al.
Przyjaciol, itd.), biedne, robotnicze dzielnice sa w kazdym miescie i byly
tez wtedy w Paryzu i Wiedniu!
Co do PKiN, to rzeczywiscie byl to plan Architektow z ZSRR, ale wyburzono
spora ilosc kamienic ocalonych, a przede wszystkim zaburzono ciagi
komunikacyjne i rozplanowanie Centrum.
Wiesz dlaczego powstal MDM? Wiesz dlaczego wyburzono wiele secesyjnych
kamienic, tylko po to by postawic ten plac? Aby zaslonic bryle Kosciola
Zbawiciela, ktora byla widoczna az od Parku Saskiego. Tu takze zaburzono
ciag komunikacyjny. Tych planow przed wojna nie bylo, to sa takze wymysly
"zwierzchnikow" z ZSRR.
 Jesli, wiec nie masz o czyms pojecia, to nie pisz, nie wymadrzaj sie i
poszukaj kogos, kto choc przez pare lat mieszkal w tej przedwojennej
Warszawie i popros, aby opowiedzial Tobie.
Pozdrawiam,
Natka
P.S.
A co do klimatu - ludzi - Warszawiakow z dziada pradziada, to nie zostalo
ich wielu, bo tych co Niemcy nie zdolali wykosic, to ZSRR wykonczyl.

Miasto udostępnia kamery monitoringu ruchu

Powitanko,

Cytat:Umówmy się, że infrastruktura miasta i mentalność kierowców to dwie  
różne sprawy. Nawet jeśli zbudujesz wszystko idealnie, to i tak niektóre  
problemy nie znikną :)



Ano, u nas to dobrze by tez bylo wprowadzic ruch lewostronny, jest tylu  
milosnikow lewego pasa, ze sporo byloby uszczesliwionych;-)

Cytat:Wiadukty owszem mogą być ładne, ale chodzi o wkomponowanie w ogólny  
pomysł na wygląd miasta. Niestety takie planowanie jakoś nigdy nie było  
mocną stroną Warszawy.



Ze smutkiem musze sie w pelni zgodzic z ostatnim zdaniem. Tu dworzec w  
kolorze "ciemny brud", tam palac Stalina, po drodze smrod szczyn, tam  
znowu wiezowiec "wizja nacpanego architekta", kawalek dalej tez wiezowiec,  
ale milosnika innej "sztuki" nowoczesnej, miedzy nimi rozpadajace sie  
rudery szpitala. Co tu moze zepsuc wiadukt?

Cytat:Jestem w stanie wyobrazić sobie fajny wiadukt w miejscu dzisiejszego  
betonowego kloca na JP2/Aleje (nowoczesna bryła w kolorze alu - dobrze  
by się komponowała z nowoczesną elewacją przebudowanego Dworca :P).



Skod do diabla takie zamilowanie do alu? Moge zrozumiec w wiezowcu, ale  
wiadukt mozna pomalowac na dowolny kolor i bedzie OK.

Cytat:Ale kilkaset metrów dalej masz Marszałkowską. Jesteś w stanie wyobrazić  
sobie wiadukt w tym miejscu, który nie skrzywdzi tej - jednak  
popularnej, modnej, dość efektownej - części miasta. Wiadukty zabudowane  
wieżowcami albo zasłonięte drzewami jakoś - ok. Wiadukty na otwartej  
przestrzeni w centrum miasta? Nie ma mowy :D



Nie wiem czy akurat Marszalkowska, ale powinny byc ciagi komunikacyjne,  
kilka przynajmniej, takich nazwijmy to trans-dzielnicowych. Powinny byc  
bez swiatel, bezkolizyjne i umozliwiac szybkie, albo raczej - bardzo  
szybkie przemieszczanie sie pomiedzy dzielnicami, reszta ruchu niech sie  
odbywa w miare powoli. Realizacje takiej koncepcji mozna osiagnac  
stosunkowo niewielkim kosztem. Teraz niestety jest tak, jakby ktos mial  
zblizony pomysl do mojego, ale ktos inny (albo ten sam) postanowil zrobic  
wszystko, aby te koncepcje zburzyc. Wiadukt przy Galerii Mokotow jest  
bardzo wymownym tego przykladem.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa

Dzielnice i lokacje.

Cóż, każdy gdzies mieszka, gdzieś pracuje, gdzieś się uczy i gdzieś umiera. Niekoniecznie w takiej kolejności. Warto takie miejsca opisać, bo Warszawa, pomimo zniszczeń, to jednak spore miasto. Są tu rozliczne bary, zakłady pracy (niektóre w stanie połowicznego rozpadu, ale budynki przetrwały), jest mnóstwo romantycznych ruin, sporo zróżnicowanych dzielnic. Warto, przy tworzeniu nowych lokacji szukać natchnienia tutaj http://www.warszawa.com.pl/mapa/ przynajmniej wtedy, kiedy nie zna się Warszawy. Fajnie by było, jakby każdy z graczy opisał jakoś miejsce, gdzie mieszka i gdzie pracuje (o ile ma stałą pracę) bo nie widzę sensu tworzenia kolejnych lokacji, które się na nic nie przydadzą. Jeśli macie inne zdanie, to czekam na privy. Od razu zgłaszam, że jeśli bedziecie chcieli miec lokacje, a nie bedzie wam się chciało jej opisywac, to macie przerąbane. :D
Zamieszczam tu tez spis najważniejszych dzielnic. W miare potrzeb będę je opisywać (lub sami to sobie zrobicie, jeśli będziecie mieli ciekawe pomysły).
ZOO (niezrzeszone i niezamieszkane oficjalnie) na ziemi
ZOO (niezrzeszone) pod ziemią
Stadion Dziesięciolecia (niezrzeszone) na ziemi
Wyścigi (niezrzeszone) na ziemi
Dawny Mokotów (niezrzeszone) pod ziemią
Zielony Żoliborz (niezrzeszone) pod ziemią
Domy Centrum (Bezpieczna Przystań) pod ziemią
Dworzec Zachodni (niezrzeszone) pod ziemią
Arkadia (Spokojna Enklawa) pod ziemią
Lotnisko Okęcie (niezrzeszone) na ziemi
Metro Centrum (Bezpieczna Przystań) pod ziemią
BUW (niezrzeszone) na ziemi
BUW (Bezpieczna Przystań) pod ziemią
Bartycka 1 (Spokojna Enklawa) pod ziemią
Bartycka 2 (Spokojna Enklawa) pod ziemią
Strefa Zdrowotna (Wolne Narody) pod ziemią
Tanie Domy 1 (Tanie Domy) na ziemi
Tanie Domy Żoliborz (Tanie Domy) na ziemi
Śródmieście Świętokrzyska- Dzielnica dla Odważnych (niezrzeszone) na ziemi
Prawdziwa Wolna Polska (Osady Zamkniete) pod ziemią
Biali Katolicy (Osady Zamknięte) pod ziemią
Ostoja (Osady Zamkniete) pod ziemią
Mały Wietnam (niezrzeszone) pod ziemią

Dobra, na razie tyle. Aby wejśc do danej dzielnicy trzeba, jak już pisałam, miec pozwolenie (naszywkę na ubraniu). W dzielnicach zaistnieją (chyba na pewno) konkretne lokacje, dzielnic pewnie będzie więcej. Ale na to trzeba czasu. Na razie tyle, macie i się cieszcie. Opisy dzielnic jako lokacji są odpowiednikiem ulic w innych miastach, a także precyzują charakter danej okolicy. Oczywiście oprócz nich będą też zwykłe lokacje, ale na razie nie ma sensu tworzenia piętnastu lokacji dla każdej dzielnicy.

Very good jokes

Cytat:???

6.Mowię, że Wawa jest fatalna urbanistycznie co nie ma związku z 2wojną światową. mówię o tym, że jest to miasto niemądrze rozbudowane (o czym wielu urbanistów mówi), np to, że miasto zamiast rozrastać się wzdłuż rzeki, rozrasta się wpoprzek. mówię też o tym, że miasto nie ma klimatu, nie ma takiej dzielnicy, po której milo by się spacerowało przynajmniej godzinę. są tylko pojedyncze punkty. starówka jest miejscem normalnie pustym, a w sezonie- turystycznym. moje nadzieje rokuje praga, ale musimy jeszcze chwile poczekać.
mówiąc klimat, chodzi mi o przyjemne spędzanie czasu na mieście, łażąc i zmieniając lokacje. i pod tym względem nawet lublin przebija wawę. a nie chcę już nawet przywoływać kazimierza w krakowie (teraz wszyscy warszawiacy się oburzą).
a co do ludzi-warszawiaków, to to powtarzam- strasznie wiele jest napinki i snobizmu oraz przewrażliwienia na swoim punkcie. jakaś połowa moich przyjaciół (nie kumpli czy ziomków, a PRZYJACIÓŁ) pochodzi spoza warszawy. a to dużo, jak na warszawiaka.



wiem że to offtopic ale zaraz mnie szlag trafi

'nie ma takiej dzielnicy po której miło by się spacerowało przynajmniej godzinę' - to rzeczywiście kwalifikuje się do very good jokes

mieszkam na Żoliborzu i muszę powiedzieć że bardzo żałuję że się stąd wyprowadzam w przyszłym roku. Po tej dzielnicy można miło spacerować nawet DWIE godziny, albo więcej. Jest na maksa zaj***ista - dużo zieleni, piękne wille na Żoliborzu Oficerskim, ładne budynki w ogóle a przede wszystkim - JEST BEZPIECZNIE. A klimat jest dla mnie zaj***isty. Nic dodać nic ująć.

Kazimierz w Krakowie faktycznie jest spoko (byłem tam już kilkakrotnie, między innymi na festiwalu kultury żydowskiej) ale mojego kumpla dwukrotnie chcieli tam skroić dresiarze

ja mieszkam w W-wie od 20 lat i co prawda miasto to nie jest może tak piękne jak Kraków który ma oczywiście swój klimat, ale mówienie że Warszawa jest brzydka i nudna to co najmniej przesada. A Stare Miasto? A Trakt Królewski? One też nie mają klimatu? A willowe dzielnice Żoliborz, Mokotów, Wilanów czy Sadyba? A ciekawie rozbudowywane Kabaty? A nowe wieżowce w Centrum? A nowe mosty - Świętokrzyski i Siekierkowski?

jak mi jeszcze raz jakiś prowincjusz powie że Warszawa jest brzydka to już nie będę tłumaczył tylko będę takiego kogoś wyśmiewał

EOT

Trochę o kulturze komunikacyjnej.

Każdy wylicza dla siebie. Ja uważam za bezsens kupowanie małych pojazdów, stąd takie duże spalanie. Zresztą, zawsze moża Diesla kupić, ale nie wiem czy dla 1 osoby się opłaci. (W końcu musisz dodać koszt zakupu samochodu.) Zresztą, jak ktoś ma miesięczny bilet to im więcej jeździ KM tym taniej go każdy przejazd wynosi.[/quote]

Mimo wszystko większość osób jednak zakłada rodziny.
Kupowanie małych pojazdów jest faktycznie bezsensem, ale tylko na takie większość Polaków stać. Może teraz się to zmieni jak można w Rajchu kupić 10-letnie Mondeo za 1000 zł. Z TUVem i eksploatowane na niemieckich drogach a nie np. we Wrocławiu.
Samochód jest o tyle dobry że
1. masz wygodę - jedziesz spod drzwi do drzwi bez przesiadek. Na przykład jadąc z Czechowa ( dzielnica Lublina) na Mokotów w Wawie musisz najpierw dotrzeć do centrum Lublina przejechać do centrum Wawy i dalej metrem czy tramem. A samochodem jedziesz sobie przez Kozienice i Górę Kalwarię prosto na Mokotów omijając centrum zarówno Lublina jak i Warszawy. BEZ PRZESIADEK! Pamiętaj że Polska to nie Niemcy tu ludzie nie lubią się przesiadać.
2. możesz jechać o każdej porze dnia i co ważne nocy. W Lublinie nie ma komunikacji nocnej a nawet tam gdzie jest to jeździ rzadko i musiałbyś długo czekać.
3. W weekendy komunikacja zbiorowa zawiesza masę kursów zarówno w mieście jak i poza nim a jazda samochodem w weekend w mieście to sama radość - zero korków.
4. Korki są plagą tylko kilku dużych miast typu Wawa a i tak nie zawsze. Ja na przykład o 17.00 jechałem kiedyś z Mokotowa na Żoliborz nie stojąc ani razu więcej niż 2 zmiany świateł. A jak ktoś zna miasto to korków zwykle da się uniknąć. W mniejszych miastach ok. 100 tys. i mniej rezygnowanie z samochodu nie ma praktycznie żadnego sensu bo korki sa minimalne ( za korek przyjmujemy że stoi się 3 zmiany świateł). A właśnie w małych miasteczkach i na wsi mieszka większość POlaków.
5. Do autobusu czy trajtka trzeba lecieć zwykle kawałek piechotą co w zimie nie jest zbyt przyjemne
6. W samochodach często teraz jest klima - wiadomo co to znaczy w lecie

Trochę o kulturze komunikacyjnej.

Cytat:Mimo wszystko większość osób jednak zakłada rodziny.
Kupowanie małych pojazdów jest faktycznie bezsensem, ale tylko na takie większość Polaków stać. Może teraz się to zmieni jak można w Rajchu kupić 10-letnie Mondeo za 1000 zł. Z TUVem i eksploatowane na niemieckich drogach a nie np. we Wrocławiu.
Samochód jest o tyle dobry że
1. masz wygodę - jedziesz spod drzwi do drzwi bez przesiadek. Na przykład jadąc z Czechowa ( dzielnica Lublina) na Mokotów w Wawie musisz najpierw dotrzeć do centrum Lublina przejechać do centrum Wawy i dalej metrem czy tramem. A samochodem jedziesz sobie przez Kozienice i Górę Kalwarię prosto na Mokotów omijając centrum zarówno Lublina jak i Warszawy. BEZ PRZESIADEK! Pamiętaj że Polska to nie Niemcy tu ludzie nie lubią się przesiadać.
2. możesz jechać o każdej porze dnia i co ważne nocy. W Lublinie nie ma komunikacji nocnej a nawet tam gdzie jest to jeździ rzadko i musiałbyś długo czekać.
3. W weekendy komunikacja zbiorowa zawiesza masę kursów zarówno w mieście jak i poza nim a jazda samochodem w weekend w mieście to sama radość - zero korków.
5. Do autobusu czy trajtka trzeba lecieć zwykle kawałek piechotą co w zimie nie jest zbyt przyjemne
6. W samochodach często teraz jest klima - wiadomo co to znaczy w lecie


Bo w Polsce systemy KM nie są tak dopracowane jak na zachodzie, chociaż powoli to się zaczyna zmieniać i należy kontynuować te zmiany.

Tylko, że jadąc samochodem do centrum płacisz za parkowanie i marnujesz czas na znalezienie miejsca (często jeździsz dłużej niż gdybyś miał jechać zbiorkomem razem z dojściem do niego).
Cytat:4. Korki są plagą tylko kilku dużych miast typu Wawa a i tak nie zawsze.


W Lublinie korki też są (Filaretów; Głęboka; Sowińskiego; Racławickie; Krakowskie Przedmieście; Lipowa; Narutowicza; Piłsudskiego, rondo na Klinie; Północna w okolicach skrzyżowania z Jaczewskiego/Prusa; Kraśnicka; Spółdzielczości Pracy jak była jednojezdniowa, nie wiem jak teraz).
Cytat:Ja na przykład o 17.00 jechałem kiedyś z Mokotowa na Żoliborz nie stojąc ani razu więcej niż 2 zmiany świateł.


Ale i tak paliwko spalałeś, zatruwałeś środowisko.
Cytat:A jak ktoś zna miasto to korków zwykle da się uniknąć.


Nie zawsze
Cytat:W mniejszych miastach ok. 100 tys. i mniej rezygnowanie z samochodu nie ma praktycznie żadnego sensu bo korki sa minimalne ( za korek przyjmujemy że stoi się 3 zmiany świateł). A właśnie w małych miasteczkach i na wsi mieszka większość POlaków.


Jeśli kogoś stać na wydawanie kasy w na paliwo i eksploatację samochodu(a jedzie w pojedynkę - KM jest wtedy tańsza) to jego sprawa. Ale niech nie narzeka że nia ma pieniędzy na inne rzeczy.

[pr] Parkowanie w śródmiesciu

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3486 ... wanie.html

Gazeta.pl Warszawa Komunikacja

Od września droższe parkowanie
zaw, PAP
2008-08-26, ostatnia aktualizacja 2008-08-26 12:50

Opłaty za parkowanie w centrum wzrosną średnio o 33 proc. Podwyżka ominie uczestników Powstania Warszawskiego, którzy w ogóle nie będą musieli płacić za postój.

Urzędnicy miejscy przekonują, że dotychczasowe opłaty za parkowanie są za niskie. Ale podwyżka ma też zachęcić więcej osób do korzystania z komunikacji miejskiej.

Pierwsza godzina parkowania będzie kosztować 3 zł (złotówkę więcej niż obecnie), druga 3,60 zł (więcej o 1,20 zł), trzecia 4,20 zł (o 1,40 zł więcej niż obecnie), a każda następna godzina kolejne 3 zł (obecnie 2 zł).

Z 20 do 30 zł wzrośnie też roczny abonament dla osób, które mieszkają na terenie objętym strefą płatnego parkowania.

Opłaty obowiązują w ścisłym centrum stolicy oraz częściowo na terenie dzielnic: Mokotów, Wola, Ochota i Praga. Od przyszłego roku Zarząd Dróg Miejskich ma wprowadzić opłaty za postój również na Nowym Mieście, Powiślu oraz Solcu.

Uczestnicy Powstania Warszawskiego oraz innych walk o Warszawę podczas II wojny światowej będą mogli parkować w stolicy za darmo. Warunkiem bezpłatnego parkowania w płatnych strefach jest posiadanie karty Powstańca lub karty Honorowej.

Karty są wydawane na podstawie dowodu osobistego i zaświadczenia z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, legitymacji związku zrzeszającego uczestników Powstania Warszawskiego lub legitymacji odznaczenia wojskowego "Medal za Warszawę 1939-1945".

O wydanie karty można wystąpić w siedzibie Zarządu Dróg Miejskich przy ul. Chmielnej lub w urzędach dzielnic: Śródmieście, Ochota, Wola, Mokotów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Drożej za parkowanie w Warszawie

Od września droższe parkowanie. Opłaty za parkowanie w centrum wzrosną średnio o 33 proc. Podwyżka ominie uczestników Powstania Warszawskiego, którzy w ogóle nie będą musieli płacić za postój.

Urzędnicy miejscy przekonują, że dotychczasowe opłaty za parkowanie są za niskie. Ale podwyżka ma też zachęcić więcej osób do korzystania z komunikacji miejskiej.

Pierwsza godzina parkowania będzie kosztować 3 zł (złotówkę więcej niż obecnie), druga 3,60 zł (więcej o 1,20 zł), trzecia 4,20 zł (o 1,40 zł więcej niż obecnie), a każda następna godzina kolejne 3 zł (obecnie 2 zł). Z 20 do 30 zł wzrośnie też roczny abonament dla osób, które mieszkają na terenie objętym strefą płatnego parkowania.

Opłaty obowiązują w ścisłym centrum stolicy oraz częściowo na terenie dzielnic: Mokotów, Wola, Ochota i Praga. Od przyszłego roku Zarząd Dróg Miejskich ma wprowadzić opłaty za postój również na Nowym Mieście, Powiślu oraz Solcu.

Uczestnicy Powstania Warszawskiego oraz innych walk o Warszawę podczas II wojny światowej będą mogli parkować w stolicy za darmo. Warunkiem bezpłatnego parkowania w płatnych strefach jest posiadanie karty Powstańca lub karty Honorowej.

Karty są wydawane na podstawie dowodu osobistego i zaświadczenia z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, legitymacji związku zrzeszającego uczestników Powstania Warszawskiego lub legitymacji odznaczenia wojskowego "Medal za Warszawę 1939-1945".

O wydanie karty można wystąpić w siedzibie Zarządu Dróg Miejskich przy ul. Chmielnej lub w urzędach dzielnic: Śródmieście, Ochota, Wola, Mokotów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5629395,Od_wrzesnia_drozsze_parkowanie.html

Ratujmy 4 !!!

W ogólności nie podoba mi się likwidacja czwórki, muszę się jednak odnieść
do niektórych użytych przez Ciebie argumentów.

Cytat:
Linia 4 stanowi jedyne bezpośrednie połączenie Mokotowa z Pragą.



Nieprawda. Jest jeszcze np. 18. Chodziło Ci zapewne o centrum Pragi i tu
się zgodzę.

Cytat:Jest to
jedyna linia tramwajowa na ciągu Puławskiej i Marszałkowskiej, która
zapewnia dojazd mieszkańcom Ząbek, Zielonki i Wołomina z Dworca Wileńskiego
do Centrum, a także na oś Puławskiej, na której powstaje coraz więcej nowych
miejsc pracy.



Zgoda, ale nikt nie powiedział, że nie mogą się przesiąść.

Cytat:Czwórka ma także ogromne znaczenie dla mieszkańców ul. Wileńskiej, Stalowej
i Czynszowej, dla których likwidacja tej linii oznacza dalsze upodlenie
dzielnicy w której mieszkają, a która pomimo tego, że cieszy się złą sławą,
stara się rozwijać, czego przykładem są nowe kamienice czynszowe o wysokim
standardzie, które tam powstają. Odebranie tym ludziom tramwaju do Centrum
oznaczałoby dalszy upadek i degenerację tej części Warszawy.



Planowana jest w zamian linia 23 na Nowe Bemowo, więc tramwaj na Stalowej
jeździć będzie.

Cytat:Linia 4 zapewnia jedyne połączenie Mokotowa ze Starym Miastem, Zoo oraz
Pragą. Ma ona wybitne walory nie tylko dowozowe do pracy, ale również
turystyczne - zapewnia połączenie najważniejszej osi miasta, jaką jest
Marszałkowska z jego historyczną, najtłumniej odwiedzaną przez turystów
Starówką. Linia ta zatrzymuje się tuż pod Zamkiem Królewskim a także
obsługuje Warszawski Ogród Zoologiczny i Park Praski,popularne miejsca
rekreacji Warszawiaków.



I to jest jeden ze słuszniejszych argumentów.

Cytat:"Czwórka" w swym obecnym kształcie pełni jeszcze jedną ważną, można wręcz
rzec strategiczną funkcję, zupełnie nie docenianą przez Zarząd Transportu
Miejskiego. Otóż zapewnia ona ciągłość komunikacji tramwajowej na ciągu
ulicy Marszałkowskiej w przypadku zatrzymań spowodowanych awarią lub
wypadkiem na odcinku ul. Andersa lub w Al. Solidarności od ul. Towarowej.



E, tam. Na to odpowiedzą Ci, że skręty zostają, więc z awaryjną jazdą nie
ma problemu.

Cytat:autobusie, a tramwaj jednak jest dużo szybszy i sprawniejszy. Czy ktoś, kto
podjął decyzję o likwidacji linii 4, od lat związanej z tradycją Warszwy i
Pragi pomyślał, o ile więcej samochodów wjedzie do centrum miasta dzięki tej
decyzji i o ile dłużej w związku z tym będzie jechał swoim samochodem do
pracy na Senatorską? Ile minut wcześniej będzie musiał wstać, żeby zdążyć?



A na to odpowiedzą Ci, że po przesiadce w metro pojadą szybciej.

Cytat:Zmuszanie pasażerów do przesiadek przy obowiązującym systemie biletów
jednorazowych to nic innego jak naciąganie.



Planowana jest zmiana systemu biletów, więc to również nie argument.

Cytat:komunikacji na korzyść własnego samochodu ? Ilu z nich tego samochodu już
nie zostawi, pomimo stale rosnącej kongestii ruchu? Ile minut każdego dnia
straci pasażer "czwórki" na przesiadkę na pl. Bankowym? 10? 15? Policzmy. 20
minut każdego dnia, 5 dni w tygodniu, to jest 100 minut. Miesięcznie 400,
czyli ponad 6 i pół godziny.



Totalnie przegiąłeś pałę. Te szacunki są kompletnie
niewiarygodne. Dlaczego taka przesiadka miałaby zajmować 10 minut w jedną
stronę?

Pozdrawiam,

Alojzy

WIELKA AWARIA ENERGETYCZNA W CENTRUM STOLICY!

  Od godz. 14.30 w części Mokotowa, Woli i w Śródmieściu nie ma prądu. W
centrum Warszawy stanęły tramwaje, na chwilę także metro.
Zobacz powiekszenie
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Centrum Warszawy
W chwili awarii zgasło we wszystkich punktach sprzedaży i na hali
głównej. Na peronach jeszcze stoją pociągi. Ludzie chodzili z zapalonymi
telefonami komórkowymi, niektórzy ze świeczkami. Wszyscy próbowali
dowiedzieć się, dlaczego nie ma światła. Zewsząd słychać płacz dzieci.

Ludzie byli spanikowali, tłumy próbowały dostać się na halę główną, na
której cały czas są ogromne kolejki. W podziemiach bezdomni kradli
cukierki ze stoisk, dlatego sklepikarze powychodzili przed swoje sklepy.
Prądu nie ma jeszcze w niektórych kioskach.

Na stacji Politechnika na chwilę wyłączył się prąd, po czym przełączono
się na zasilanie awaryjne. W wielu dzielnicach stanęły tramwaje. Nie
było sygnalizacji świetlnej, ani prądu w biurowcach i blokach
mieszkalnych. Na wielu skrzyżowaniach ruchem kierują policjanci.

Straż pożarna dostała kilkanaście zgłoszeń od ludzi uwięzionych w
windach, jednak po przyjeździe okazywało się, że prąd już jest i windy
ruszyły. Jedno nietypowe zgłoszenie do strażaków dotyczyło dymu
wydobywającego się z dachu biurowca. Mieszkańcy myśleli, że to pożar,
tymczasem był to dym z awaryjnego agregatu prądotwórczego zasilanego ropą.

W kinie Muranów prądu zabrakło w środku pokazu filmu "Pachnidło" - z
żalem doniósł nasz redakcyjny krytyk filmowy Tadeusz Sobolewski.

Według dyżurnego technicznego miasta, nastąpiło spięcie na linii
wysokiego napięcia. Prądu nie mają wodociągi, przez co mogą być problemy
z dostawą wody w centrum, na Mokotowie i części Woli.

Na iglicy Pałacu Kultury wysiadł nadajnik radiowy. Radioodbiorniki
przestały odbierać stacje radiowe. W firmie energetycznej Stoen, cały
czas ustalane są przyczyny awarii.

-----------------------------------------------------------------------

W wielu częściach Warszawy nie ma prądu. Prądu nie ma w Centrum, na
Mokotowie, w części Woli i Ochocie. W niektórych regionach awarię już
usunięto - powiedział Wirtualnej Polsce dyżurny techniczny miasta.
Komenda stołeczna policji informuje, że doszło do awarii jednej z linii
przesyłającej prąd do centrum miasta.

Już działa sygnalizacja świetlna w centrum miasta.

REKLAMA Czytaj dalej

Podczas awarii zgasło światło w przejściach podziemnych w centrum. Metro
kursowało, ale na stacjach było tylko oświetlenie awaryjne. Stanęły:
tramwaje, nie było sygnalizacji świetlnej, ani prądu w biurowcach i
blokach mieszkalnych. Występują kłopoty z telefonami komórkowymi. Nie
działa nadajnik na Pałacu Kultury, w związku z tym warszawiacy mogą mieć
problem również z odbiorem kilku stacji radiowych.

Jak powiedział Marcin Kamiński z centrum zarządzania kryzysowego
Warszawy, z powodu przerw w dostawie prądu, w niektórych miejscach
wystąpiły ograniczenia w dostawie wody. Przypomniał, że pompy wodociągu
centralnego zasilane są elektrycznie.

Jak poinformował Andrzej Browarek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej
Policji, na niektórych skrzyżowaniach ruchem kierują policjanci.

Do awarii doszło około godziny 14.30.

Stolica się wyludni i zestarzeje (Życie Warszawy)

Jako pierwsi pokazujemy, jak w przyszłości będzie wyglądać nasze miasto

Do 2030 r. Warszawie ubędzie aż 155 tysięcy mieszkańców, a tętniące obecnie
życiem centrum miasta może zamienić się w slumsy - ostrzegają demografowie.

Dziś warszawiacy, którzy chcą mieć trochę spokoju, wyprowadzają się na
obrzeża stolicy lub do sąsiednich gmin. Również Maciej Kuroń zamienił
Żoliborz na Izabelin. - Zdecydowałem się na przeprowadzkę, bo nie lubię
smrodu i tłoku, a preferuję własny ogródek. Z wiekiem zmienia się także
nastawienie do rozrywek, człowiek już tak bardzo ich nie potrzebuje.
Wystarczy przyjazd do miasta raz w miesiącu - mówi nam Maciej Kuroń.

- Poza tym wieś się zmieniła, podstawowe rzeczy takie, jak sklepy i szkoły
są na miejscu - dodaje. Ale już za niespełna 30 lat peryferie Warszawy i
pobliskie gminy przestaną być oazą spokoju! Centralne dzielnice stolicy
będą się wyludniać, a te na obrzeżach powiększą się niemal dwukrotnie.

Niebezpieczne centrum

Prognozę do 2030 r. opracowali na zlecenie stołecznego Ratusza eksperci
Głównego Urzędu Statystycznego. Oficjalnie zostanie zaprezentowana, kiedy
radni będą głosować nad tzw. studium zagospodarowania przestrzennego
Warszawy. My już dzisiaj podajemy najważniejsze liczby dotyczące naszego
miasta.

W 2030 r. w stolicy będzie mieszkać zaledwie 1 mln 532 tys. 735 ludzi,
czyli o 155 tysięcy mniej niż obecnie. Eksperci są również przekonani, że
stolica będzie się rozwijać od środka na zewnątrz. Do 2030 r. centrum
stolicy przestanie tętnić życiem tak jak dziś. To właśnie dzielnice
zasiedlone tuż po wojnie najszybciej się wyludnią. Liczba mieszkańców
drastycznie spadnie na Mokotowie, Woli, Żoliborzu i w Śródmieściu.

- Wyludnione dzielnice, w których zaczynają przeważać biura i firmy, staną
się bardzo niebezpieczne - mówi Zofia Pindor z wydziału planowania
przestrzennego i architektury stołecznego Ratusza. - Takie "bezosobowe
dzielnice" w miastach amerykańskich z czasem zamieniały się w slumsy. Czy
taki los spotka także Warszawę? Wszystko zależy od tego, czy miasto w porę
zadba o pustoszejące domy - podkreśla Pindor.

Zacieranie granic

Boom przeżyją z kolei dzielnice znajdujące się na obrzeżach stolicy i
sąsiadujące z nimi gminy. To właśnie tam przybywać będzie nowych mieszkań,
szkół i instytucji użyteczności publicznej. Zdaniem ekspertów, do 2030 r.
najwięcej osób zamieszka na południu - w okolicach Piaseczna i Lesznowoli,
oraz na północy - w Legionowie i Łomiankach. - Nic dziwnego, skoro grunty
są znacznie tańsze niż w centrum, łatwiej też o mieszkanie - podkreśla
Zofia Pindor. - Ludzie coraz częściej wybierają życie poza Warszawą, bo tu
wciąż jest ono bardzo drogie. Dlatego potrzebna będzie sprawna komunikacja
miedzy centrum a obrzeżami stolicy i okolicznymi gminami.

- Już teraz granica między naszą dzielnicą a Jabłonną prawie się zatarła -
wtóruje Tadeusz Semetkowski, wiceburmistrz Białołęki, która do 2030 r.
dwukrotnie powiększy liczbę mieszkańców. - Ludzie się tu osiedlają, bo
nadal mamy dużo gruntów pod budowę. My z kolei staramy się, aby na miejscu
była wystarczająca liczba szkół oraz usługi.

Warszawa wchłonie sąsiednie gminy i utworzy z nimi aglomerację. Powiększy
swój obszar przy jednoczesnym spadku liczby ludności. I będzie to - zdaniem
ekspertów - najważniejsza zmiana, jaka czeka stolicę w ciągu najbliższych
kilkudziesięciu lat.
Stolica się starzeje

Warszawa ma się nie tylko wyludniać, ale też starzeć. Systematycznie będzie
się zmniejszać liczba dzieci i młodzieży gimnazjalnej - do 2030 r. aż o
jedną trzecią. Najbardziej dotknie to centrum. Dlatego znaczną część szkół
trzeba będzie tu zamknąć, a nowe placówki otworzyć w dzielnicach, które się
rozwiną, np. Białołęce, Ursynowie czy w Wesołej. W centrum, w którym
pozostaną ludzie starsi, potrzebne będą z kolei ośrodki zdrowia i
rehabilitacji, a także instytucje pomocy osobom samotnym. - Całkowicie
zmienią się proporcje w kategorii gospodarstw domowych. Dotychczas
przeważały rodziny z jednym lub dwojgiem dzieci, w przyszłości będą
dominować osoby samotne - mówi Zofia Pindor.

Małgorzata Czyczło

Największy przetarg w Ursusie

No i doczekaliśmy się. W końcu syndyk masy upadłości ZPC "Ursus" ogłosił
przetarg na sprzedaż większości terenów pozakładowych. Odbędzie się to w ramach
sprzedaży przedsiębiorstwa.
Ogłoszenie pojawiło się w dwóch ogólnopolskich dziennikach w dniu 19.07.2007r.
Składanie ofert jest możliwe do 18 sierpnia. Otwarcie nastąpi w dniu 24
sierpnia w Sadzie Rejonowym.
Sprzedawanych będzie ok. 50 hektarów ziemi położonych w różnych miejscach
byłych zakładów. Przypomnijmy, ze całe zakłady położone były na 70
hektarach. W skład sprzedawanego majątku będą wchodzić najbardziej
reprezentacyjne budynki od strony Traktorzystów, w tym również budynek OK
&#8222;Arsus&#8221; (co na to władze dzielnicy?). Ponadto w ofercie są działki w Popowie o
łącznej powierzchni ok. 70 ha. Cena wywoławcza wynosi 80.000.000 złotych.
Wadium 5 mln. Tyle ogólnych informacji.

Unas jednak bardziej interesuje co się stanie z tym terenem po wygraniu
przetargu. Otóż według obowiązującego studium teren ten jest przeznaczony
na cele usługowo-techniczne, oznacza to, że można go zabudować np. fabryką,
magazynami, hala wystawowa, biurowcami oraz centrami finansowymi.
Istniejąca infrastruktura, w tym dostęp do mediów oraz komunikacja (własna
stacja kolejowa), raczej skłania ku zagospodarowaniu terenu w sposób
przemysłowy. Chociaż mogą się znaleźć śmiałkowie, którzy będą chcieli
zabudować ten teren biurowcami (jak to się na przykład stało z centrum
biurowym naprzeciwko Galerii Mokotów, kiedy zagospodarowano teren po
zakładach półprzewódników, zmieniając służewiec przemysłowy w biurowy). Nie
kryjemy, że chcielibyśmy by ta cześć Ursusa stała się bardziej
reprezentacyjna; w dniu dzisiejszym, za małymi wyjątkami (jak np. Centrum
Świadków Jehowy), są tam wyłącznie brzydkie, straszące pustkami hale i
ugory.

Cena wywoławcza jest dosyć wysoka i z pewnością stanowić będzie zaporę dla
małych firm, ale biorąc pod uwagę cenę za metr kwadratowy gruntu w
porównywalnej lokalizacji w Warszawie, nie jest wygórowana.

Przetarg będzie odbywał na zasadzie sprzedaży z wolnej ręki. Może to
oznaczać, że wygra nie tyle ta firma, która da najwyższą cenę w ofercie,
ale również później w trakcie ewentualnych dogrywek.

Podano za serwisem www.unas.pl

Najbardziej mnie martwi istniejaca infrastruktura. O ile sam teren bylych ZM
URSUS jest wyposazony w gesta siec drog wewnetrznych i bocznice kolejowa, to
totalna porazka jest dojazd do miasta. Chyba, ze powstanie SKM/WKD do bylych ZM
URSUS dowazaca managerow do nowo wybudowanych biurowcow...ech...bajki...:D

Co do ceny, to IMHO jest to wielka "promocja". Za 1 ha wychodzi 1.6 mln PLN
(160 PLN za 1m2), co stanowni ok. 40% wartosci rynkowej ziemi na Ursusie
(biorac pod uwage cene m2 dzialki budowlanej).

PKS.

Sejm do Warszawiakow

Cytat:Pierwsze slysze, zeby najbogatsza i najwiecej inwestujaca gmina w Polsce
stala na glinianych nogach. Nie pomylilo Ci sie ze stoajacymi na
glinianych
nogach gminami "wianuszka" ?



 Wieczna walka o dodatkowe pieniądze z budżetu państwa (cały naród buduje
swoją stolicę), konieczność zaciągania kredytów.Brak mieszkań komunalnych,
dziurawe ulice i wiadukty, walące się kamienice itd. itp. Czy ktoś może mi
powiedzieć, że to jest dobry stan? Czy gmina mająca dziurę w budżecie
zatykaną nowymi kredytami nie ma "glinianych nóg" ?

Cytat:

| Taka gmina chyba
| zupełnie pozbawiona by była możliwości sprawnego działania.

Jakos Centrum dziala sprawnie.



Nio nie wiem jak sprawnie. Cóż to było w zeszłym roku (czy też dwa lata
temu, kiedy premier powoływał zarząd komisaryczny? To chyba nie jest
przykład "sprawnego działania" Zresztą, przecież pomysł zmiany ustroju
Warszawy wziął się własnie z niemożliwości sprawowania realnej kontroli nad
tym co się dzieje w gminie Centrum oraz nieporozumieniach gminy Centrum z
innymi gminami.

Cytat:

Wole trzy rozpoczete duze inwestycje podczas kadencji i jedna skonczona,
niz
ani jedna rozpoczetej z braku pieniedzy - jak to jest w gminach
"wianuszka".



Tak, oczywiście, ale inne gminy także rozpoczęły i zakończyły inwestycje
(np. baseny lub ośrodki sportowe (Białołęka), drogi (także Białołęka) ale
nie tylko), a teraz straciły by nad nimi kontrolę (finansową na pewno).
Szczególnie, że jak mi wiadomo od radnych dzielnicy Stara Miłosna gminy
Wesoła, budżet dzielnicy będzie wynosił około 1/3 obecnego, co przy
katastrofalnych opóźnieniach w rozwoju infrastruktury na terenie tej gminy
będzie kompletną katastrofą. (brak ulic, błoto, brak oświetlenia, braki w
kanalizacji i sieci gazowej, koszmarne problemy z komunikacją).

Cytat:| Całe obrzeże zostanie zapomniane i pozbawione dostępu do inwestycji.

Czy teraz taka np. Praga Poludnie jest zapomniana?  A przeciez to "tylko"
dzielnica wielkiej gminy.



Praga Południe to jest jednak centrum miasta i nie jest jedną z "gmin
wianuszka". Na zmianach może tylko zyskać, podobnie jak Mokotów, Żoliborz i
inne ob. dzielnice.

Cytat:Wez tez pod uwage, ze takie gminy jak chociazby Wawer czy Rembertow ledwo
wiaza koniec z koncem, poniewaz finansowanie gmin opiera sie na udziale w
podatku od osob prawnych. Zarejestrowanych osob prawnych w gminach takich
jak Wilanow, Rembertow czy Wawer jest jak na lekarstwo - zwlaszcza w
porownaniu z gmina Centrum. I to tym wlasnie gminom "wianuszka" powinno
zalezec na dorwaniu sie do wielkiej kasy gminy Centrum - bo same sa biedne
jak mysz koscielna.



Nie będzie zależeć z powodów wymienionych przeze mnie wczśniej. Zresztą,
wystarczy policzyć jak rozkłada się procentowo w różnych gminach dochód na
jednego mieszkańca i jak to się będzie miało po połączeniu w jedną gminę.
Jeżeli przyjąć by zasadę, że wydatki z budżetu będą dzielone pomiędzy
dzielnice proporcjonalnie do ilości mieszkańców to zyskają na tym TYLKO
największe i już obecnie najbogatsze dzielnice gminy Warszawa-Centrum. Tak
licząc dla np. mojej gminy (Wesoła) wychodzi, że pieniędzy na inwestycje
(jeśli nawet stanowiły by one identyczny procent jak obecnie, czyli ok. 30%)
będzie prawie o połowę mniej.
Spowoduje to , że być  może na metro starczy, ale nam odebrać trzeba będzie
jedyny autobus (podmiejski) kursujący co 35 minut w godzinach szczytu.

Z drugiej strony, proszę wskazać choć jedną gminę (wyjąwszy gminę Centrum),
która byłaby zainteresowana likwidacją i uważała, że centralizacja władzy i
odpływ pieniędzy co centrum będą sprzyjały mieszkańcom. Proszę nie zapominać
o wypracowanych w ostatnich latach osiągnięciach i znajomości lokalnych
potrzeb.
Gminy, które zdecydowanie stały się w ostatnich latach bardziej "przyjazne"
dla mieszkańców to np. (wedle mojej skromnej wiedzy) Ursynów, Białołęka,
Rembertów, Bemowo (mimo pewnych nieporozumień i skandali)  i Wawer, który
poważnie zastanawiał się nad budową mostu (w stylu mostu Syreny - być może
nawet z tych samych elementów - niestety pomysł upadł lub został opdłożony w
bliżej nieokreśloną przyszłość).

Chociaż,  jeśli ktoś wreszcie przedstawi wprost, jak sytuacja będzie
wyglądała, dlaczego podobno "ma być lepiej" i co zyskaja mieszkańcy "gmin
wianuszka" (wiem, że nie ma nic za darmo, ale właśnie wszyscy chcą wiedzieć
CO i ZA ILE), wtedy przecież każdy może zdanie zmienić.

T. Drabarek

Cytat:--
./ premax

./ koniec i bomba, a kto czytal ten traba. w.g.



Wspolczesne glowice vs Hiroshima

Cytat:
W druga strone: Ciezko sie tez w takim terenie naciera, bo
kazdy budynek moze byc potencjalnie oddzielnym punktem oporu,
a trudno niszczyc wszystkie.



Do tego kawałka się odniosę i trochę wyjaśnie. Taki budynek może być
punktem oporu tylko że cięzko go np. zaopatrzyć pod ogniem gdy dookoła
pustka. Ot śmietnik, murek i parę drzewek. Wiem że można zbudować
ukrycia i podejścia ale zobacz ile tego trzebaby w skali miasta o
wielkości Warszawy. I nie chodzi mi o transzeje. Klasyczna zabudowa -
kwartały budynków z pierzejami wzdłuż ulic - IMHO zdecydowanie lepiej
nadaje się do obrony niż rozrzucone bez ładu i składu pojedyńcze bloki
na płaskim terenie przedzielone dodatkowo dość szerokimi ulicami. A
taki układ panuje - poza ścisłym centrum - w Warszawie.

Zresztą jak wpływa na walkę zabudowa było dokładnie widać na
przykładzie Powstania Warszawskiego. W dzielnicach gęsto zabudowanych
(Śródmieście, Starówka, Czerniaków, częsciowo Wola) cięzkie walki
trwały bardzo długo właśnie w oparciu o gęstą zabudowę. W dzielnicach
gdzie była ona rzadsza (Żoliborz, Mokotów, Ochota) walki w przypadku
silnego ataku prowadziły do szybkiego upadku dzielnicy. Oczywiście
wpływ miało na to uzbrojenie ale zwróć uwagę że było ono kiepskie
wszędzie a np. Żoliborz zaopatrywał jeszcze w nią Starówkę ze zrzutów
w Kampinosie. Obecnie broni (zwłaszcza ppanc i plot) oraz amuicji jest
zdecydowanie więcej niemniej szanse obrony w blokowiskach sa IMHO
zdecydowanie gorsze. Przychylam się do koncepcji punktów oporu ale
raczej w oparciu o zwarty kwartał domów a nie w oparciu o bloki.

BTW: uważałem Wędrzyn za bardzo dobry poligon do ćwiczenia walk w
mieście dopóki kilka razy tam nie pojechałem i obejrzałem na własne
oczy. Toż to skrajny przykład blokowiska nie do obrony o którym piszę.
Obecnie uważam że to bardzo dobry teren do ćwiczenia zdobywania wsi
albo osiedla willowego ale już nie miasta. Ewentulanie do treningu
zdobywania pojedyńczych odosobnionych budynków. A to z tej przyczyny
że jest to zespół półtorej setki budunków rozrzuconych wzdłuż kilku
"ulic" na zupełnie łysym terenie. Praktycznie przy żadnej ulicy nie ma
zespołu dwóch czy trzech budynków przylegających do siebi i tworzących
ciągłą zabudowę. Brak jakichkolwiek podwórek.  Żadnej zieleni poza
trawą i chwastami, żadnych płotów czy siatek, żadnych śmietników czy
komórek, żadnych wraków aut czy złomowisk. Nieskrępowany widok z dachu
jednego skraju na całe miasto. Nawet bez lornetki widać pojedyńczego
człowieka na drugim kańcu miasteczka. Nie ma żadnej możliwości
zasymulowania skrytego manewru czy podejścia. Na ćwiczeniach ten teren
wygląda ładnie ale z realnymi warunkami ma niewiele wspólnego. I co z
tego że to podobno najwiekszy teren "zurbanizowany" na poligonach
europejskich jeśli jest kompletnie oderwany od warunków jakiegokolwiek
realnego miasta.

Zdrówko