UMP

Cytat:Ja

Dolny Mokotów, Wilanów (Warszawa)



Czemu tak mało. Ja siedzę nad północną Polską, obszar między Jezioro
Łebsko - Bytów - Elbląg - Władysławowo.
Stan prac na dzień dzisiejszy około 1000 miejscowości dokładność +/- 30
metrów, linie kolejowe, stacje kolejowe.
W tej chwili opracowuję Gdynię dokładność ulic +/- 5 do 7 metrów. W
następnęj kolejności będzie Gdańsk potem Sopot i Elbląg, może w międzyczasie
jeszcze dorobię drogi dla podanego obszaru

 

suwak w kurtce


Cytat:
| Witam Grupowiczów!

| Gdzie w Warszawie, najlepiej na Pradze Północ (rejony szmulowizny),
| znajdę magika co wymieni mi zamek błyskawiczny w kurtce?

na mokotowie taki magik to sie krawcem zwie. Ale u Was za wisla to nie
wiem... ;)

Pzdr,
KuFeL



Pff, krawiec ;-)
Mnie na Ochocie facet z pralni zmienił zamek. W cenie prania :-D

remont Pulawskiej


Cytat:wrocilem z urlopu i zastala mnie plotka ze lada dzien maja zamknac Pulawska w
obie strony na czas remontu a nie wahadlowo jak to bylo planowane. Na stronach
ZDM cisza... ktos cos wie blizej?




"Blisko 45 mln złotych pochłonie remont ul. Puławskiej na odcinku od ul.
Dolnej do Domaniewskiej. Zarząd Dróg Miejskich podpisał wczoraj umowę z
wykonawcą prac - firmą Strabag. Ta zapowiada wielką mobilizację. Wszystko po
to, aby jeszcze w tym roku obydwie jezdnie ulicy były jak nowe. Taki
pośpiech jest konieczny, bo remont opóźnił się już na starcie (miał się
rozpocząć na początku lipca) i mógłby się nie zakończyć przed zimą. Prace
rozpoczną się 16 sierpnia od jezdni wschodniej. Wstępne ustalenia z władzami
Warszawy zakładają, że w okolicy 1 września zamknięte dla ruchu zostaną
obydwie jezdnie. Tak będzie przez trzy tygodnie, po czym prace przeniosą się
na jezdnię zachodnią. Wtedy w kierunku centrum kierowcy pojadą wyremontowaną
wschodnią ulicą, a na Mokotów jednym pasem jezdni zachodniej.

Źródło: Życie Warszawy 2007-08-09"

Dobra pralnia chemiczna w Wwie - Ponawiam pytanie...

Czy mozecie polecic dobra, solidna pralnie chemiczna w Warszawie
(Srodmiescie, bliski Mokotow, bliska Ochota?)  Najlepiej taka na swiatowym
poziomie, coby dobrze czyscila (zgodnie z zaleceniami) welne, jedwab, etc.
No i zeby nie miala wpadek, np. odbarwiania rzeczy, albo zaprasowywania
"podwojnych kantow..."

Dobrze by bylo gdyby tez prali koszule meskie (i krochmalili w/g wskazan
klienta) i skladali je (tak jak w sklepie, a moze nawet i pakowali te
koszule do pudelka) oraz aby prali bawelne (np. spodnie khaki) bez
"kurczenia."  Oraz aby solidnie wypelniali polecenia (np. te spodnie prosze
wyprasowac bez kantu.) Cena nie gra roli.

A moze wiecej niz jedna pralnia (np. jedna chemiczna i druga od koszul,
etc...)
Na pewno grupowicze maja w tej materii jakies doswiadczenie.  Przeciez nie
bede chodzil od pralni do pralni i eksperymentowal bo mi ciuchow nie
wystarczy na ew. wpadki :-)

Uklony
ML

 

pranie krawatów

Witam
Szukam punktu w Warszawie, gdzie można porządnie wyprać krawaty. Jest
ponoć jakiś punkt, gdzie je delikatnie rozpruwają, piorą, zszywają i
prasują tak, by się nie błyszczały...
Znacie jakiś taki punkt w Centrum bądź na Mokotowie?

pozdr
EC

pranie krawatów

Cytat:Witam
Szukam punktu w Warszawie, gdzie można porządnie wyprać krawaty. Jest
ponoć jakiś punkt, gdzie je delikatnie rozpruwają, piorą, zszywają i
prasują tak, by się nie błyszczały...
Znacie jakiś taki punkt w Centrum bądź na Mokotowie?



Hmm to nie robisz tak jak ja?
Tzn, nie "wpadają" Ci przypadkiem do pralki i 20 minut przed ważnym
spotkaniem
okazuje sie, że ...
już nie masz ulubionego krawata a inne nie pasują do reszty?

;-))))

    Chester EM - krawaciarz z przypadku

MPRD splajtowało

...jak to się stało, że nikt nie pisze, że sąd ogłosił upadłość
MPRD? http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4277800.html

"Upadłości zadłużonej na ponad 80 mln zł spółki zażądali wierzyciele,
którzy nie otrzymywali należnych pieniędzy nawet od kilku lat. Teraz
przynajmniej część kwot będzie można odzyskać po sprzedaży tego, co
zostało po MPRD, m.in. bazy na Żeraniu.

Definitywny upadek MPRD zaczął się w zeszłym roku, kiedy ratusz zerwał
kontrakty z nim, m.in. na przebudowę skrzyżowania przy Galerii Mokotów i
na poszerzanie ul. Górczewskiej. Firma, która wygrała kilka przetargów
po zaniżonych cenach, nie potrafiła dokończyć prac. Miasto nadal
procesuje się z nią w sprawie fuszerki w al. Prymasa Tysiąclecia, gdzie
nawierzchnia rozpada się po kilku latach od budowy. Z kolei w 2004 r.
ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński oskarżył firmę o udział w
zmowie drogowej, która pozwalała przedsiębiorstwu zdobywać największe
kontrakty."

Ha!

p.

MPRD splajtowało

Cytat:...jak to się stało, że nikt nie pisze, że sąd ogłosił upadłość
MPRD? http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4277800.html

"Upadłości zadłużonej na ponad 80 mln zł spółki zażądali wierzyciele,
którzy nie otrzymywali należnych pieniędzy nawet od kilku lat. Teraz
przynajmniej część kwot będzie można odzyskać po sprzedaży tego, co
zostało po MPRD, m.in. bazy na Żeraniu.

Definitywny upadek MPRD zaczął się w zeszłym roku, kiedy ratusz zerwał
kontrakty z nim, m.in. na przebudowę skrzyżowania przy Galerii Mokotów i
na poszerzanie ul. Górczewskiej. Firma, która wygrała kilka przetargów
po zaniżonych cenach, nie potrafiła dokończyć prac. Miasto nadal
procesuje się z nią w sprawie fuszerki w al. Prymasa Tysiąclecia, gdzie
nawierzchnia rozpada się po kilku latach od budowy. Z kolei w 2004 r.
ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński oskarżył firmę o udział w
zmowie drogowej, która pozwalała przedsiębiorstwu zdobywać największe
kontrakty."

Ha!

p.



ciekawe pod jaka nowa nazwa sie odrodza....
na takich cwaniakow nie ma sily.

pzdr
tomek

Pranie tapicerki w samochodzie

Poszukuję miejsca gdzie dobrze wypiorą mi tapicerkę. Cena nie musi być
niska, ma być adekwatna do jakości usługi.
Interesuje mnie raczej południe Warszawy i okolice - Ursynów, Mokotów,
Wilanów, Konstancin, Piaseczno.
Chyba, że ktoś zna i może polecić z czystym sumieniem coś gdzieś
dalej, ale musi to być firma sprawdzona "na własnej skórze"

p.s.
Auto nie jest duże - Punto II.

rzetelny mechanik samochodowy w Wawie?

Czy ktos ma namiary do mechanika ktory chetnie podejmie sie prac
serwisowych przy samochodzie Golf II nie wyszukujac niestworzonych
przeszkod w swiadczeniu uslugi, nie angazujac klienta w samodzielne
ganianie po Warszawie w poszukiwaniu czesci, tylko chetnie i sumiennie
dokonujacego napraw przy uzyciu wlasnych rak, narzedzi, wiedzy i czasu?
Czy W Warszawie sa w ogole takiego rodzaju mechanicy, ktorym zostawia
sie samochod, zleca naprawe, a po jakims czasie odbiera naprawiony
samochod i tylko placi za cala usluge?
Czy istnieje taki mechanik, ktoremu zalezy na swiadczeniu uslug, a do
tego jest on wiarygodny co do jakosci wykonywanej pracy?
A moze ktos wie o takim cudownym zjawisku w dzielnicy Mokotow?

rzetelny mechanik samochodowy w Wawie?


Uwaga - adres ANTISPAM - zobacz stopkę listu!

Cytat:Czy ktos ma namiary do mechanika ktory chetnie podejmie sie prac
serwisowych przy samochodzie Golf II nie wyszukujac niestworzonych
przeszkod w swiadczeniu uslugi, nie angazujac klienta w samodzielne
ganianie po Warszawie w poszukiwaniu czesci, tylko chetnie i sumiennie
dokonujacego napraw przy uzyciu wlasnych rak, narzedzi, wiedzy i czasu?
Czy W Warszawie sa w ogole takiego rodzaju mechanicy, ktorym zostawia
sie samochod, zleca naprawe, a po jakims czasie odbiera naprawiony
samochod i tylko placi za cala usluge?
Czy istnieje taki mechanik, ktoremu zalezy na swiadczeniu uslug, a do
tego jest on wiarygodny co do jakosci wykonywanej pracy?
A moze ktos wie o takim cudownym zjawisku w dzielnicy Mokotow?



Pan Kaczkowski na Wałbrzyskiej (naprzeciwko cmentarza).

Z czystym sumieniem polecam.

843 09 41

Honda - Warszawa

Mam pytanie do grupowiczów, może ktoś wie i doradzi, dodam, że jeżeli chodzi o
technike motoryzacyjną, to jestem raczej lajkonikiem.
Posiadam Honde Civic i musze wymienić sygnał - klakson, bo przestał działać
(to nie elektryka, ani bezpieczniki, to na pewno sygnał, bo był sprawdzany i
milczy jak grób).
I chciałbym też wymienić pióra wycieraczek, bo nie zbierają już jak należy.
Moje pytanie, to - Gdzie najlepiej i najtaniej kupie w/w częscie, czyli
sygnał - klakson i pióra wycieraczek w Warszawie i najchętniej w okolicach
Wilanowa, Sadyby, Mokotowa.

Druga sprawa to rozrząd - jak często należy go wymieniać?

Pozdrawiam

Egzystor

Meksyk na Mokotowie


Cytat:Co do powodów zamieszania ludzie różnie mówili: alarm gazowy, wybuch gazu,
wyciek gazu, miejsca też różne podawali: stacja Metro Wilanowska, al.
Niepodległości, Puławska bez konkretnego umiejscowienia. Myślę, że jednak Metro
Wilanowska było właściwym miejscem, bo wokół stacji było najwięcej policji,
straży miejskiej i pogotowia gazowego. Natomiast czy był to alarm prawdziwy,
czy tylko ćwiczenia, trudno mi na teraz orzec.



http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2811204.html

Z powodu wycieku gazu, do którego doszło na warszawskim Mokotowie w
pobliżu stacji metra Wilanowska, ewakuowano około 300 osób, wstrzymano
ruch samochodowy i tramwajowy, pociągi metra nie zatrzymywały się na
stacji. Ze wstępnych ustaleń wynika, że podczas prac budowlanych koparka
zaczepiła o rurę z gazem/

Współdzielenie pokoju Warszawa - Mokotów

Witam! Mieszkanie znajduje się na Mokotowie prz ul.Bukowińskiej.
75 metrów kwadratowych. Szukamy współlokatrora do pokoju 2 osobowego.
Pokoje:
salon - znajduje sie w nim duży narożnik, ława, telewizor, wieża CD/MP3, odtwarzacz DVD, 2 komody, 2 duże szafki none, salon połączony z balkonem

pokój 2 osobowy - zamieszkiwany przez Agatę, DTRUGIE MIEJSCE W POKOJU JEST WOLNE . W pokoju znajduje się biurko, komputer z dostępem do intenetu, drobne meble, 3 duże szafy, mały telewizor, odtawarzacz płyt CD, komoda oraz szafki nocne.

pokój 1 osobowy - zamieszkiwany przez Jacka - nie do wynajęcia

kuchnia - znajduje się w niej stół na 4-6 osób, 6 krzeseł, szafki kuchenne, gazówka elektryczna z piekarnikiem, telewizor, radio, duża lodówka z zamrażarką.

łazienka - znajduje się w niej prysznic, wanna, pralka, WC, szafka, sznurki na pranie, umywalka, duże lustro ścienne

korytarz

Z powyższych informacji wynika że poszukujemy kobiety/mężczyzny na 3 współlokatora. Czynsz całkowity wynosi 2100 zł każdego miesiąća ( w czynsz wliczane są wszystkie opłaty)Zgodnie z przeliczeniem kwoty czynszu na trzy osoby wynosi on po 700 zł miesięcznie. Lokator w wieku 18-35 lat. Chętnych prosimy o kontakt pod adresem emailowym gagacia@amorki.pl tu możecie zadać pytania bądż umówić się na spotkanie.

PO-land

Cytat: O tym też trudno nie wspomnieć



Ten, Ty może jesteś "z lasu", ale ja jestem z Warszawy i uważam że to jest akurat świetny pomysł.

Z kilku przynajmniej powodów -> po pierwsze, to w temacie stadionu w Warszawie de facto nic nie drgnęło. Po drugie, budowa takiego kolosa praktycznie w samym centrum miasta to absurd. Po trzecie, budowa zaczęta na gołej ziemi będzie raczej szybsza niż poprzedzona rozbiórką poprzedniego obiektu. Czwarte, zbudowanie sensownych dojazdów może się okazać - paradoksalnie - prostsze, biorąc pod uwagę komunikacyjny bajzel wokół stadionu XXlecia. I po piąte (choć pewnie nie ostatnie) Hanka ma nieporównywalnie wyższą skuteczność przeprowadzania inwestycji - mieliśmy tu w Stolicy rządy PiS, który teraz pluje na pomysł przenoszenia stadionu - i tenże ponad rok stawiał małą kładkę przy Galerii Mokotów, i dwóch lat mu nie starczyło żeby wyremontować Krakowskie Przedmieście. O moście północnym to już krążą dowcipy*. Jak to zestawić z ekspresowym ogromnym remontem Alej Jerozolimskich to widać różnicę :]

* dla nie-warszawiaków: most północny to most który miał połączyć dwie najbardziej "północne" dzielnice Warszawy, jeden z kluczowych punktów programu inwestycji za czasów Kaczora jako prezia w stolicy. Niestety, okazało się że czasu nie starczyło nawet na rozpoczęcie prac. Najbardziej wysuniętym na północ mostem pozostał most Grota, który potwornie się korkuje. Dowcip zaś brzmi: "zwolennicy PiS stojący w korku na moście Grota proszeni są o przejechanie mostem północnym"

Lato drogowych remontów w Warszawie

Po zakorkowanym lecie, szykuje się jeszcze bardziej zakorkowana jesień w stolicy. Dopiero pod koniec wakacji zacznie się generalny remont Puławskiej na Mokotowie. W weekend 7-8 lipca wymiana nawierzchni tylko na Żytniej i Spisaka.

To teraz jeden z bardziej zniszczonych odcinków ulic w Warszawie. Między stacją metra Wilanowska a Dolną na dziurach można zniszczyć podwozie w autach. Zarząd Dróg Miejskich przygotowywał remont od kilku lat. Okazało się jednak, że znowu nie potrafił odpowiednio wcześnie wybrać wykonawcy. Większości prac nie uda się wykonać w wakacje. Wszystko przez to, że drogowcy zbyt późno ogłosili przetarg na roboty. Poślizg tłumaczyli tym, że Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji późno poinformowało ich, że chce wymienić rury pod jezdnią. Teraz ZDM zapowiada, że wybierze wykonawcę pod koniec lipca. Roboty zaczną się więc najwcześniej w połowie sierpnia.

czytajcie dalej: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4297097.html

Ciekawostki Dropsa # 5

Mafia "pierze brudne pieniądze" w internecie

"Życie Warszawy": Mafia szuka nowych form prania pieniędzy. Nowym narzędziem zapewniającym bezpieczeństwo podejrzanych transakcji stał się internet.

Analizy operacyjne Centralnego Biura Śledczego wykazują, że nowym sposobem legalizowania środków finansowych podchodzących z przestępstw może być inwestowanie w internetowe zakłady bukmacherskie. Z informacji operacyjnych wynika, że największe gangi, takie jak „Pruszków", „Mokotów" czy grupy z Pomorza, prowadziły bardzo poważne rozeznania, jak zarobić na elektronicznej bukmacherce.

Już kilka lat temu mafia zaczęła inwestować w tradycyjne zakłady. Teraz chce pójść krok dalej. Sieciowy hazard bowiem zapewnia anonimowość i jest poza kontrolą wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem CBŚ, bardzo prawdopodobne jest, że polska mafia będzie przy praniu współpracowała z zagranicznymi przestępcami: z Rosji, Włoch czy Turcji. Gangsterzy mają do siebie zaufanie dzięki współpracy przy handlu narkotykami, podrabianym paliwem czy nawet przerzucaniu pieniędzy przez granice. Mafiosi ze Wschodu mają z kolei doświadczenie z internetowymi zakładami bukmacherskimi

W 2005 roku prokuratury skierowały do sądów 165 aktów oskarżenia o pranie pieniędzy. Rok wcześniej skierowały 54.

"Życie Warszawy".

Kamper jako pojazd firmowy?

Wykaz przeznaczeń pojazdów specjalnych:

1. Agregat elektryczny/spawalniczy
2. Bankowóz
3. Do prac wiertniczych
4. Koparka, koparkospycharka
5. Ładowarka
6. Oczyszczanie dróg
7. Podnośnik do prac konserwacyjno-montażowych
8. Pomoc drogowa
9. Zimowego utrzymania dróg
10. Żuraw samochodowy

Na powyższej liście znalazły się m.in. koparki, bankowozy czy ładowarki.
Zabrakło na niej jednak niektórych pojazdów specjalnych, w rozumieniu przepisów Prawa o ruchu drogowym np: pogotowia technicznego, karetek pogotowia, karawanów pogrzebowych czy...kamperów

Z tego co wiem, Urzędy Skarbowe łumaczą, że co prawda są one pojazdami specjalnymi w rozumieniu przepisów Prawa o ruchu drogowym, jednak w myśl przepisów o VAT takimi pojazdami już nie są. Stanowisko takie zaprezentowane zostało m.in. w postanowieniu Naczelnika Urzędu Skarbowego Warszawa-Mokotów z dnia 9 stycznia 2006 r., nr 1433/NG/GV443-259/2005/LŚ, czy w postanowieniu Urzędu Skarbowego w Białymstoku z dnia 2 grudnia 2005 r., nr RO-XV/443/VAT-574/181/US/05. Oznacza to, że podatnik nie ma prawa do odliczania VAT od nabycia takiego pojazdu, jak również do odliczania VAT od nabycia do niego paliwa.

No chyba, że coś się ostatnio zmieniło a umknęło mi przez nieuwagę.

WARSZAWA - POMOC ZAGROZONYM PTAKOM W PARKU!!!

Jutro skontaktuję się z Wydziałem Ochrony ?rodowiska dla Mokotowa. Udało mi się dowiedzieć, że "tylko" częć drzew ma być wycięta, jednak to nie jest wyjcie z sytuacji.
Obawiam się, że drzew zaplanowanych do wycinki nie da się uratować (teren jest własnoci? Budimexu), można tylko podejmować działania, aby uratować gniazduj?ce ptaki i ewentualnie przeci?gać w czasie rozpoczęcie prac.
Przyznam, że jestem załamana inwestycjami, które ostatnio przeprowadzane s? w Warszawie (np. "miasteczko Wilanów")...

Przydaloby sie więcej linii tramwajowych w Warszawie

Witaj,

Każdy myślący człowiek domyśli się że tramwajami można szybko i w miarę tanio zapewnić komunikację w mieście. Ale władze Warszawy i część obywateli ma klapki na oczach i rozwiązanie problemu korków widzi w drogach wielopasmowych na terenie miasta oraz ewentualnie w drogim i kłopotliwym w budowie metrze. Niestety Tramwaje Warszawskie i ZTM nie mają ochoty poważnie inwestować w tramwaje - popatrz na plany nowych linii i porównaj to z planami drogowców. Z ZTM najchetniej buduje teraz parkingi.... szkoda, że są one w gminie Centrum (koło biurowców) a nie przy stacjach kolejowych w Piasecznie, Legionowie, Pruszkowie....

Skandalem jest moim zdaniem budowa nowych dużych osiedli bez dojazdu transportem szynowym - np. Wilanów, czy Marina.
Przedłużenie torowiska na Woronicza i budowa pętli przy Marinie to jakieś grosze i parę miesięcy prostych prac, a zapewniłoby alternatywny do samochodu dojazd "marinerom".

Moja propozycja na nowe linie:
Osiedle Wilanów-Al. Wilanowska-Metro Wilanowska-Galeria Mokotów i okoliczne biurowce-PKP Służew-Lotnisko

Proponowałeś trasę po Wałbrzyskiej - "moja" trasa jest prosta, ma przesiadkę na dużej stacji metra czyli Wilanowskiej, zapewnia dojazd do Wilanowa niezależnie od planowanej na Sobieskiego linii tramwajowej.
Na Wilanowie niedługo zamieszkają tysiące ludzi, przy Marynarskiej już pracują tysiące ludzi, a budowane są nowe biurowce...

Pozdrawiam
r2d2

[pr] Pociąg stał, a konduktorzy milczeli

Arkadiusz Mizerski:

Cytat:| Po kilku minutach poszukiwań w pierwszym wagonie "Kujawiaka" w końcu
| znaleźli dwóch konduktorów.

Dobrze, że nie w kiblu. :-)



Wedle życzenia, będzie i o Twoich ukochanych kiblach :-P
Czas: ZTCP niedziela, 3 lutego 2008
Miejsce: Warszawa Wschodnia.
Wracajac z Pragi na Mokotów, postanowiłem skorzystać z kibla. Jakiś kwardans
przed 16 zameldowałem się na Wschodnim. Dobra jest, o 16:58 odjeżdża kiblel do
Radomia, sprawdzi się przy okazji postęp prac remontowych na szlaku Zachodnia -
 Okęcie. Przy peronie stoi już dwukibel nie byle jaki, bo w wersji "Cosmo", z
hermetycznymi iluminatorami i klopami próżniowymi. Z sąsiedniego toru odjeżdża
inny, opóźniony o kwadrans kibel. Po chwili zapowiadają, że i kibel do
Radomia "w dniu dzisiejszym odjedzie z opóźnieniem około 10 minut. Czyżby
jakaś padaka na średnicy? Nic to, może jeszcze zdążę zobaczyć conieco przed
zachodem słońca. Tymczasem mija zapowiadane 10 minut, a tu wciąż S1 na
semaforze, podczas gdy z sąssiedniego toru odjeżdża klop za klopem. Spojrzałem
na klapki - i siara, bo pokazują już 20 min. opóźnienie. Szczekaczka
wstydliwie milczy. Wreszcie nie wytrzymuję, wychodzę na peron, gdzie tymczasem
zatrzymuje się inny kosmokibel, EN71-100. Kieruję się w stronę mecha, w
kabinie drzemie sobie jakiś dziadek. Pytam się kiedy odjeżdżamy, bo wg klapek
powinniśmy odjechać już. Zadowolony z siebie dziadek rozkłada bezradnie
ręce: "I tak nie ma KIEROWNIKA". Tymczasem odjeżdża longkosmoklop a klapki...
pokazują już +30! Wqrwiony na maxa wsiadam w kolejny klop, dobrze przynajmniej
że deluxe - podaruję sobie odrobinę luxusu w zdeklasowanej jedynce. Wysiadam
na Smródwmieściu, a tu klapki pokazują że kibel do Radomia ma już +60! Pytam
kasjerki czy wszystko w kierunku Radomia ma takie obsuwy; dowiaduję się że
tylko ten jeden, następny odjedzie punktualnie. Ale i tak KICHA: robi się już
ciemno, i tak niewiele zobaczę. Odpuszczam sobie rekonesans, do domu wracam
metrem.
Ciekawe co się stało, sraczka dopadła kierownika? ;-)

Tomek Janiszewski

Dobra pralnia chemiczna w Wwie - Ponawiam pytanie...

Cytat:



Cytat:

Niezle prali kiedys w Albie (np. ul Boja na tylach Supersamu przy Pl. Unii
Lubelskiej).
...



Dzieki... Bede odbywal pralnicze peregrynacje i zdam relacje...

Cytat:

Niestety nie ma juz takich pralni, ktore reklamowalu sie tak:
Hoza 52, Warszawska Wzorcowa Pralnia Bielizny.
''...Polecajac nadal laskawym wzgledom i uwadze klientow nasza firme (...)
prosi o laskawe powierzenie nam wszelkich robot chemicznego prania i
czyszczenia garderoby damskiej i meskiej''
No tak, ale to bylo w roku 1920 -:))))))



Qrde...bez grania w "moje lepsze" (bo ani moje ani nie zawsze takie
dobre...) to u mnie "na wsi" (jakies 90 km od Waszyngtonu)  - prawdziwa
wies, cale county ("hrabstwo", powiat)  ok. 570 km kw ma tylko ok 90 000
mieszkancow - to pralnie piora i czyszcza absolutnie wszystko - nawet
zakopianski kozuszek mi tak odnowili ze az milo - poza tym sa otwarci 7 dni
w tygodniu, maja 'drive through' (tzn. mozna pranie oddac/odebrac bez
wysiadania z samochodu) a jesli pranie jest powyzej ilus tam $$$ to
dostarczaja (za friko) do domu... Skladaja koszule na zyczenie, wkladaja
bibulke do srodka koszuli coby sie nie pogniotla, pakuja w kartonowe
pudeleczko za symboliczna doplata jak trzeba, itp...Wszystkie ich uslugi sa
przystepne cenowo i terminowo.  Prawie jak w 1920 :-)

Natomiast konwersacje jakie mialem w pralniach w Warszawie byly prawie jak z
"Misia", szczegolnie jak indagowalem pania w pralni na temat skladania
koszuli z bibulka i wkladania jej do pudeleczka...Biedaczka myslala ze
oglupialem...

Cytat:Mam nadzieje, ze jak nie znajdziesz to tak rozplanujesz brudzenie abys
mial
w czym do Hameryki wrocic -:)))
W razie czego napisz na priv, pozycze Ci czysta koszule -:))))



Trzymam za slowo...
Powaznie - nie jest tak zle, ale po ponad 4 tygodniowym pobycie zabraklo mi
ciuchow (no i zima cegus sroga byla w tym roku...) stad to pytanie (no i
sweter mi juz jedna pralnia na Dolnym Mokotowie wciela...)

Uklony
ML

Pranie tapicerki w samochodzie

Cytat:Interesuje mnie raczej południe Warszawy i okolice - Ursynów, Mokotów,
Wilanów, Konstancin, Piaseczno.



a pranie osobise cie nie interesuje?
jesli tak to na rogu rosola i plaskowickiej mozesz sam tego dokonac

pranie tapicerki [DC] - gdzie?

Witam
Gdzie tanio i dobrze wypiore tapicerke w Warszawie? Najlepiej w okolicach
Mokotowa, ale niekoniecznie.
pzdr
Adam

[ZW} Stacja Słodowiec nie dla pasażerów


Cytat:Odpowiedzi "bo od tej stacji mam daleko do domu a jakby byla blizej to
mialbym blizej" nei bede traktowal jako odpowiedz.



Problem lezy glownie w odleglosci stacji metra od przystankow
tramwajowych i autobuowych. Np. na pl. Bankowym pierwotnie planowano
stacje pod samym placem przed zespolem budynkow projektowanych przez
Corraziego, w ktorych miesci sie urzad wojewodzki i jest siedziba
prezydenta Warszawy.
Niestety wystraszono sie, skutkow - korkow jakie mogly by byc w efekcie
2-3 lat budowy i stacje przesunieto pod trawnik gdzie planowano druga
jezdnie ul. Andersa. Fakt, ze budowa do czasu rozpoczecia prac przy
przejsciach podziemnych nie kolidowala z ruchem ulicznym, ale okazalo
sie, ze aby dostac sie do metra z naziemnych srodkow transportu
miejskiego trzeba stworzyc nowe zespoly przystankow dublujace juz
istniejace. Podobnie bylo tak samo na placu Wilsona. Na Slodowcu stacja
powstala na srodku wielkiego trawnika z dala od przystankow tramwajowych
i autobusowych. Koniecznosc przejscia z tramwaju 200 lub 300 metrow do
wejscia na stacje metra, albo inny przystanek autobusowy stawia pod
znakiem zapytania sens takiej przesiadki. W sytuacji gdy w miastach
Europy Zachodniej, a nawet juz i w Polsce (Gdansk, Poznan) bardzo czesto
organizuje sie wezly przesiadkowe pozwalajace na przesiadke "drzwi w
drzwi".
Zawsze sie zastanawiam w ile czasu i jaka droge musi przebyc czlowiek
niedolezny aby po wyjsciu z autobusu jadacego w kierunku Mokotowa, na
przystanku w zespole Centrum, polozonego na Marszalkowskiej kolo Zlotej,
dostac sie na przystanek kolo dawnego Forum do autobusu w Alejach, w
kierunku Pragi.

Inna sprawa jest rezygnacja z budowy stacji pl. Konstytucji odcinajac
znaczna czesc poludniowego Srodmiescia od bezposredniego dostepu do
metra i podobna sytuacja na Muranowie. Jest to swoiste kuriozum, ze
stacje metra gesciej sa na przedmiesciach, niz w samym centrum miasta.

Jak na razie najlepiej zlokalizowana jest stacja Wilanowska, poniewaz
jej srodek wypada pod Pulawska, zapewniajac dobre polaczenie z
przystankami tramwajowymi, gorsze z petla autobusowa, ale tu nalezalo by
przemyslec zmiane lokalizacji tej petli na blizsza do ktoregos wyjscia
ze stacji.

Krzysztof

Co bedzie odsłaniał Kazio?

Cytat:
Czy mi się tylko tak wydaje, że inwestycje w Warszawie w końcu ruszyły
jak Kaczyński poszedł sobie w diabły a komisarzem został Kochalski?
Wiadukt przy Galerii Mokotów też robi teraz inny inwestor. A może niech
Kochalski startuje na prezydenta...



tu jest podsumowanie oczami 'Stolka':

"Publiczne inwestycje to miernik skuteczności rządzących miastem i klucz
do jego rozwoju. Całkowicie nie radził sobie z nimi prezydent Lech
Kaczyński, po którym złe wrażenie próbował zatrzeć odchodzący właśnie z
ratusza Mirosław Kochalski. Co udało mu się zrobić?
Skutecznie przerwał marazm na ślimaczących się budowach ulic - przy
Galerii Mokotów i na Górczewskiej. Nie bał się stamtąd wyrzucić
Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych. Dość szybko udało mu się
zastąpić nieudaczników nowymi wykonawcami, którzy właśnie kończą roboty
(przed terminem). Doprowadził wprawdzie do wybrania firmy, która za
ponad 200 mln zł odbuduje Pałac Saski, ale nie wiadomo dokładnie, co ma
się w nim mieścić. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, ma być gotowy
za trzy lata.

Udało się skończyć sądowe spory z wykonawcami i podpisać kontrakty na
budowę czterech ostatnich stacji metra na Bielanach. Niestety - choć
umowy podpisano już kilka tygodni temu - na razie zaczęła się budowa
tylko jednego odcinka tunelu (od stacji Marymont do Słodowca). Nawet
jednak jeśli terminy zakończenia prac nie będą dotrzymane, pojawiła się
szansa, że budowa pierwszej linii po ćwierćwieczu wreszcie się skończy.

Za rządów Kochalskiego ustalono wreszcie przebieg drugiej linii metra.
Wciąż nie ma jednak mowy o dokładnych terminach budowy, bo dopiero
przygotowywany jest wniosek o dofinansowanie z Unii.

Mniej skuteczny był Kochalski w sprawie remontu Krakowskiego
Przedmieścia. Wprawdzie zapowiadana od lat przebudowa reprezentacyjnej
ulicy wreszcie się zacznie, ale w dość dziwnym terminie, dopiero w
połowie lata. Komisarz nie potrafił skoordynować prac instytucji
odpowiedzialnych za tę inwestycję.

Porażką Kochalskiego są też przygotowania do budowy mostu Północnego, na
który mieszkańcy Białołęki czekają już od wielu lat. Jego ambicją było
wybranie latem nowej firmy, która zaprojektuje, a potem zbuduje most.
Wciąż w fazie wstępnych przygotowań jest też budowa nowego stadionu na
Legii. Kto go wzniesie i kiedy? Nie wiadomo.

Mimo wszystko jak na siedem miesięcy komisarzowania bilans Mirosława
Kochalskiego wydaje się nie najgorszy. Szczególnie po latach
inwestycyjnego marazmu prezydentury Lecha Kaczyńskiego."

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3485783.html

Tiry zakorkują na amen Marynarską (Gazeta.pl)

Gigantyczne korki będą całą zimę paraliżować południe Warszawy. Przez
rozgrzebane skrzyżowanie Marynarskiej z Wołoską, gdzie już teraz stoi się
skandalicznie długo, mają jeździć objazdem setki tirów!

Ta wiadomość to prawdziwy cios dla kierowców, którzy muszą przejeżdżać
przez tę część miasta. Nie dość, że przebicie się z Mokotowa na Okęcie czy
Ochotę w dzień powszedni zajmuje teraz 40-50 minut, to będzie trwało
jeszcze dłużej! - Z powodu przebudowy Al. Jerozolimskich prawdopodobnie już
w grudniu będę musiał zamknąć tę ulicę dla tirów. A jedyna droga zastępcza
prowadzi Marynarską do Doliny Służewieckiej i dalej do Wisłostrady -
wyjaśnia Janusz Galas, miejski inżynier ruchu.

Kierowcy są przerażeni. Jarosław Szymański, który niemal codziennie jeździ
do pracy koło Galerii Mokotów: - To jakiś absurd! Jak te ciężarówki
zmieszczą się na wąskich uliczkach, którymi

Zarząd Dróg Miejskich wyznaczył objazd rozkopanego skrzyżowania
Marynarskiej z Wołoską?

Janusz Galas liczy, że do grudnia Miejskie Przedsiębiorstwo Robót
Drogowych, które od roku przebudowuje skrzyżowanie, usprawni ruch w tej
okolicy. I że firma odda przed zimą do ruchu przynajmniej dwie jezdnie
Marynarskiej (teraz jedną z nich trzeba omijać uciążliwym objazdem przez
Taśmową i Cybernetyki). Podobne nadzieje ma ZDM.

Wydaje się to jednak nierealne. MPRD wciąż pracuje w ślimaczym tempie. Po
raz kolejny zmarnowało dwa dość ciepłe dni - ani w sobotę, ani w niedzielę
na budowie nie działo się nic. Na razie firma skończyła remont południowej
jezdni Marynarskiej. Żeby jednak przełączyć ruch i zabrać się za drugą
jezdnię tej ulicy, musi przebudować skrzyżowanie Marynarskiej z ul.
Postępu.

Za swoje opóźnienia wini jednak Janusza Galasa. - To opieszałość inżyniera
ruchu, który od kilku tygodni nie akceptuje czasowej organizacji ruchu na
tym odcinku, uniemożliwia wykonanie prac - oskarża go Aneta Awtoniuk,
rzeczniczka MPRD.

Inżynier ruchu dziwi się tym zarzutom. - Ja coś opóźniam? To raczej oni nie
dotrzymują żadnych terminów. Nawet nie prosili o zamknięcie ul. Postępu -
irytuje się.

MPRD jest więc już w sporze nie tylko z ZDM, ale też z miejskim inżynierem
ruchu. Kłótnia z szefami zarządu dróg ostatnio toczy się o pieniądze. ZDM
oskarżył MPRD o szantaż - firma miała zażądać dodatkowych 4,5 mln zł za
zakończenie prac przed zimą. Ta nazwała te doniesienia "wrednym kłamstwem i
manipulacją".

Nikt już nie odważa się podawać terminu zakończenia robót na Marynarskiej.
Nieoficjalnie mówi się o połowie przyszłego roku.

 Krzysztof Śmietana

Wiadukt przy Marynarskiej

A teraz o tirach, ktorych ponoc nie ma (GW):

Cytat:
Tiry zakorkują na amen Marynarską
Krzysztof Śmietana 06-11-2005

Gigantyczne korki będą całą zimę paraliżować południe Warszawy. Przez rozgrzebane skrzyżowanie Marynarskiej z Wołoską, gdzie już teraz stoi się skandalicznie długo, mają jeździć objazdem setki tirów!

Ta wiadomość to prawdziwy cios dla kierowców, którzy muszą przejeżdżać przez tę część miasta. Nie dość, że przebicie się z Mokotowa na Okęcie czy Ochotę w dzień powszedni zajmuje teraz 40-50 minut, to będzie trwało jeszcze dłużej! - Z powodu przebudowy Al. Jerozolimskich prawdopodobnie już w grudniu będę musiał zamknąć tę ulicę dla tirów. A jedyna droga zastępcza prowadzi Marynarską do Doliny Służewieckiej i dalej do Wisłostrady - wyjaśnia Janusz Galas, miejski inżynier ruchu.

Kierowcy są przerażeni. Jarosław Szymański, który niemal codziennie jeździ do pracy koło Galerii Mokotów: - To jakiś absurd! Jak te ciężarówki zmieszczą się na wąskich uliczkach, którymi

Zarząd Dróg Miejskich wyznaczył objazd rozkopanego skrzyżowania Marynarskiej z Wołoską?

Janusz Galas liczy, że do grudnia Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, które od roku przebudowuje skrzyżowanie, usprawni ruch w tej okolicy. I że firma odda przed zimą do ruchu przynajmniej dwie jezdnie Marynarskiej (teraz jedną z nich trzeba omijać uciążliwym objazdem przez Taśmową i Cybernetyki). Podobne nadzieje ma ZDM.

Wydaje się to jednak nierealne. MPRD wciąż pracuje w ślimaczym tempie. Po raz kolejny zmarnowało dwa dość ciepłe dni - ani w sobotę, ani w niedzielę na budowie nie działo się nic. Na razie firma skończyła remont południowej jezdni Marynarskiej. Żeby jednak przełączyć ruch i zabrać się za drugą jezdnię tej ulicy, musi przebudować skrzyżowanie Marynarskiej z ul. Postępu.

Za swoje opóźnienia wini jednak Janusza Galasa. - To opieszałość inżyniera ruchu, który od kilku tygodni nie akceptuje czasowej organizacji ruchu na tym odcinku, uniemożliwia wykonanie prac - oskarża go Aneta Awtoniuk, rzeczniczka MPRD.

Inżynier ruchu dziwi się tym zarzutom. - Ja coś opóźniam? To raczej oni nie dotrzymują żadnych terminów. Nawet nie prosili o zamknięcie ul. Postępu - irytuje się.

MPRD jest więc już w sporze nie tylko z ZDM, ale też z miejskim inżynierem ruchu. Kłótnia z szefami zarządu dróg ostatnio toczy się o pieniądze. ZDM oskarżył MPRD o szantaż - firma miała zażądać dodatkowych 4,5 mln zł za zakończenie prac przed zimą. Ta nazwała te doniesienia "wrednym kłamstwem i manipulacją".

Nikt już nie odważa się podawać terminu zakończenia robót na Marynarskiej. Nieoficjalnie mówi się o połowie przyszłego roku.

Wiadukt przy Marynarskiej

I opinia Wiceprezydenta, GW:

Cytat:Wiceprezydent Andrzej Urbański o rozkopanym skrzyżowaniu przy Galerii Mokotów
Krzysztof Śmietana 09-11-2005

Czy władze miasta znajdą wreszcie sposób na ślimaczącą się przebudowę skrzyżowania przy Galerii Mokotów? - Naliczamy kary Miejskiemu Przedsiębiorstwu Robót Drogowych. Nazbierało się już 2 mln 800 tys. - mówi wiceprezydent Warszawy Andrzej Urbański. Sam chciałby jednak wiedzieć, kiedy skończy się remont

O tym, że nie widać końca prac, piszemy w tygodniu. Ujawniliśmy też, że przez rozkopane skrzyżowanie miejski inżynier ruchu chce poprowadzić objazd dla ciężarówek. Muszą one omijać poszerzane właśnie Al. Jerozolimskie.

Krzysztof Śmietana: Latem obiecał Pan, że roboty na skrzyżowaniu przy Galerii Mokotów wreszcie ruszą z kopyta. Zapowiadał Pan, że ratusz na 99 proc. zerwie umowę z MPRD i zleci szybkie dokończenie robót innej firmie. Dlaczego nic z tego wyszło?

Andrzej Urbański, wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za drogi: Wtedy wydawało się, że to możliwy wariant. Roboty miała kontynuować firma Mosty Łódź, która w przetargu startowała razem z MPRD, a później się wycofała. Nie zgodziła się jednak na to. Rozpisywanie nowego przetargu nie miało zaś sensu, bo to oznaczałoby zatrzymanie robót na wiele miesięcy.

Jaki ma Pan więc pomysł, by ten fatalny remont wreszcie się skończył?

- Robimy wszystko, co dopuszcza prawo. Już teraz naliczamy MPRD kary za opóźnienia. Uzbierało się już tego 2 mln 800 tys. zł. Codziennie ta kara się powiększa. To może dać do myślenia akcjonariuszom tej firmy, którzy mogą zażądać wyjaśnień i zmusić do efektywniejszej pracy.

Kiedy więc skończy się budowa estakady i remont ulic dojazdowych do skrzyżowania?

- Też chciałbym znać odpowiedź na to pytanie. Mam nadzieję, że jak najszybciej.

Ulica Puławska



Cytat:Warszawa
DROGI

Wiceprezydent najadł się wstydu na Puławskiej

Oficjele testujący najnowszy niskopodłogowy tramwaj zobaczyli porzuconą przez wykonawcę przebudowę głównej ulicy Mokotowa


Jacek Wojciechowicz z "remontowaną" Puławską w tle
JAKUB OSTAŁOWSKI

-Remont Puławskiej będzie wzorcową inwestycją. Prace mają trwać od godz.6 do 22 - tak obiecywał wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. Wczoraj musiał przyznać w błysku kamer i fleszy: firma Strabag prawie nic tam nie robi.

Traf chciał, że premierowy przejazd najdłuższego w Polsce tramwaju - najnowszego nabytku stolicy - odbywał się właśnie remontowaną ul. Puławską. Wojciechowicz siedział przy oknie, a za szybą przesuwał się smętny obraz: zwężona o jeden pas jezdnia między Domaniewską i Dolną, na której nie było ani jednego robotnika. -Gdzie ta wzorcowa inwestycja? -pytali dziennikarze.

Poirytowany wiceprezydent założył ręce na piersi. Odpowiadał zdawkowo, że wykonawcę obowiązuje termin zakończenia prac do 15 grudnia. Wojciechowicza próbował ratować prezes tramwajowej firmy PESA Bydgoszcz Tomasz Zaboklicki: - Proszę pojechać do Bydgoszczy. Tam dopiero potrafią przeciągać remonty -mówił.

Za przebudowę Puławskiej odpowiada międzynarodowy koncern Strabag, któremu miasto ma za to zapłacić prawie 45 mln zł. Jak ustaliliśmy, po powrocie z tramwaju do ratusza Wojciechowicz co najmniej dwukrotnie dzwonił do prezesa Strabag Polska Dariusza Słotwińskiego. "Rz" zrobiła to samo.

-Dziennikarze powinni stworzyć przyjazny klimat dla inwestycji, a nie tylko się czepiać -powiedział nam Słotwiński i zapewnił: -Dotrzymamy terminu zawartego w umowie. Pod asfaltem natknęliśmy się na zabytkową kostkę, którą trzeba rozbierać ręcznie.

Według rzeczniczki Zarządu Dróg Miejskich Urszuli Nelken, kostka pochodzi z... 1965 roku. Została uwzględniona w projekcie. Na dodatek "wychodziła" spod asfaltu, więc nie powinna być dla wykonawcy zaskoczeniem. Opieszale prowadzone remonty - np. w Al. Jerozolimskich czy al. Niepodległości - to bolączka stolicy. Do "Rz" dzwonią kierowcy zirytowani żółwim tempem prac. Pytają, dlaczego jezdnie można frezować nocą i w weekendy, a remontować głównych arterii stolicy już nie.

Przyspieszeniem prac nie jest zainteresowany wykonawca, bo ZDM nie przewiduje bonusów za skończenie inwestycji przed terminem. WZDM usłyszeliśmy, że na Puławskiej wybrano inny wariant: wyśrubowano termin zakończenia prac do 15 grudnia. Jeśli firma nie zdąży, posypią się kary finansowe.

Konrad Majszyk

Sygnalizacja świetlna


Cytat:
Inteligentna sygnalizacja rozładuje korki na Powiślu

Krzysztof Śmietana 15-01-2006 , ostatnia aktualizacja 15-01-2006 21:21

Dzięki automatycznemu sterowaniu sygnalizacją świetlną na Powiślu i w części Śródmieścia zmniejszą się korki. Będzie to możliwe dzięki dotacji Unii Europejskiej, którą dostała Warszawa

Zarząd Dróg Miejskich właśnie zaczął szukać firmy, która zajmie się usprawnieniem ruchu na Wisłostradzie, na mniejszych ulicach wokół tunelu na Powiślu oraz w Al. Jerozolimskich. To pierwszy etap tzw. systemu zarządzania ruchem, na który stolica zdobyła dotację unijną - ok. 40 mln zł.

Jak to ma działać? Musi powstać centrum zarządzania ruchem, które będzie automatycznie sterować sygnalizacją świetlną na wyznaczonym obszarze. Upłynni to przejazd na poszczególnych skrzyżowaniach. Na początek system obejmie 30 skrzyżowań z sygnalizacją świetlną. - Z tego dziewięć sygnalizacji trzeba całkowicie przebudować, bo są przestarzałe - mówi Urszula Nelken, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.

W jaki sposób będą zbierane informacje o natężeniu ruchu? Najczęściej stosowane są specjalne czujniki zatopione w asfalcie. Liczbę przejeżdżających samochodów można też sprawdzać za pomocą kamer.

Ruch usprawnią wyświetlacze zamontowane nad jezdnią. Poinformują np. o wypadku, robotach na jezdni czy o korku. Kierowcy zobaczą na nich trasy proponowanego objazdu i zalecaną prędkość jazdy.

Przy okazji ZDM chce też wprowadzić przywileje dla komunikacji miejskiej. W pierwszej kolejności w Al. Jerozolimskich. Dzięki przeprogramowaniu sygnalizacji świetlnej na kolejnych skrzyżowaniach wzdłuż tej arterii przejazd tramwajem z Ochoty do ronda Waszyngtona ma się skrócić o kilka minut.

Firma, która wprowadzi ten system w życie, ma być wybrana najwcześniej w marcu. Efekty jej prac poznamy zaś w drugiej połowie 2007 r. W dalszej kolejności system zarządzania ruchem obejmie już całe Śródmieście oraz Pragę Północ i Pragę Południe, a docelowo także Mokotów, część Woli, Żoliborza, Bielan oraz ważniejsze trasy wylotowe z miasta.

Na razie takiego systemu sterowania ruchem nie ma w żadnym mieście w Polsce. Warszawę najprawdopodobniej wyprzedzi jednak Kraków. Już jesienią zeszłego roku podpisano tam umowę z firmą Siemens na utworzenie systemu zarządzania ruchem, który obejmie większą część centrum miasta. W 2007 r. inteligentne sterowanie ruchem obejmie ok. 100 krakowskich skrzyżowań.

Po wyborach wróci horror na Puławskiej w Warszawie

Po wyborach wróci horror na Puławskiej w Warszawie. Drogowcy mają nadzieję na skończenie prac w tym roku. O kilka dni opóźnia się oddanie do użytku remontowanej ulicy. Druga strona Puławskiej będzie naprawiana etapami.

Wiesław Witek (49 l.), koordynator ds. inwestycji w Warszawie, zapowiadał, że dotychczasowy remont tej ważnej arterii zakończy się 15 października. Tymczasem jeszcze wczoraj po południu drogowcy mieli sporo do zrobienia.
Tylko dwa dni

- Szefowie Strabagu - firmy wykonującej naprawę - poinformowali mnie, że naprawiana część Puławskiej zostanie oddana do użytku w środę lub czwartek - mówi Wiesław Witek. - Teraz będziemy przygotowywać się do pracy na drugiej stronie drogi - dodaje. Robotnicy wejdą na Puławską w kierunku centrum na początku przyszłego tygodnia. W tym czasie będzie również dokańczany remont chodników po drugiej, gotowej, stronie jezdni.

- Aby nie dać się zaskoczyć zimie, naprawa wschodniej jezdni zostanie podzielona na etapy - informuje koordynator. - Najpierw zajmiemy się odcinkiem między Domaniewską a Malczewskiego - dodaje.

Remont Puławskiej miał być najlepiej przygotowanym i wykonanym w historii stolicy. Jednak na początku robotnicy nie dali najlepszego przykładu.
Kiepsko to wyglądało

- Teraz jest zupełnie inaczej. Brygady pracują do późnego wieczoru, a być może nawet nocą, ale ja tego nie widziałem - opowiada Tadeusz Lachowicz (61 l.) mieszkający w pobliżu Puławskiej. - Aż nie mogę uwierzyć, że to już niemal koniec tego uciążliwego remontu - cieszy się.

Okazuje się jednak, że przed drogowcami nie lada wyzwanie. Trzeba bowiem wytyczyć objazdy drogi w kierunku centrum. - Z tej strony przygotowanie nowych tras było dość proste. W drugim kierunku jednak będzie zdecydowanie trudniejsze. Tutaj Mokotów położony jest na skarpie i do wielu ulic nie ma dojazdu od Czerniakowskiej - mówi Lachowicz.

Drogowcy liczą, że mimo zapowiedzi, pogoda pozwoli im na zakończenie remontu jeszcze w tym roku. Data zakończenia prac została wyznaczona na 15 grudnia. Do tego terminu pozostały dwa miesiące, a synoptycy zapowiadają wczesną i mroźną zimę.

- Dlatego zdecydowaliśmy się na etapowanie prac i ewentualne dokończenie remontu w przyszłym roku - wyjaśnia Wiesław Witek. Oby tym razem zapowiedzi drogowców nie były bez pokrycia.

autor: Marcin Kucharzewski

http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1892&news_id=169275&scroll_article_id=169275&layout=1&page=text&list_position=1

praca: Project Manager / webdesign / projekty internetowe

szukamy energicznego i przedsiebiorczego Project Managera do projektow WWW ktore prowadzimy dla naszych klientow

miejsce:
Warszawa, Mokotów

zakres obowiazkow:
1. spotkania z klientami i dokumentowanie ich wymagan/potrzeb
2. na tej podstawie tworzenie projektow/specyfikacji rozwiazan internetowych (strony WWW/intranety/bazy danych z dostepem on-line itp.)
3. koordynowanie projektow, czyli:
3.1. wspolpraca z adminami/programistami/grafikami
3.2. testowanie powstajacych rozwiazan
3.3. raportowanie prac klientowi i szefowi
4. monitorowanie czasu prac, dotrzymywania terminow itp.
5. obsluga zapytan uzytkownikow stworzonych rozwiazan
6. szkolenia uzytkownikow

wymagania dla kandydata:
- praktyczne doswiadczenia w prowadzeniu projektow/udziale w projektach webdesignerskich od A do Z
- ogolna/orientacyjna znajomosc PHP/MySQL
- samodzielnosc i dobra organizacja pracy
- komunikatywnosc i kultura osobista
- zmysl projektanta/architekta (jak rozwiazac ten problem, jak bedzie szybciej i taniej)
- zmysl biznesowy (co jest mozliwe za jakim wynagrodzeniem)

wymiar godzinowy i miejsce:
- na poczatku w okresie probnym/wprowadzania/szkolenia kilkanascie godzin tygodniowo (moze byc zdalnie) z kilkoma spotkaniami roboczymi w miesiacu
- docelowo pelny wymiar godzin (ok. 8g w dni robocze) u nas w biurze

wynagrodzenie:
- przez pierwsze 2-4 tygodnie okresu probnego 10 zl za godzine netto na umowe o dzielo/na fakture
- przez kolejny okres 1-3 miesiecy 15 zl za godzine (ok. 160 godzin miesiecznie) na umowe o dzielo/na fakture
- po tym okresie probnym wynagrodzenie i forma zatrudnienia do negocjacji

przykładowe projekty:
- intranet/program lojalnosciowy powiazany z infolinia/mini-CRM/rozwój aplikacji
- portal znanego wydawnictwa/obsluga CMS/rozwoj webdesignerski
- on-line'owy CRM pro-sprzedażowy/rozwój aplikacji
- intranet/on-line'owa baza imprez/rozwój aplikacji
- tworzenie stron firmowych od podstaw

proszę o kontakt na adres praca@biznesnet.pl - proszę o przesłanie krotkiego CV, kilku linków do wykonanych projektów i/lub kilku słów o tych projektach

wystawa prac laureatow NPCI

Wystawa prac laureatów konkursu Nikon Photo Contest International 2004-2005 po raz pierwszy w Polsce!

Warszawa, 8 września 2005 r. - Nikon Polska, we współpracy z Fundacją Edukacji Wizualnej, zapraszają na cykl sześciu wystaw prezentujących prace nagrodzone w 30., jubileuszowej edycji konkursu Nikon Photo Contest International. "NIKONcząca się wystawa" to kolejna inicjatywa firmy wspierająca rozwój artystycznej fotografii w Polsce.

Prezentacja ponad 50 wyróżnionych zdjęć - w tym prac Polaków: Marcina Klepackiego i Matyldy Pachowicz - odbędzie się w najbardziej prestiżowych galeriach handlowych Warszawy, Łodzi, Krakowa, Wrocławia, Poznania i Gdańska. Cykl "NIKONcząca się wystawa" będzie trwać przez najbliższe trzy miesiące a rozpocznie
się w warszawskiej Galerii Mokotów, gdzie 9 września zostaną wręczone nagrody polskim laureatom konkursu.

Szczegółowy program "NIKONczącej się wystawy":

- Warszawa, Galeria Mokotów - termin: 9 - 25 września;
- Łódź, Galeria Łódzka - termin: 27 września - 9 października;
- Kraków, Galeria Kazimierz - termin: 11 - 23 października;
- Wrocław, Galeria Dominikańska - termin: 25 października - 6 listopada;
- Poznań, Stary Browar - termin: 9 - 20 listopada;
- Gdańsk, C.H. Manhattan - termin: 22 listopada - 4 grudnia;

Informacje dotyczące poszczególnych miejsc zostaną umieszczone na stronie www.nikon.pl

Hasło "At the heart of the image" stanowiło inspirację dla uczestników 30. edycji konkursu, którzy przy pomocy fotografii przekazali serce obrazu współczesnego świata i społeczeństwa. Zdobywcą głównej nagrody tegorocznej edycji NPCI jest pochodzący z Norwegii Vincent Maure z Norwegii, autor zdjęcia "Malnutrition in the Congo: Girl is Taking Care of Orphan" (Niedożywienie w Kongo: Dziewczyna opiekująca się sierotą). W kategoriach tematycznych zwyciężyli: Kousuke Inaba z Japonii, w kategorii Sztuka za fotografię "Fantasy Park" (Baśniowy park), a w kategorii Dokument - Andrea Oschetti z Hongkongu za pracę "Refugees' Kindergarten" (Przedszkole uchodźców).

Organizowany od 1969 roku konkurs jest niezwykle ceniony zarówno przez profesjonalistów, jak i osoby amatorsko zajmujące się fotografią. Dotychczasowa historia NPCI to 280 tysięcy uczestników, którzy przedstawili blisko 1,2 mln zdjęć. Tylko w tegorocznej edycji wzięło udział 10 000 fotografów ze 117 krajów świata, nadsyłając blisko 31 000 prac.

Rekordowa Noc Muzeów w Warszawie

Mimo deszczu Noc Muzeów zgromadziła tłumy warszawiaków. Do Centrum Sztuki Współczesnej przyszło ponad 5 tys. osób, do Zachęty - 7 tys., a do Muzeum Powstania Warszawskiego - 8 tys.

Przed Muzeum Narodowym kolejka zaczęła ustawiać się już o 18 - godzinę przed rozpoczęciem imprezy. Pokazywano tam m.in. otwartą dzień wcześniej wystawę prac Zofii Stryjeńskiej. - Dziś w Warszawie można poczuć się jak w krajach na południu Europy: miasto żyje nocą, jest mnóstwo ludzi na ulicach - mówią Sylwia i Marcin Boruta. W kolejce do wejścia, która ciągnęła się przez dziedziniec i wychodziła na ulicę, czekali 30 minut.

- Rok temu obawialiśmy się kolejek, więc wybraliśmy małe galerie - mówi licealistka Natalia Kitomikado, która zwiedzała muzea z grupą znajomych. - W tym roku odważnie poszliśmy do Zachęty. Okazało się, że mimo tłumów ludzie bardzo spokojnie i dokładnie oglądają wystawy - dodaje.

Katarzyna Trzcińska-Kiedrowska wybrała Muzeum na Szynach przy pl. Starynkiewicza. Można tam było zobaczyć tramwaje z roku 1949 czy 1906 - te jeszcze z po rosyjsku napisanym słowem Mokotów. Zabrała ze sobą sześcioletnią córeczkę Anię. - W większości muzeów dziecko jest intruzem. Tu, w tramwaju, może usiąść na drewnianej ławce, dotknąć wszystkiego - dodaje.

W Centrum Sztuki Współczesnej wydarzeniem przygotowanym specjalnie na Noc Muzeów był pawilon Red Bulla. Konstrukcja stała przed CSW, jednak z powodu deszczu artyści przenieśli się do Sali Lustrzanej. Emocje wywołała praca Ivo Nikicia. Razem z widzami skonstruował z kartonowych pudeł stroje dla robota i robocicy. Kostiumy były oklejone pudełkami od zapałek. Dwóch mężczyzn założyło je, wzięło do rąk miecze zakończone zapałkami i stoczyło walkę. W czasie bitwy miecze zapłonęły. Widzowie wstrzymali oddech, a po bitwie nagrodzili artystów gromkimi brawami.

Noc Muzeów odbyła się w Warszawie po raz szósty. Wzięło w niej udział ponad 140 miejsc - wiele otwartych aż do 3 nad ranem. Fotoplastikon zamknął wystawę o godz. 4 rano. Organizatorem imprezy było Biuro Promocji Miasta.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

CBŚ rozbiło "gang mokotowski"

Cytat:Centralne Biuro Śledcze zatrzymało 20 członków tzw. grupy mokotowskiej, specjalizującej się m.in. w rozbojach, handlu narkotykami, napadach na TIR-y. Wśród zatrzymanych jest czterech liderów gangu.
- Grupa mokotowska został całkowicie rozbita. W tej chwili w Warszawie i jej okolicach nie działa żadna znacząca grupa zorganizowana - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

Akcja CBŚ została przeprowadzona rano. 300 policjantów z Biura i policyjnych antyterrorystów weszło do 25 mieszkań w Warszawie i jej okolicach. "Wpadło" m.in. ścisłe kierownictwo gangu - Karol R. pseud. Karol, Norbert D. pseud. Szlugu, Krzysztof P. pseud. Skrzat i Janusz M. pseud Jarek.

- Zatrzymani byli kompletnie zaskoczeni. W akcji brali udział antyterroryści, ponieważ wiedzieliśmy, że członkowie gangu mogą być niebezpieczni i mieć przy sobie broń - powiedział Zbigniew Urbański z wydziału prasowego KGP.

Jak dodał, przestępcy planowali m.in. uprowadzenia policjantów i prokuratorów prowadzących śledztwa dotyczące działalności gangu. Śledczy otrzymali ochronę.

- Zatrzymani członkowie gangu będą odpowiadać za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, handel narkotykami, bronią i rozboje - dodał Urbański.

Grupa mokotowska - była przez policję określana jako jedna z najniebezpieczniejszych w Polsce, specjalizowała się w napadach na tiry, handlu bronią i narkotykami (także na skalę międzynarodową), praniu brudnych pieniędzy.

Jej rozbicie zaczęło się pod koniec 2005 r. gdy CBŚ zatrzymało 17 jej członków. Wcześniej w 2004 r. "wpadł" szef starego "mokotowa" Andrzejem H., ps. Korek. Został on aresztowany przez gdański sąd pod zarzutem przemytu 325 kg kokainy z Ameryki Południowej do Gdyni w 2003 r.

Grupa "Korka" systematycznie zawłaszczała strefy wpływów po "grupie pruszkowskiej", wyrastając na najgroźniejszą w kraju. Gang zajmował się narkobiznesem, a zbrojne ramię grupy czerpało zyski ze ściągania haraczy i uprowadzeń.

Nowy "mokotów" powstał właśnie z niedobitków poprzedniej grupy kierowanej przez "Korka" i gangu żoliborskiego.

Śledztwo w sprawie grupy prowadzi prokuratura okręgowa w Ostrołęce.



źródło: http://www.onet.pl

Kryzys w branży deweloperów. Groźba kolejnych afer?

Kryzys w branży deweloperów. Groźba kolejnych afer?
Kwitnąca pozornie branża deweloperska po raz kolejny w historii przechodzi trudny okres. Tempo prac na budowach pozostawia wiele do życzenia, zadania przeznaczone do realizacji wykonywane są z dużym opóźnieniem bo od kiku miesięcy firmy Deweloperskie mają problem z naborem ludzi do pracy. ... cierpią jak zawasze klienci i inwestorzy.
Firmy Deweloperskie budują na bazie uzyskanych kredytów bankowych a sytuacja związana z brakiem fachowców odbija się niekorzystnie na mozliwościach uzyskiwania dalszych transz kredytowych dla Dewelopera informują analitycy central banków. Większość warszawskich inwestycji cechuje opóźnienie sięgające nawet kilku miesięcy, a w tej sytuacji banki odmawiają dalszej współpracy.
Otrzymujemy kolejne informacje o problemach z finansowanienm inwestycji nawet przez tych największych Deweloperów – również tych z kapitałem łączonym, pochodzącym z ze spółek zależnych mających swoje oddziały czy centrale poza Polską uznawanych za czołowe firmy tego typu w europie.
W ostatnim czasie zdarzały się przypadki porzucenia placu budowy przez wykonawców co nie wróży dobrze dla całej branży. Po raz kolejny regułą się staje brak finansowania w łańcuchu procesu inwestycyjnego, gdzie poszkodowane są małe firmy podwykonawcze oraz dostawcy materiałów budowlanych czy sprzętu. Przypadki tego typu zostały odnotowane w rejonie Warszawy Ursynowa, na Mokotowie i Włochach.
Prawdopobnie po raz kolejny będziemy świadkami aref i skandali budowlanych w branży mieszkaniowej!
Czy po raz kolejny wszczęte zostaną długie procesy sądowe, jakże już typowe dla warszawskiej branży mieszkaniowej?
Czy po raz kolejny klienci nie wprowadzą się do mieszkań które kupili?
Czy wcześniejszy ciąg skandali będzie kontynuowany?

Redakcja „Stacja Warszawa” wap

Wzorcowe ogłoszenie z sekcji "Mam pracę ..."

Stanowisko:
Szef biura

Lokalizacja:
Mazowieckie, Warszawa, Mokotów

Podstawowa działalność pracodawcy:
biuro rachunkowe

Rodzaj umowy:
Umowa o pracę

Wymiar czasu pracy:
Pełny etat

Wynagrodzenie:
Miesięczna kwota, którą otrzymuję na rękę: 6500 zł.
Premie uznaniowe od 500 zł. do 1000 zł.
Bony na święta 500 zł.

Realnie wykonywane obowiązki:
- koordynowanie pracy sekretariatu, gońców i innych podległych osób,
- utrzymywanie płynności pracy biura,
- analizowanie różnych ofert przesyłanych do biura,
- wsparcie sekretariatu przy przygotowywaniu zamówień,
- współpraca z firmami kooperującymi i poddostawcami,
- zarządzannie dokumentami założycielskimi klientów,
- udzielanie wyjasnień klientom w zastępstwie doradców podatkowych,
- udzielanie wyjaśnień różnego rodzaju urzędnikom,
- przygotowywanie różnego rodzaju pism,
- wyjaśnianie wezwań i upomnień,
- zarządzanie usługą rejestracji i zmiany danych w instytucjach US, REGON, KRS, EDG,
- zarządzanie usługą załatwiania zaświadczeń o braku zaległości w różnych instytucjach,
- współpraca przy przygotowywaniu zeznań rocznych,
- przygotowywanie deklaracji PCC,
- koordynowanie prac związanych ze zwrotem VAT od materiałów budowlanych,
- sprawy związane z ruchem danych w biurze i po za nim,
- zarządzanie bazami dokumentów,
- testowanie programów,
- usprawniannie procesów zachodzących w biurze,
- wspieranie technicznej administracji biurem,
- promowanie innowacyjności i zmian w biurze.

Pozostałe aspekty pracy:
- praca w pokoju z dużymi oknami,
- w pokoju pracują dwie osoby,
- ładne, czyste biuro,
- nowoczesny sprzęt biurowy,
- osobne toalety męska i damska,
- darmowy barek kawowy,
- uprzejmi i pomocni pracownicy jak i pracodawcy,
- duża liczba darmowych miejsc parkingowych pod biurem,
- w kuchni zmywarka, lodówka, kuchenka mikrofalowa,
- w pokoju można słuchać radia,
- urlop wymuszony: ostatnie dwa tygodnie lipca i sierpnia, pozostałe dni urlopu do dyspozycji pracownika,
- wolne od pracy w okresie pomiędzy świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem.

Link do mojej wymarzonej pracy:
http://www.zamianapracy.pl

Korek i ciepła woda (Rzeczpospolita)

Przebudowa zakorkowanego skrzyżowania obok Galerii Mokotów niebezpiecznie
się odwleka

Zarząd Dróg Miejskich ponagla wykonawcę przebudowy drogowego węzła u zbiegu
Wołoskiej, Marynarskiej, Rzymowskiego i al. Wilanowskiej. Ten wciąż nie
porozumiał się ze SPEC w sprawie wyłączenia podziemnej magistrali
ciepłowniczej. Od wyniku rozmów zależy, jak długo mieszkańcy Ursynowa będą
trzęśli się z zimna, a kierowcy będą tkwić w korkach na Marynarskiej.
Obok Galerii Mokotów ma powstać rondo, estakada i kładki dla pieszych. Na
razie są korki, rozkopane pobocza i piesi biegający slalomem między
barierkami. Dzięki najniższej cenie kontrakt ten wygrała firma MPRD, którą
jeszcze niedawno władze Warszawy planowały wykluczyć z przetargów z powodu
podejrzeń o stosowanie praktyk monopolistycznych.

W tej chwili stosunki między miejskimi urzędnikami a MPRD znowu są napięte.
Tym pierwszym nie podoba się tempo prac. Domagają się natychmiastowego
przyspieszenia.

Miesiąc w plecy?

- Jesteśmy zaniepokojeni postępem prac przy Galerii Mokotów. Wykonawca ma
już miesiąc opóźnienia w stosunku do harmonogramu. Wysłaliśmy do MPRD pismo
z ponagleniem. Za niedotrzymanie terminu grożą im kary finansowe - mówi
Urszula Nelken, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.

Dlaczego prace idą tak wolno? MPRD musi przełożyć rury ciepłownicze pod ul.
Marynarską. W tym celu trzeba odłączyć magistralę zasilającą w ciepło dużą
część Ursynowa. Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zgadza się
na to, ale pod warunkiem, że prace będą trwać nie dłużej niż 48 godzin. W
MPRD twierdzą, że potrzebują więcej czasu. Dopóki negocjacje się nie
skończą, na budowie będzie trwał przestój. Roboty przy magistrali powinny
ruszyć na początku października.

- W czasie prac na pewno będą problemy z centralnym ogrzewaniem. W
niektórych budynkach zabraknie ciepłej wody - mówi Sławomir Mazurek ze
SPEC. - Nie zgodzimy się na zbyt długie niedogodności dla mieszkańców. Jak
dotąd rozmowy nie przyniosły rezultatów.

Uwaga, będą korki

W czasie prac przy przekładaniu podziemnych instalacji nie obędzie się bez
utrudnień komunikacyjnych. Miejskie służby będą zamykały ruchliwe jezdnie
ul. Marynarskiej. Zapowiada się drogowe zamieszanie. W ciągu doby
Marynarską przejeżdża ponad 75 tys. pojazdów. Po jej zamknięciu samochody i
autobusy utkną w gigantycznych korkach.

Zgodnie z umową, na uporanie się z przebudową tego miejsca wykonawca ma
czas do połowy sierpnia przyszłego roku. Czy pismo od ZDM przyniesie
skutek? W MPRD zapewniają, że termin w ogóle nie jest zagrożony. Według
rzeczniczki firmy Anety Awtoniuk inwestycja zostanie oddana na czas.

Konrad Majszyk

W lewo nad skrzyżowaniem

Skrzyżowanie ul. Wołoskiej, Marynarskiej, Rzymowskiego i al. Wilanowskiej
to jedno z najbardziej zakorkowanych miejsc w Warszawie. Do 15 sierpnia
przyszłego roku w tym miejscu ma powstać rondo, nad którym znajdzie się
wiadukt do skrętu z ul. Rzymowskiego w Marynarską (wzdłuż obwodnicy
etapowej miasta). Po obu stronach estakady przybędą kładki dla pieszych.
Przebudowa skrzyżowania będzie kosztowała 27,9 mln zł. W tej chwili trwają
przygotowania do przełączenia ruchu na tymczasową jezdnię ul. Rzymowskiego.
W październiku ma się zacząć palowanie podpór wiaduktu.

GW - Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać...(Marynarska)

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2984439.html?skad=rss

Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o swoich dokonaniach na
Marynarskiej.

Krzysztof Śmietana  25-10-2005 , ostatnia aktualizacja 25-10-2005 00:11

"Kiedy się skończy się budowa wiaduktu przy Galerii Mokotów? Czy uda się
nieco ulżyć przed zimą kierowcom jeżdżącym przez to skrzyżowanie? -
liczyliśmy, że na te pytania odpowiedzą wspólnie w "Gazecie" miejscy
urzędnicy i szefowie Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych. Ci
ostatni najwyraźniej boją się jednak publicznej debaty

Większość kierowców, którzy chcą się przebić z Ursynowa na Ochotę,
zadaje sobie pytanie: "Ile dzisiaj trzeba będzie jechać? 45 minut? A
może godzinę i 20 minut?". Wszystko przez ciągnącą się już prawie rok
przebudowę skrzyżowania u zbiegu Marynarskiej i Wołoskiej i tworzące się
w okolicy ogromne korki. Prace na skrzyżowaniu miały się skończyć w
sierpniu. Teraz jest już pewne, że przedłużą się na następny rok.

Ostatnio między Zarządem Dróg Miejskich a Miejskim Przedsiębiorstwem
Robót Drogowych po raz kolejny doszło do niecodziennego spięcia.
Szefowie ZDM poczuli się zaszantażowani przez tę firmę. Miała ona
zażądać dodatkowych 4,5 mln zł za przyspieszenie prac i możliwość ich
zakończenia przed zimą. Jednak ZDM stanowczo te żądania odrzucił, bo
"byłby to niebezpieczny przykład do naśladowania przez inne firmy".
Oświadczenie ZDM od razu MPRD określiło jako "wredne kłamstwo i jawną
manipulację". Firma nie czuje się winna opóźnieniom, a propozycję dopłat
tłumaczyła sprowadzeniem sprzętu do pracy w warunkach zimowych.

Kiedy może zakończyć się przebudowa? Tego wciąż nie wiadomo. "Gazeta"
liczyła, że obie strony zaproponują, jak można ulżyć kierowcom przed
zimą. Np. które jezdnie uda się wreszcie udostępnić do ruchu. Na debatę
na temat przebudowy skrzyżowania do redakcji zaprosiliśmy szefów ZDM i
MPRD. Spodziewaliśmy się, że przy jednym stole uda się zaproponować
jakieś rozwiązanie, by przyspieszyć roboty. Jednak szefowie MPRD
stchórzyli. Zadeklarowali jedynie, że na debatę mogą wysłać rzeczniczkę
w towarzystwie prawnika. - Zarząd nie jest od tego, żeby rozmawiać z
mediami - ucięła rzeczniczka firmy Aneta Awtoniuk.

ZDM, który początkowo wydelegował wicedyrektora ds. inwestycji Mirosława
Kazubka, uznał, że z rzecznikiem może rozmawiać rzecznik. Uznaliśmy, że
nie ma sensu dyskusja rzeczników, którzy nie mogą składać ważnych
deklaracji ani podejmować ważnych decyzji.

Cała sytuacja nie wróży dobrze na przyszłość. Może się okazać, że
kolejne daty zakończenia budowy (teraz mówi się o maju!) nie będą
dotrzymywane. ZDM i MPRD zaś będą się wzajemnie straszyć oświadczeniami.
Szkoda tylko, że przez to muszą cierpieć tysiące tkwiących w korkach
kierowców."

Maj...super :(

Tiry zakorkują na amen Marynarską (Gazeta.pl)

Cytat:
Gigantyczne korki będą całą zimę paraliżować południe Warszawy. Przez
rozgrzebane skrzyżowanie Marynarskiej z Wołoską, gdzie już teraz stoi się
skandalicznie długo, mają jeździć objazdem setki tirów!

Ta wiadomość to prawdziwy cios dla kierowców, którzy muszą przejeżdżać
przez tę część miasta. Nie dość, że przebicie się z Mokotowa na Okęcie czy
Ochotę w dzień powszedni zajmuje teraz 40-50 minut, to będzie trwało
jeszcze dłużej! - Z powodu przebudowy Al. Jerozolimskich prawdopodobnie już
w grudniu będę musiał zamknąć tę ulicę dla tirów. A jedyna droga zastępcza
prowadzi Marynarską do Doliny Służewieckiej i dalej do Wisłostrady -
wyjaśnia Janusz Galas, miejski inżynier ruchu.

Kierowcy są przerażeni. Jarosław Szymański, który niemal codziennie jeździ
do pracy koło Galerii Mokotów: - To jakiś absurd! Jak te ciężarówki
zmieszczą się na wąskich uliczkach, którymi

Zarząd Dróg Miejskich wyznaczył objazd rozkopanego skrzyżowania
Marynarskiej z Wołoską?

Janusz Galas liczy, że do grudnia Miejskie Przedsiębiorstwo Robót
Drogowych, które od roku przebudowuje skrzyżowanie, usprawni ruch w tej
okolicy. I że firma odda przed zimą do ruchu przynajmniej dwie jezdnie
Marynarskiej (teraz jedną z nich trzeba omijać uciążliwym objazdem przez
Taśmową i Cybernetyki). Podobne nadzieje ma ZDM.

Wydaje się to jednak nierealne. MPRD wciąż pracuje w ślimaczym tempie. Po
raz kolejny zmarnowało dwa dość ciepłe dni - ani w sobotę, ani w niedzielę
na budowie nie działo się nic. Na razie firma skończyła remont południowej
jezdni Marynarskiej. Żeby jednak przełączyć ruch i zabrać się za drugą
jezdnię tej ulicy, musi przebudować skrzyżowanie Marynarskiej z ul.
Postępu.

Za swoje opóźnienia wini jednak Janusza Galasa. - To opieszałość inżyniera
ruchu, który od kilku tygodni nie akceptuje czasowej organizacji ruchu na
tym odcinku, uniemożliwia wykonanie prac - oskarża go Aneta Awtoniuk,
rzeczniczka MPRD.

Inżynier ruchu dziwi się tym zarzutom. - Ja coś opóźniam? To raczej oni nie
dotrzymują żadnych terminów. Nawet nie prosili o zamknięcie ul. Postępu -
irytuje się.

MPRD jest więc już w sporze nie tylko z ZDM, ale też z miejskim inżynierem
ruchu. Kłótnia z szefami zarządu dróg ostatnio toczy się o pieniądze. ZDM
oskarżył MPRD o szantaż - firma miała zażądać dodatkowych 4,5 mln zł za
zakończenie prac przed zimą. Ta nazwała te doniesienia "wrednym kłamstwem i
manipulacją".

Nikt już nie odważa się podawać terminu zakończenia robót na Marynarskiej.
Nieoficjalnie mówi się o połowie przyszłego roku.

 Krzysztof Śmietana



bo TIRy wogole nie powinny do Warszawy wjezdzac... ale jeszcze chyba
brody zdaza nam urosnac zanim tzw. duza obwodnica powstanie... ech...

Pzdr,

KuFeL

MPRD Polecialo :)))

Super Express, 2006-01-04, środa

Łukasz Krajewski

KORKI PRZY GALERII Mokotów TO EWIDENTNA WINA MIEJSKICH URZĘDNIKÓW

Skrzyżowanie niemocy

Władze stolicy próbują odwrócić kota ogonem. Przy tym nie szanują ani czasu,
ani pieniędzy warszawiaków. Miejscy włodarze, zrywając umowę z wykonawcą
prac koło Galerii Mokotów, próbują zrzucić na tę firmę całą winę. To jednak
przez urzędników z Zarządu Dróg Miejskich prace stanęły, a warszawiacy
ciągle muszą w żółwim tempie przejeżdżać przez okoliczne ulice.

Ciągłe poprawki planów

„Brak postępu na budowie wynika z błędów dokumentacyjnych, leżących po
stronie inwestora" - czytamy w opinii dr inż. Krzysztofa Grodkowskiego,
rzeczoznawcy z wydziału inżynierii lądowej Politechniki Warszawskiej. Według
specjalisty, przez błędy i zaniedbania ze strony miasta wykonawca musiał
przez wiele miesięcy czekać na poprawienie m.in. planów budowy estakady.

-Już od kilkunastu miesięcy borykamy się z poprawianymi planami,
przesyłanymi zresztą z opóźnieniem przez ZDM, i ciągle odkrywamy kolejne
poważne uchybienia - załamuje ręce Aneta Awtoniuk (27 l),rzecznik wykonawcy,
firmy MPRD.

- Wykonawca jest nierzetelny i nie dotrzymuje terminów – odbija piłeczkę
Mirosław Kochalski sekretarz stolicy. Miasto wywalczyło zgodę prezesa Urzędu
Zamówień Publicznych na zerwanie umowy z wykonawcą, zrzucając całą winę za
gigantyczne opóźnienie właśnie na niego.
-Decyzja została wydana w oparciu o wniosek miasta, który uzasadniony był
m.in. przekroczeniem terminu przez MPRD - mówi Anita Wichniak-Olczak,
rzecznik UZP.

Miasto gra nieczysto

Sama rzeczniczka przyznaje jednak, że nie zapoznano się ze stanowiskiem
firmy. Zgoda prezesa na zerwanie umowy przez miasto z budowlańcam może
zostać cofnięta w każdej chwili.

-Jak na razie mamy w ręku dokument, na podstawie którego możemy wyrzucić
MPRD i z wolnej ręki wybrać nowego wykonawcę - komentuje sytuację Mirosław
Kochalski.

Miasto wychodzi z pozycji siły i nie gra fair, nie przyznając się do swoich
poważnych potknięć. Do tego wypomina wykonawcy, że za szybsze skończenie
prac przez zmianę technologii żądało dodatkowych 4 mln zł. Teraz i tak
trzeba będzie je wydać, płacąc nowej firmie, ale wcale nie jest powiedziane,
że roboty przyspieszą. Inwestycji grozi zatrzymanie przez inspekcje i sądy.

- Nie zostawimy tak tej sytuacji. Wysłaliśmy wnioski do UZP, prokuratury
oraz Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o sprawdzenie tego, kto naprawdę jest
winny tej sytuacji - mówi Awtoniuk.

W tej sytuacji znów najbardziej poszkodowani będą warszawiacy, którzy tracą
resztki nerwów, próbując przedostać się przez okolice skrzyżowania Wołoskiej
i Marynarskiej.

[Zdjęcie: Na zdjęciu estakada przy Galerii Mokotów]

Prace mogą być wstrzymane przez inspekcję i sądy. A warszawiacy tracą
resztki nerwów, próbując przedostać się przez ogromne korki.

[Zdjęcie; Na zdjęciu Andrzej Urbański z zasłoniętymi ustami]

Andrzej Urbański były wiceprezydent miasta- odpowiadał za przygotowanie
inwestycji drogowych w Warszawie. Odchodząc do Kancelarii Prezydenta
zostawiło po sobie bałagan na Wołoskiej.

[Zdjęcie: Na zdjęciu Mirosław Kochalski z zasłoniętymi oczami]

Mirosław Kochalski, sekretarz miasta i prawdopodobnie kandydat Pis na
prezydenta Warszawy- próbuje mydlić warszawiakom oczy i naraża ich na
kolejne miesiące korków koło Galerii Mokotów.

[Zdjęcie: Na zdjęciu Marek Mistewicz z zasłoniętymi uszami]

Marek Mistewicz, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, jego podwładni nie
dopilnowali inwestycji na Wołoskiej. Jest głuchy na prośby mieszkańców i ich
zarzuty. Woli się kłócić i drzeć koty, niż naprawić swoje błedy.

Stadion Narodowy

Polecam artykuł:
http://supergigant.blox.pl/html
Cytat:

Minister Jakubiak zarekomendowała 3 firmy do zaprojektowania Stadionu Narodowego w Warszawie.

- APA Kuryłowicz & Associates
- HOK Sport
- JSK Architekten

Połaziliśmy po stronach wymienionych firm.

Kuryłowicz & Associates specjalizują się w osiedlach i willach (Marina Mokotów, EkoPark, rezydencja Ambasadora Korei), w biurowcach i budynkach użyteczności publicznej (Zielna Point, biurowiec LOTu, Focus Filtrowa, Marriott, siedziba Avonu, stacja metra Dworzec Gdański).

Podobno w warunkach konkursu była informacja, że projektant musi mieć doświadczenie w budowie stadionów lub podobnych obiektów. Na stronie pracowni Kuryłowicza znaleźliśmy jeden stadion. A właściwie wizualizację, bo przetarg na przebudowę wciąż trwa.

Hetman Białystok. Imponujące.

Coś Wam ta wizualizacja przypomina? Bo nam trochę tę:

Wizualizacja Stadionu Narodowego. Nawet alejki podobne.

Nie lubimy kolesiostwa, więc szczególnie wzięliśmy sobie do serca lipcową deklarację Michała Borowskiego, wówczas świeżo upieczonego szefa gabinetu politycznego minister Elżbiety Jakubiak:

Mogę za to powiedzieć, że nie jest moim celem forsowanie projektu pracowni Stefana Kuryłowicza, który został opracowany na moje zlecenie, gdy byłem jeszcze naczelnym architektem miasta.

Dzisiaj słyszymy już co innego - pani minister mówi:

Jeśli miałabym dziś podjąć decyzję o wyborze projektanta, mój wybór padłby na pracownię profesora Kuryłowicza z uwagi na jego dotychczasowe zaangażowanie w projekt i zaawansowanie prac przygotowawczych.

Na szczęście decyzję będzie podejmował kto inny.

Na szczęście - bo chyba wszystkie pozostałe firmy biorące udział w konkursie już stadiony budowały. I to całkiem niezłe stadiony.

Niemiecka JSK - stadiony w Berlinie, Dusseldorfie i Frankfurcie.

Brytyjski Arup - Allianz Arena w Monachium, Stadion Olimpijski w Pekinie, stadion Szachtara w Doniecku.

Włoskie Gregotti - Stadion Olimpijski w Barcelonie.

Francuskie SCAU - Stade de France, stadion Ataturka w Stambule i stadion Suwon World Cup Stadium w Korei.

Fińska Evata - stadion Valencii.

Hiszpańska LaMela - Santiago Bernabeu w Madrycie.

Portugalczyk Tomas Taveira - stadiony Benfiki i Sportingu.

Niemiecki Schulitz - World Cup Stadium ABW Arena w Hanowerze.

I nasi faworyci - amerykański HOK. Portfolio naprawdę imponujące.

Estadio da Luz w Lizbonie:

Estadio Algarve w Faro:

Hongkong Stadium:

Stadion Olimpijski Telstra w Sydney:

Millennium Stadium w Cardiff:

Emirates Stadium:

Nowe Wembley:

Stadion Lansdowne Road w Dublinie - otwarcie w 2010:

I Stadion Olimpijski w Londynie - w trakcie budowy, planowane otwarcie w 2011:

HOK projektował też w naszej ulubionej lidze. Bradley Center (hala Milwaukee Bucks). Pepsi Center (hala Denver Nuggets). Alamodome w San Antonio. Philips Arena (hala Atlanty Hawks). Air Canada Centre (hala Toronto Raptors). Toyota Center (hala Houston Rockets). I New Orlando Magic Arena - otwarcie w 2010.

Z okazji Euro 2012 naprawdę udało nam się zgromadzić czołówkę światową.

Ale pani Jakubiak i pan Borowski uważają, że najlepszy będzie swój. Stefan Kuryłowicz. Autor wizualizacji stadionu Hetmana Białystok. Chociaż deklarowali, że nie będą go promować.

Elżbieto Jakubiak. Michale Borowski. Mirosławie Drzewiecki. I Sabo. Nie idźcie tą drogą!

HOK pewnie będzie droższy - i trudno. Akurat w tym przypadku wolelibyśmy nie oszczędzać. O każdym z uczestników konkursu wiadomo, że potrafi budować stadiony. Poza jednym wyjątkiem. I niech lepiej Hetman Białystok sobie z nim eksperymentuje.



Polecam oryginał ze względu na fotki. I pytanie czemu Jakubiak na chciałaby aby najważniejszy dla Polski stadion budowała firma, która ma w tym najgorsze doświadczenie? Coś tu śmierdzi, w każdym razie Jakubiak nie wygląda mi na "fachowca". Daleko jej nawet do zwykłego obiektywizmu ...

Metro na Bielanach

http://www.rzeczpospolita...rszawa_a_5.html

METRO Zagadkowa rezygnacja z umowy na dwie bielańskie stacje
Przetarg wygrali, kontraktu nie chcieli

Metro podpisało wczoraj umowę z Mostostalem Warszawa na budowę stacji Stare Bielany i Wawrzyszew. Z kontraktu wartego 213 mln nieoczekiwanie wycofał się Warbud.

Taka sytuacja zdarzyła się w metrze po raz pierwszy. Warbud wygrał przetarg na dwie bielańskie stacje w listopadzie ubiegłego roku z ofertą 213,4 mln zł. Następnie przez pół roku trwała seria odwołań innych oferentów. Po jej zakończeniu w maju Warbud zrezygnował z budowy, o którą się ubiegał.

Wczoraj metro podpisało więc umowę z konsorcjum Mostostalu Warszawa i Acciona Infraestructuras, które złożyło drugą w kolejności ofertę - o 4,3 mln zł droższą. Stacje Stare Bielany i Wawrzyszew powinny zostać otwarte najpóźniej w listopadzie 2007 roku.

Dlaczego Warbud się wycofał? - Z powodu protestów podpisanie umowy opóźniło się o sześć miesięcy, a termin zakończenia prac był stały i nieprzekraczalny - twierdzi Jerzy Werle, dyrektor generalny Warbudu. - W tej sytuacji jego dotrzymanie stało się niemożliwe.

Brzmi to mało przekonująco. Jak usłyszeliśmy w Metrze Warszawskim, czas trwania budowy liczy się od dnia podpisania umowy i nie ma związku z długością procedury przetargowej. Według wiceprezesa metra Jerzego Lejka, wykonawca ma 15,5 miesiąca na zakończenie prac, licząc od wczoraj.

P.o. prezydenta Mirosław Kochalski powiedział, że Warbud zrezygnował w związku ze wzrostem cen materiałów i robót, a także innymi kontraktami.

W światku budowlanym krążą spekulacje, że w zamian za odstąpienie kontraktu Mostostal Warszawa wskaże Warbud jako podwykonawcę przy budowie bielańskich stacji. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" prezes Mostostalu Warszawa Jarosław Popiołek zaprzeczył tym doniesieniom. To już drugi przypadek w ciągu trzech miesięcy, kiedy jego firma przejmuje inwestycje od innej. Pod koniec lutego drogowcy powierzyli Mostostalowi skończenie przebudowy skrzyżowania przy Galerii Mokotów po zerwaniu umowy z firmą MPRD.
Konrad Majszyk

[ Dodano: Pon 05 Cze, 2006 ]
http://miasta.gazeta.pl/w...62,3394964.html

Metro wytnie drzewa warte prawie 7 mln zł

Katarzyna Wójtowicz 04-06-2006 , ostatnia aktualizacja 04-06-2006 22:00

Żeby zbudować tunele i stacje metra od Marymontu do Młocin, trzeba wyciąć 223 drzewa, 28 przesadzić i zapłacić olbrzymie kary

Pod piły pójdzie cały pas zieleni wzdłuż ul. Kasprowicza. Rosną tu 40-, 50-letnie lipy, topole i kasztanowce. Właśnie tych ostatnich drzew najbardziej żałują mieszkańcy Bielan.

- Co roku zbieramy pod nimi z dziećmi kasztany. Trudno sobie wyobrazić, że ich niedługo nie będzie - mówi Anna Dawidziuk, która mieszka przy ul. Kasprowicza. Drzew żałuje też Joanna Grduszyńska, która pracuje w perfumerii dokładnie naprzeciw miejsca, gdzie powstanie stacja metra. - Co roku czekałam, aż te kasztanowce zakwitną. Ich wycięcie to zły pomysł. Urzędnicy powinni wiedzieć, że starych drzew się nie przesadza - mówi.

Decyzje jednak już zapadły i drzewa będą wycięte. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy wkroczą drwale. - W tej chwili negocjujemy umowę z podwykonawcą. Decyzja zapadnie za kilka dni - mówi Wojciech Słomski z Przedsiębiorstwa Robót Górniczych "Metro", odpowiedzialny za pierwszy etap inwestycji bielańskiej.

Za wycięcie drzew Metro musi zapłacić 6 mln 750 tys. zł kary Gminnemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Kolejne pół miliona za te przesadzone drzewa, które nie przyjmą się w ciągu trzech lat. - mówi Grzegorz Żurawski, rzecznik prasowy Metro warszawskie. Po zakończeniu na przełomie 2007 i 2008 r. Metro zasadzi na ul. Kasprowicza nowe drzewa.

Konflikt MPRD z ZDM

Cytat:
Miasto wyrzuca MPRD z budowy ul. Górczewskiej i al. KEN

Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych nie dokończy przebudowy ul. Górczewskiej. Wczoraj straciło kolejny kontrakt z miastem, bo ratusz przestał tolerować spóźnienia

Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych nie dokończy przebudowy ul. Górczewskiej. Wczoraj straciło kolejny kontrakt z miastem. Ratusz ma dość firmy, która rozgrzebała kilka warszawskich ulic, popadła w tarapaty finansowe i nie wiadomo, czy w ogóle prace dokończy

Wiadukt i dwie jezdnie fragmentu ul. Górczewskiej przy centrum handlowym Wola Park miały być gotowe w końcu maja zeszłego roku. Nic z tego nie wyszło - okazało się, że przeznaczony do remontu wiadukt trzeba zbudować praktycznie na nowo. MPRD zarzuciło urzędnikom złe przygotowanie prac.

Prowadzący inwestycję Zarząd Dróg Miejskich przedłużył czas trwania prac do połowy grudnia. Do dziś wiaduktu jednak nie ma, zaś kierowcy nadal mogą korzystać tylko z jednej jezdni zamiast dwóch. Na placu budowy od jesieni praktycznie nic się nie dzieje.

Urzędnicy, korzystając z zimowego przestoju, przeglądają inwestycje i analizują, co zrobić, by je przyspieszyć. - Przebudowa ul. Górczewskiej jest bardzo ważna, a nie widać szans, żeby była dokończona przez tę firmę - tłumaczy Mirosław Kochalski, sekretarz Warszawy.

Dlatego kontrakt zerwano. Wczoraj Rafał Ziemicki z ZDM zawiózł decyzję podpisaną przez dyrektora Zarządu do siedziby MPRD przy ul. Marywilskiej. Nie udało się jej wręczyć, bo ochrona zamknęła bramę na kłódkę. Pismo wysłano też pocztą.

To już kolejny tak poważny cios ratusza w MPRD. Pod koniec roku Mirosław Kochalski ogłosił, że miasto zrywa z firmą kontrakt na rozbabrane skrzyżowanie Wołoskiej z Marynarską przy Galerii Mokotów. Przez tę budowę setki warszawiaków codziennie stoją w gigantycznych korkach.

MPRD nie czuje się winne. Za opóźnienia na Górczewskiej wini ZDM. - Budowa zaczęła się bez odpowiedniego pozwolenia, brakowało też właściwego projektu - wylicza Aneta Awtoniuk, rzeczniczka firmy. - Nie będziemy więcej tuszować niedociągnięć urzędników.

Dlatego MPRD złożyło już doniesienie do prokuratury. Skarży się na zaniedbania urzędników zarówno związane z inwestycją przy Galerii Mokotów, jak i na Woli.

Równocześnie Aneta Awtoniuk przekonuje, że utrudnień nie będzie: - Przekażemy plac budowy, gdy tylko prace zostaną rozliczone.

Kto dokończy rozgrzebaną Górczewską? Urzędnicy wystąpili do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o zgodę na wybór wykonawcy z wolnej ręki. Dostali ją, co oznacza, że nie trzeba tracić czasu na przetarg.

ZDM zapłacił MPRD za Górczewską mniej więcej połowę należności z wartego 9,6 mln zł kontraktu. Dokończenie budowy przez inną firmę oznacza dodatkowe wydatki. Władze miasta tłumaczą jednak, że warto je ponieść po to, by skończył się drogowy paraliż.

MPRD ma też poważne problemy na Mokotowie. Burmistrz dzielnicy Ewa Węgłowska przegoniła już firmę z budowy al. KEN (odcinek między ul. Wałbrzyską a al. Wilanowską). Miała być gotowa na koniec sierpnia. Nie dość, że nie powstała na czas, to wykryto błędy w jej wykonaniu. Po zrobieniu odwiertów okazało się, że nawierzchnia jest miejscami zbyt cienka. Urzędnicy naliczyli kilka milionów złotych kary. Teraz władze Mokotowa czekają na zgodę prezesa UZP, by móc wybrać wykonawcę z wolnej ręki. Chcą, by aleja była gotowa w czerwcu.


żeby tylko nie było nieprawidłowosći przy wybieraniu nowego wykonawcy

Ulica Puławska



Cytat:Kto skoordynuje koordynatora remontów ulic
Jarosław Osowski2007-10-04, ostatnia aktualizacja 2007-10-04 00:39

Zamieszanie z remontem Puławskiej. Otwarcie nowej jezdni w stronę Ursynowa już w poniedziałek, ale trzeba ją zamknąć jeszcze raz - miesiąc potrwa wymiana torów tramwajowych przy ul. Woronicza. Czy najważniejszy dziś remont w mieście będzie przerwany na zimę?

Wczoraj na stronie internetowej urzędu miasta nowy koordynator ratusza ds. remontów Wiesław Witek niespodziewanie ogłosił: "Zaplanowaliśmy z prezydentem Wojciechowiczem, że remont wschodniej jezdni Puławskiej [w stronę centrum] nastąpi w wakacje 2008 roku z bardzo poważną wymianą nawierzchni torowej". Po jego występie słychać głos lektora: "Nie ma wątpliwości, że w Warszawie wreszcie ruszyło".

Ale to, co "ruszyło" wczoraj, to raczej same wątpliwości. Ma je nawet sam koordynator. W rozmowie z "Gazetą" Wiesław Witek wyznał: - Zastanawiam się, czy nie wypowiedziałem się zbyt szybko.

Bo np. w Zarządzie Dróg Miejskich nikt nie słyszał, że remont Puławskiej miałby być przerwany na zimę - tam nadal aktualny jest dotychczasowy harmonogram. Prace, które zaczęły się pod koniec sierpnia i spowodowały komunikacyjny paraliż Mokotowa, podzielono na dwa etapy. W połowie października powinna być gotowa jezdnia w stronę Ursynowa. Potem do połowy grudnia w planie był remont jezdni do centrum.

Wiesław Witek poinformował, że dziś zaczyna się układanie ostatniej warstwy asfaltu między ul. Woronicza a Domaniewską. Ten odcinek byłby przejezdny już w najbliższy poniedziałek, a 15-16 października ratusz zamierza otworzyć fragment od Racławickiej do Woronicza. Co dalej? - Rozpoczynanie remontu drugiej jezdni to spore ryzyko. W tym roku zima ma przyjść wcześniej i być mroźna - uważa Wiesław Witek.

- Chcą nam przerwać prace! - zdziwił się Dariusz Słotwiński, prezes firmy Strabag, która modernizuje Puławską. - A to tylko spowoduje wzrost kosztów, bo do wakacji zdrożeją materiały i robocizna. Trzeba też podpisywać nowe umowy z podwykonawcami i organizować zaplecze.

Prawdziwy powód przerwania robót może być zupełnie inny. Remont Puławskiej obejmuje bowiem wymianę rozjazdów tramwajowych na skrzyżowaniu z ul. Woronicza. Ponieważ trzeba tam wylać nowe betonowe podtorze, ruch tramwajów musi być wstrzymany aż na miesiąc. Prac nie dało się przeprowadzić do tej pory, bo w tym roku było nieczynnych kilka innych linii tramwajowych, w tym sąsiednia na Wołoskiej. Oznacza to, że wyremontowana jezdnia w stronę Ursynowa musi być zamknięta jeszcze raz i ratusz chce to przesunąć na przyszłoroczne wakacje.

- Jak już ostatecznie podejmiemy decyzję, co z drugą jezdnią Puławskiej, to ją ogłosimy - stwierdził Wiesław Witek. Podobne zamieszanie na tej ulicy mieliśmy już we wrześniu, gdy nie udało się skoordynować remontu magistrali cieplnej. Żeby ją wymienić, ratusz zamknął na jeden weekend wschodnią jezdnię Puławskiej. Kierowcy nie mogli nią jeździć w obu kierunkach.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Korki i zatory

Cytat: INWESTYCJE
Tego lata padnie rekord korków

Dzisiaj otwarcie wiaduktu na Karowej, a jutro estakad Trasy Siekierkowskiej. To dobre wiadomości dla mieszkańców. Są też złe: będą gigantyczne utrudnienia na Trasie Toruńskiej, ul. Puławskiej i al. Niepodległości oraz na torach kolejowych z Piaseczna
Paraliż miasta spowodowany remontem torów w Al. Jerozolimskich trwa w najlepsze. Wczoraj zniecierpliwieni korkami kierowcy zawracali przez podwójną linię ciągłą na Trasie W-Z albo wpychali się na tory przy katedrze św. Floriana. A Al. Jerozolimskie to dopiero pierwszy odcinek inwestycyjnego serialu. W ciągu najbliższych tygodni powinniśmy być przygotowani na drogowe trzęsienie ziemi.

- Prawdziwe korki dopiero się zaczną - mówi miejski inżynier ruchu Janusz Galas. - Zaplanowanych inwestycji jest tyle, że przez miasto będzie trudno przejechać. Kierowcy powinni zostawić auta, kupić bilety i przesiąść się do komunikacji publicznej.

Marchewka na Karowej i Trasie Siekierkowskiej

Na razie władze miasta stosują metodę kija i marchewki: po korkowej terapii szokowej w Al. Jerozolimskich zaproponują warszawiakom dwa przecięcia wstęgi. Dzisiaj o godz. 20 mają otworzyć po renowacji stuletni wiadukt Markiewicza na Karowej. Naczelnik Andrzej Marecki z Zarządu Dróg Miejskich przygotował na tę okazję show: paradę starych aut i pokaz iluminacji.

Zaś jutro w południe drogowcy udostępnią dla ruchu budowaną od 2005 r. sieć estakad u zbiegu Trasy Siekierkowskiej, Ostrobramskiej i Płowieckiej - w tym najdłuższy, 730-metrowy, wiadukt w Polsce.

Dobiegają też końca prace przy budowie estakady do centrum nad rondem Starzyńskiego. Według naszych informacji drogowcy planują otwarcie na początku lipca.

- Estakada jest gotowa, ale czekamy na próby obciążeniowe i pozwolenie na użytkowanie - mówi kierownik projektu Mieczysław Ciupa. - Na razie możemy nią puścić tylko jadącą na sygnale karetkę.

Kije w całym mieście

A co się dzieje w zaciszach gabinetów? Drogowcy szykują się do gigantycznej operacji: przerzucenia ruchu z zagrożonego katastrofą budowlaną wiaduktu Trasy Toruńskiej w stronę Żoliborza na wybudowany oboktymczasowy przejazd. Na powstałej z elementów mostu Syreny estakadzie kierowcy będą mieli po dwa wąskie pasy. Według wicedyrektora ZDM Marka Mistewicza stanie się to pod koniec czerwca.

- Na początku pozwolimy kierowcom wybrać: jazda tzw. wiaduktem Syreny albo jednym pasem jezdni na starym wiadukcie - mówi Leszek Kornalewski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów. - Po kilku tygodniach jadący z Targówka będą mieli tylko tymczasowy wiadukt.

W sobotę w rejonie pl. Trzech Krzyży zostaną zwężone Al. Ujazdowskie, pod którymi wodociągowcy wymienią swoje instalacje. Tydzień później korki sparaliżują Mokotów - roboty SPEC wyłączą z ruchu tramwaje w al. Niepodległości, na Rakowieckiej i Wołoskiej. Kierowcy będą jeździć al. Niepodległości wąską jezdnią na torowisku. Zamykane będą wjazdy w Koszykową i Trasę Łazienkowską.

W ZDM trwa przetarg na wykonawcę zaplanowanego na połowęlipca remontu ul. Puławskiej, od Domaniewskiej do Dolnej. W czasie prac ulica będzie zwężona o połowę, więc paraliż południowej części miasta jak w banku. Na północy korki to norma - trwa budowa czterech stacji metra pod ul. Kasprowicza i estakad bielańskich na Wisłostradzie.

Do komunikacyjnego paraliżu przyczynią się też kolejarze, którzy w sierpniu rozpoczną spóźniony remont torów między Warszawą Zachodnią i Okęciem. Ryszard Bandosz z Polskich Linii Kolejowychprzyznaje, że ruch pociągów będzie zatrzymywany na osiem godzin na dobę. Mieszkańcy Piaseczna mogliby dojeżdżać do stolicy samochodami i autobusami, ale drogowcy remontują... Puławską.

Przy tych inwestycjach bledną kłopoty ze wstrzymanym remontem Krakowskiego Przedmieścia. Wczoraj oficjele z ratusza spotkali się z szefami Mostostalu Warszawa, który grozi zerwaniem kontraktu. W piątek może dojść do ugody w tej sprawie.
KONRAD MAJSZYK


Cytat:Rozkopana Warszawa
Kumulacja inwestycji w stolicy

Skąd w mieście tyle budów? Doszło do wielkiego spiętrzenia planów miejskich i rządowych inwestorów - Zarządu Dróg Miejskich, Tramwajów Warszawskich, Metra Warszawskiego, Polskich Linii Kolejowych oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - którzy sięgnęli po dotacje UE. Warszawa próbuje nadrabiać wieloletnie zaległości w inwestycjach, ale przy większości europejskich stolic nadal wygląda jak uboga krewna (w komunikacji szynowej i połączeniach autostradowych biją nas na głowę nie tylko metropolie starej UE, ale też Praga i Budapeszt). Największe korki zaczną się w Warszawie w przyszłym roku, kiedy GDDKiA ma zacząć w końcu obiecywaną od lat 90. budowę obwodnicy. - Będzie wtedy w mieście taki komunikacyjny kocioł, że czasami wolałbym już nawet pójść na emeryturę i niech się ktoś inny tym zajmuje. Nie będzie jednak tak łatwo: jestem na taki numer za młody - przyznał się dziennikarzom szef GDDKiA na Mazowszu Wojciech Dąbrowski.


Europejskie - opis i lokalizacja osiedla

Cytat: Europejski pomysł na mieszkanie

Rzymski klimat, wiedeńska harmonia, paryska elegancja i inne najbardziej inspirujące elementy europejskich miast składają się na wizję naszego osiedla.Od samego początku inwestycji robimy wszystko według planu stworzonego przez renomowanych architektów. Na naszym osiedlu nie ma miejsca na przypadek. Każde rozwiązanie jest dokładnie przemyślane. Od kompleksowej wizji zabudowy, poprzez infrastrukturę usługową, aż po staranną aranżację ogródków i eleganckie wykończenie budynków. Nasze osiedle jest po prostu europejskie. Przyjedź i przekonaj się sam.

Osiedle z wizją

O projekcie
Osiedle Europejskie to przestrzeń zaprojektowana z wielką dbałością o komfort życia. Strukturę osiedla tworzą samodzielne, ogrodzone i monitorowane kwartały. Budynki mieszkalne otoczone są zielenią, która wraz z elementami małej architektury tworzy przytulny, przyjemny nastrój. Całość wpisuje się w przemyślany plan urbanistyczny i tworzy spójny krajobraz rzadko spotykany na nowych osiedlach.

Ekologia
Osiedle powstaje w jednym z najpiękniejszych i najzdrowszych zakątków Krakowa. W pobliżu są piękne tereny rekreacyjne, które tworzą zielone i niezabudowane okolice Kostrza i Pychowic. Występująca tu roślinność objęta jest w wielu przypadkach całkowitą ochroną. Sama inwestycja prowadzona jest w taki sposób, aby w jak najmniejszym stopniu wpływać na środowisko naturalne. Podczas realizacji prac dążono do zachowania istniejącej na terenie inwestycji zieleni - drzew i krzewów, a w przypadku kolizji obiektów z istniejącą zielenią dokonano kompensacji przyrodniczej poprzez nasadzenie nowych drzew i krzewów. Właściciele mieszkań znajdujących się na parterze dostają do dyspozycji własne ogródki.

Perspektywa
Z kaskadowo usytuowanego osiedla rozpościera się piękny widok na Las Wolski z Kopcem Kościuszki i klasztorem Kamedułów na Bielanach. Dobrze widoczne jest również centrum miasta z sylwetkami kościoła Mariackiego i Wawelu. W wielu mieszkaniach zastosowano duże przeszklenia, które umożliwiają podziwianie panoramy Krakowa i otaczającej zieleni.

Europejskie wykonanie

Osiedle Europejskie to nie tylko śmiały projekt i nowoczesna wizja. To także perfekcyjne wykonanie i gwarancja oddania mieszkań na czas. Osiedle realizowane jest z wysokiej klasy materiałów budowlanych i wykończeniowych. Budynki ocieplane są wełną mineralną. Znakomite parametry cechują elewacje zewnętrzne, pokryte markowymi tynkami mineralnymi, a w części okładzinami kamiennymi. Wysokiej klasy kamieniem jest również wykończony hol i korytarze każdego budynku; stolarka okienna jest drewniana. Na uwagę zasługuje jakość konstrukcji i detali z metalu - ogrodzeń i balustrad balkonów.
Z blachy tytanowo - cynkowej wykonane zostały zwieńczenia budynków w postaci gzymsów i okapów. Generalnym wykonawcą osiedla jest doskonale znana w Polsce i zagranicą firma Warbud S.A. z Warszawy. Powstała w 1989 roku, należy do międzynarodowej grupy budowlanej VINCI i jest obecnie zaliczana do pierwszej piątki największych przedsiębiorstw budowlanych w naszym kraju.
Jej najbardziej znane realizacje to: Atrium Tower i Atrium Biznes Center, Centrum Daewoo, biurowiec Elektrim S.A., FIM Tower, Galeria Mokotów, Galileo, Zakłady Henkel Cosmetic, Kino Atlantic, Hotel Mercure, Edison, biurowiec Nautillus, Newton, osiedle mieszkaniowe "Drogomilska", osiedle mieszkaniowe "Oaza", Galeria Kazimierz.

Etapy realizacji

Każdy z kwartałów osiedla nosi nazwę jednego ze znanych miast europejskich. Do tej pory powstały: Londyn (175 mieszkań),
Paryż (186 mieszkań), Rzym (174 mieszkania), Wiedeń (142 mieszkania), a także Praga (136 mieszkań) i Ateny (296 mieszkań). Trwa budowa kolejnych etapów: Amsterdamu (99 mieszkań) i Lizbony (253 mieszkania). Nasze mieszkania cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Na chwilę obecną sprzedaliśmy ponad 1400 komfortowych i funkcjonalnych lokali mieszkalnych oraz apartamentów, a do końca roku 2012 przewidujemy oddanie ogółem 2400 mieszkań.



informacja ze strony internetowej dewelopera NOVO MAAR Sp. z o.o. 2008-09-25

europejskie_budowa.jpg  Opis:

Południowa obwodnica Warszawy przejdzie przez Piaseczno

Za dwa, trzy miesiące przy lotnisku Okęcie ma się zacząć budowa nowej drogi ekspresowej, która będzie fragmentem południowej obwodnicy Warszawy. Przez dwa lata ogromnych utrudnień można się spodziewać na Puławskiej i Marynarskiej.

Generalna Dyrekcja Dróg ogłosi dziś przetarg, w którym za dwa-trzy miesiące wybierze wykonawcę ośmiokilometrowej drogi ekspresowej w kształcie litery "L". Będzie prowadzić od ul. Marynarskiej na Służewcu wzdłuż torów linii radomskiej aż za lotnisko Okęcie. To pierwszy odcinek planowej od lat trasy N-S. Powstanie też dwuipółkilometrowy odcinek południowej obwodnicy Warszawy od lotniska do Puławskiej. Trasa ta w przyszłości ma się połączyć za autostradą A2, która od zachodu i od wschodu dotrze do rogatek stolicy.

Po co drogowcy wytyczają arterię z kilkoma ślepymi wlotami, która będzie raczej słabo wykorzystana? Bo uznali, że muszą od czegoś zacząć budowę dróg ekspresowych na południu Warszawy, a to słabo zaludniona część miasta. Drogowcy liczą, że przetarg uda się rozstrzygnąć dość szybko i zimą wykonawca przystąpi do prac przygotowawczych. W październiku wojewoda ma wydać pozwolenie na budowę tego odcinka.

- Roboty potrwają w sumie ponad dwa lata - zapowiada Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Spowodują ogromne zamieszanie w okolicy. Na początek w rejonie ul. Marynarskiej. Po kilku latach od przebudowy jej skrzyżowania przy Galerii Mokotów znowu trzeba będzie wstrzymać ruch tramwajów na Służewiec, bo tamtejsza pętla tramwajowa musi zostać przesunięta. Nad torami planowany jest ogromny węzeł. GDDKiA zapowiada, że utrudnienia dla kierowców będą jak najmniejsze. - Najpierw powstaną nowe wiadukty. Potem zostanie przerzucony na nie ruch ze starych estakad, które zostaną zburzone i postawione od nowa [choć ledwie dziesięć lat temu przeszły kapitalny remont - red.]. Kierowcy zawsze będą mieli po dwa pasy w każdym kierunku.

Gorzej może być na Puławskiej, gdzie powstanie pierwsza część węzła z przyszłą południową obwodnicą Warszawy. Tu zamiast trzech pasów w każdą stronę między Piasecznem a Warszawą w czasie budowy będą tylko dwa. Szczegółową organizację ruchu i harmonogram prac przygotuje ich wykonawca.

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych zapowiada, że równocześnie z budową węzła przy ul. Marynarskiej będzie poszerzał tę ulicę do trzech pasów w każdym kierunku. Między stacją PKP Służewiec a Galerią Mokotów znikną skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Nad ulicą ma powstać wiadukt dla jadących ul. Postępu. Te prace zaczną się najwcześniej w połowie przyszłego roku.

Wciąż za to nie wiadomo, kiedy rozpocznie się budowa kluczowego odcinka południowej obwodnicy Warszawy - od lotniska do węzła Konotopa pod Piastowem, gdzie ma się połączyć z autostradą A2. Drogowcy nadal wykupują grunty i czekają na decyzję środowiskową. Trzeba też znaleźć mieszkanie zastępcze dla lokatorów domów komunalnych we Włochach i w Ursusie. GDDKiA chce zacząć budowę tego odcinka w przyszłym roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5776930,Start_ekspresowki_kolo_lotniska.html

"Grupa mokotowska" rozbita przez CBŚ

Cytat: W niedzielę rano CBŚ rozbiło grupę mokotowską. 300 funkcjonariuszy Biura i policyjnych antyterrorystów weszło w sumie do 25 mieszkań w Warszawie i jej okolicach. Zatrzymano 20 osób, w tym czterech liderów gangu. Według informacji policji przestępcy planowali m.in. uprowadzenia policjantów i prokuratorów. Wieczorem prokurator krajowy Marek Staszak powiedział, że większości członków prokuratura już postawiła zarzuty.

- Grupa mokotowska został całkowicie rozbita. W tej chwili w Warszawie i jej okolicach nie działa żadna znacząca grupa zorganizowana - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

Rzecznik KGP: W Warszawie nie ma już gangów.

Akcja CBŚ została przeprowadzono w niedzielę rano. 300 policjantów z Biura i policyjnych antyterrorystów weszło do 25 mieszkań w Warszawie i jej okolicach. Wpadło m.in. ścisłe kierownictwo gangu - Karol R. pseud. Karol, Norbert D. pseud. Szlugu, Krzysztof P. pseud. Skrzat i Janusz M. pseud Jarek.

- Zatrzymani byli kompletnie zaskoczeni. W akcji brali udział antyterroryści, ponieważ wiedzieliśmy, że członkowie gangu mogą być niebezpieczni i mieć przy sobie broń - powiedział Zbigniew Urbański z wydziału prasowego KGP.

Jak dodał, przestępcy planowali m.in. uprowadzenia policjantów i prokuratorów prowadzących śledztwa dotyczące działalności gangu. Śledczy otrzymali ochronę.

- Zatrzymani członkowie gangu będą odpowiadać za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, handel narkotykami, bronią i rozboje - dodał Urbański.

Większości z 20 zatrzymanych w niedzielę członków tzw. grupy mokotowskiej prokuratura postawiła już zarzuty; w poniedziałek można spodziewać się wniosków o tymczasowe aresztowania - powiedział w niedzielę wieczorem w TVN24 prokurator krajowy Marek Staszak.

Jeden z najniebezpieczniejszych gangów w Polsce

Grupa mokotowska - była przez policję określana jako jedna z najniebezpieczniejszych w Polsce, specjalizowała się w napadach na tiry, handlu bronią i narkotykami (także na skalę międzynarodową), praniu brudnych pieniędzy.

Jej rozbicie zaczęło się pod koniec 2005 r. gdy CBŚ zatrzymało 17 jej członków. Wcześniej w 2004 r. "wpadł" szef starego "mokotowa" Andrzejem H., ps. Korek. Został on aresztowany przez gdański sąd pod zarzutem przemytu 325 kg kokainy z Ameryki Południowej do Gdyni w 2003 r.

Grupa "Korka" systematycznie zawłaszczała strefy wpływów po "grupie pruszkowskiej", wyrastając na najgroźniejszą w kraju. Gang zajmował się narkobiznesem, a zbrojne ramię grupy czerpało zyski ze ściągania haraczy i uprowadzeń.

Nowy "mokotów" powstał właśnie z niedobitków poprzedniej grupy kierowanej przez "Korka" i gangu żoliborskiego. Śledztwo w sprawie grupy prowadzi prokuratura okręgowa w Ostrołęce.



Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5159248.html

Curiosa Polonica

Cytat: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce

Zgwałcona czternastolatka przyjechała do warszawskiego szpitala, by usunąć ciążę. Ale krok w krok za nią podążał ksiądz i działaczki z organizacji obrońców życia. 14-letnia Agata ma prawo do legalnej aborcji, gdyż jej ciąża jest wynikiem gwałtu. Potwierdziła to lubelska prokuratura.

Dziewczyna najpierw chciała dokonać aborcji w Lublinie, gdzie mieszka. Jednak dwa szpitale odmówiły. W jednym z nich podczas rozmowy dziewczyny i jej matki z ordynatorem nagle pojawił się ksiądz. Zaczął przekonywać nieletnią, że powinna urodzić.

Od tej pory księża, kobiety i psycholodzy z organizacji antyaborcyjnych nie dają jej spokoju. Dlatego matka Agaty poprosiła o pomoc Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która pomagała znaleźć szpital, w którym dokonają zabiegu. Miał się odbyć w tym tygodniu przy ul. Inflanckiej w Warszawie. Dziewczyna przyjechała w środę rano. Według przedstawicielek Federacji następnego dnia w szpitalu pojawił się ksiądz z Lublina i kobiety z organizacji pro-life.

- Nie wiem, jak ksiądz dowiedział się o prywatnym zabiegu przeprowadzanym w stolicy - zastanawia się Wanda Nowicka, przewodnicząca Federacji. - Niewątpliwie naruszono tajemnicę lekarską i prawo pacjenta do prywatności.

Według opowieści pracowników szpitala, gdy do lecznicy przyjechali przeciwnicy aborcji, rozpętało się piekło. - To był koszmar– opowiada pracownica. - Oni ją zaszczuli. Prócz księdza pojawili się także dziennikarze albo z Radia Maryja, albo z Telewizji Trwam. A kobiety z organizacji antyaborcyjnych okupowały sekretariat. Gdybyśmy zrobili ten zabieg, moherowe berety by nas zjadły.

Dyrekcja szpitala potwierdza, że pacjentka leżała na oddziale, ale do zabiegu nie doszło. Tego, co się wydarzyło, nie chce komentować.

- Otrzymaliśmy faksem pismo z sądu, że zabieg nie może się odbyć, dlatego pacjentka została wypisana - mówi Janusz Siemaszko, dyrektor szpitala przy Inflanckiej. Jakie pismo? Dyrekcja nie chce pokazać, zasłaniając się tajemnicą lekarską. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o postanowienie sądu rodzinnego o umieszczeniu małoletniej w Pogotowiu Opiekuńczym w Lublinie na czas zakończenia sprawy o pozbawienie matki władzy rodzicielskiej.

- Chcą mi zabrać córkę, odebrać prawa rodzicielskie - powiedziała nam tylko matka Agaty.

W czwartek Agata została wypisana. Gdy razem z matką wyszła ze szpitala, to krok w krok szły za nimi kobiety z organizacji pro-life – opowiadają działaczki Federacji. Matka zatrzymała radiowóz. Policja zabrała je na komisariat w Śródmieściu. Ale i tam dotarły działaczki obrony życia.

W międzyczasie do komisariatu na warszawskim Mokotowie wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na nakłanianiu małoletniej do przerwania ciąży. Złożył je przedstawiciel Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Ta sama organizacja proponuje znowelizować ustawę o planowaniu rodziny i wykreślić przepis, który dopuszcza usunięcie ciąży, w przypadku gdy jest ona wynikiem gwałtu lub zachodzi prawdopodobieństwo nieodwracalnego upośledzenia płodu bądź nieuleczalnej choroby dziecka. Usunięcie ciąży miałoby być dopuszczalne jedynie w przypadku ratowania życia matki.

Nawet na komisariacie dziewczynie i jej mamie obrońcy życia nie dawali spokoju.

- Kilka przeciwniczek aborcji oraz dwaj księża siedzieli w komisariacie, gdy trwało przesłuchanie - potwierdza kom. Marcin Szyndler, rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji.

Po przesłuchaniu kobiety radiowozem przewieziono do Lublina. Była już noc. Teraz Agata przebywa w lubelskim pogotowiu opiekuńczym. Widziałam, jak siedziała na piętrowym łóżku z matką i pracowniczką ośrodka. Dyrektor twierdzi, że jest w dobrej formie.

- Dziewczyna i jej matka czują się zaszczute - mówi Wanda Nowicka. Podkreśla, że w Polsce zdarzają się problemy z przeprowadzeniem legalnych aborcji, ale z takimi szykanami do tej pory się nie spotkała.

- Dziewczyna dostaje SMS-y od obrońców życia, że powinna urodzić. Robią jej pranie mózgu. Moim zdaniem rozmawia tylko z psychologami wskazywanymi przez organizacje prorodzinne. Jak ma podjąć świadomą decyzję? - pyta Nowicka.

* * *

W Polsce kobieta może dokonać legalnej aborcji, m.in. gdy ciąża jest z gwałtu, jeśli nie upłynęło więcej niż 12 tygodni od poczęcia. Agata jest w 10. lub 11. tygodniu ciąży. Stwierdzenie gwałtu wystarcza do przeprowadzenia zabiegu, jednak poszkodowana musi wyrazić pisemną wolę. W przypadku nieletnich potrzebna jest także zgoda opiekuna prawnego.

Imię bohaterki zostało zmienione

Źródło: Gazeta Wyborcza

Galeria Jurajska

Poruszam temat galerii na wyspie ponieważ miasto podpisało nową umowę z inwestorem

Powstanie m.in. łącznik z rondem do DK-1 oraz Krakowska-bis. Dzielnica zmieni swoje oblicze.
Prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona podpisał dziś umowę z GTC Galeria CTWA Spółka z o. o. na realizację i sfinansowanie otoczenia drogowego nowej galerii handlowej (Galeria Jurajska), która powstanie miedzy ulicą Krakowską a Drogą Krajową nr 1.
W podpisaniu umowy wzięli przedstawiciele wszystkich miejskich służb, które brały udział w pracach, zmierzających do powstania Galerii, przede wszystkim Miejskiego Zarządu Dróg.

- Ta umowa, jak i budowa galerii handlowej zmieni całą część miasta, dotychczas zaniedbaną. Nie bez przyczyny wybudowaliśmy tutaj stołówkę dla osób ubogich. Przedłużenie ulicy Sobieskiego do DK-1 skomunikuje ją ze śródmieściem. Program dla częstochowskiej zapałczarni, odpowiednie wykorzystanie browaru, rewitalizacja dzielnicy, zmieni ten obszar miasta – powiedział Prezydent Tadeusz Wrona.

GTC zobowiązuje się do wybudowania i poniesienia kosztów:
· projektowanej ulicy Krakowskiej–Bis od połączenia z ul. Krakowską do ulicy Strażackiej, łącznie z obiektami mostowymi, skrzyżowaniem z ul. Strażacką oraz oświetleniem ulicznym,
· łącznika ulicy Krakowskiej z projektowaną ulicą Krakowską bis na wysokości Galerii
· kolektora deszczowego.
Deweloper zobowiązuje się także do:
· wykonania na własny koszt zjazdu z Drogi Krajowej nr 1,
· mostu na rzecze Warcie
· oraz ronda stanowiącego dojazd do galerii, W projekcie ronda przy zjeździe z Drogi Krajowej nr 1.
· GTC zapewni możliwość zjazdu ogólnodostępną drogą wewnętrzną do Hali Targowych „Warta”.

Koszt tych prac - drogowych - ocenia się na 15 mln złotych.
Według firmy GTC sama Galeria Jurajska będzie najdroższym projektem spółki, a przecież budowała ona takie galerie handlowe, jak Mokotów w Warszawie czy w Krakowie. Firma prowadzi już rozmowy z wykonawcą, którym ma być firma Strabag. Galeria będzie miała 48 tys. m kw. powierzchni sprzedaży.

Ma być łatwo rozpoznawalna, gdyż w planie zagospodarowania przestrzennego zawarto warunki dotyczące reprezentacyjnej elewacji i materiałów, z których ma być wykonana.

- Miasto postawiło przed nami bardzo duże wymagania związane z miejscami parkingowymi. Znajdą się one pod samą galerią, jak i na terenie koło głównego budynku. Za kilka tygodni przedstawimy publicznie projekt Galerii – zapowiedzieli przedstawiciele GTC.

Miasto myśli już o modernizacji ulic Strażackiej i Nadrzecznej, zapisano to w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym.

Globe Trade Centre S.A. (GTC)

Jest jednym z czołowych deweloperów w Europie Środkowowschodniej. Firma działa od roku 1994. GTC inwestuje w trzech głównych segmentach rynku nieruchomości: w budynki biurowe, centra handlowe oraz nieruchomości mieszkaniowe. Spółka realizuje projekty deweloperskie w Polsce, na Węgrzech, w Czechach, Rumunii, Serbii, Chorwacji, Bułgarii, Słowacji i na Ukrainie.
W 2004 roku Globe Trade Centre S.A. otrzymała tytuł Dewelopera Roku oraz Wyróżniającej się Firmy w konkursie CEE Real Estate Quality Awards. GTC zostało wybrane spośród 60 nominowanych firm przez jury złożone z 16 przedstawicieli czołowych firm na rynku nieruchomości Europy Środkowowschodniej.
GTC zostało także wyróżnione w konkursie Europaproperty SEE Real Estate Awards tytułem najlepszej firmy deweloperskiej w Europie Południowo-Wschodniej w 2005 roku. Nagroda SEE Developer of the Year 2005 została przyznana przez międzynarodowe jury, w skład którego wchodzili prominentni przedstawiciele firm działających na rynku nieruchomości w regionie (ze strony internetowej GTC).
Odnośniki do projektów/
http://www.czestochowa.pl...-18.6579208168#
http://www.czestochowa.pl...-18.6579208168#